Podświetlenie LCD ATMEGA

To forum jest dla wszystkich pasjonatów mikrokontrolerów AVR Atmela. Wymiana doświadczeń i pomoc dla początkujących w pisaniu programów zarówno w C, Asemblerze jak i BASCOM. Zapraszam znawców tematu, aby pomogli wszystkim początkującym!
ODPOWIEDZ
bolous
-
Posty: 20
Rejestracja: 28 kwie 2011, 8:17
Lokalizacja: Gdynia

Podświetlenie LCD ATMEGA

Post autor: bolous » 28 cze 2011, 18:37

Witam

Czy takie sterowanie podświetleniem wyświetlacza LCD za pomocą tranzystora jest dobre?? Chodzi o sposób podłączenia.
Załączniki
bez tytułu.JPG

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 28 cze 2011, 18:49

Sterowanie podświetleniem jest zrobione nietypowo. Jest to dobre rozwiązanie, aczkolwiek musisz być świadom 2 rzeczy:

- Podświetlenie będzie zapalone gdy na pinie podasz zero, zgaszone gdy podasz jeden.
- Nie zastosowałeś rezystora ograniczającego prąd podświetlenia. LCD powinien taki rezystor zawierać, jednak nie musi. Ryzykujesz spaleniem podświetlenia.

owoc0
-
Posty: 13
Rejestracja: 26 cze 2011, 14:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: owoc0 » 28 cze 2011, 19:06

Jakbyś chciał załączać, wystawiając stan wysoki, zawsze możesz sterować tym PNP dodatkowym tranzystorem NPN.

Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 28 cze 2011, 20:44

Rezystor ograniczający prąd podświetlania może być konieczny (w nocie aplikacyjnej wyświetlacza powinien być podany maksymalny prąd diod podświetlających). Tranzystorem PNP można włączać podświetlanie od plusa, podając na bazę (przez rezystor) stan niski (jak na załączonym przez Pana schemacie). Natomiast pojedynczym tranzystorem NPN można włączać podświetlanie od GND, (L+ wyświetlacza do plusa) podając na bazę (przez rezystor) stan wysoki. W obu przypadkach można sterować jasnością podświetlania wystawiając na nóżkę procesora przebieg PWM.

bolous
-
Posty: 20
Rejestracja: 28 kwie 2011, 8:17
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: bolous » 28 cze 2011, 21:15

c4v2 pisze:jak na załączonym przez Pana schemacie
Jaki tam Panie :P:P

Dzięki za pomoc :) Z tego co sie orientuje to wyświetlacz powinien miec wbudowany rezystor ograniczający prad podświetlenia. Skoro takie rozwiazanie jest OK to przy nim zostane :)

ssaku
-
Posty: 1
Rejestracja: 27 sty 2009, 21:19
Lokalizacja: Tarnów

Post autor: ssaku » 12 sie 2011, 7:55

Bezpośrednio z procka nie bedzie ?

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 sie 2011, 9:37

ssaku, proszę pisać pełnymi zdaniami.

Jeżeli chodzi ci o to, czy będzie podświetlenie działać po podłączeniu bezpośrednio do nogi procesora, to nie nie będzie. Porty procesora mają maksymalną wydajność w okolicach 20mA. Można sterować jedną diodą LED+rezystor.
Wystarczy poczytać specyfikację procesora, oraz specyfikację jaki prąd jest wymagany do podświetlenia wyświetlacza.

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 12 sie 2011, 18:31

rezasurmar pisze:Jeżeli chodzi ci o to, czy będzie podświetlenie działać po podłączeniu bezpośrednio do nogi procesora, to nie nie będzie. Porty procesora mają maksymalną wydajność w okolicach 20mA.
Z jednej nie, ale jak zrównolegli trzy nogi to 60mA ma jak znalazł. Oczywiście nie możesz przekroczyć dopuszczalnego prądu dla kawałka portu (tak jest taki parametr, czasem to 100mA, czasem 150mA), a także nie możesz stosować pojedynczych operacji bitowych na tych nogach.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 sie 2011, 19:31

Nie wiem czy to dobra rada dla początkującego ;). Wg mnie to najgorsze rozwiązanie z możliwych, wiem, że niby można, są tacy co i silnik potrafią wysterować bezpośrednio z procka. Vide szkoła konstruktorów EdW, nie jest to bynajmniej dobra droga do dobrego projektowania.

PS. Sam czasem zrobię jakąś prowizorkę, ale bardziej celem sprawdzenia, a nie jako cel sam w sobie.
Przypominam, że to są parametry graniczne portów i bynajmniej procesor nie jest nieskończonym źródłem prądu. Ma swoje ograniczenia w stratach mocy etc.

PS. na elce, pewnie by obydwa powyższe posty poleciały dawno do kosza, za łamanie któregoś tam punktu regulaminu.
Przypominam, że najpierw należy opanować podstawy, a dopiero potem można coś sobie ułatwić, jeżeli jesteśmy pewni w 110%, że to będzie na pewno działać niezawodnie.

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 12 sie 2011, 19:55

rezasurmar pisze:Nie wiem czy to dobra rada dla początkującego .
To nie rada, a tylko inny sposób rozwiązania problemy małym kosztem.
rezasurmar pisze:Przypominam, że to są parametry graniczne portów i bynajmniej procesor nie jest nieskończonym źródłem prądu.
60mA(zakładana) a 100mA(maksymalna z czterech nóg) to jednak jest różnica. I nie ma tu mowy o przekroczeniu parametrów, jest zapas. Dodatkowo napisałem, że jest granica i jest jasno określona.
rezasurmar pisze:PS. na elce, pewnie by obydwa powyższe posty poleciały dawno do kosza, za łamanie któregoś tam punktu regulaminu.
Jako moderator możesz to puścić w kosza. W zasadzie, to proszę bardzo: pkt.6 pierwsza kulka. Pasi chyba?
Przypominam, że najpierw należy opanować podstawy, a dopiero potem można coś sobie ułatwić, jeżeli jesteśmy pewni w 110%, że to będzie na pewno działać niezawodnie.
Takie dublowanie, a nawet poczwarzanie z powodzeniem już stosuję(-jemy) od 10 lat w projektach z FPGA jak trzeba coś większego posterować. Dajmy na to AZ850, albo RM822 prosto z IO... Więc dlaczego to niby nie działa niezawodnie i nie należy do kanonu "dobrego projektowania"?

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 sie 2011, 20:09

Wyraziłem tylko swoje zdaje i mój punk widzenia na kwestię "upraszczania" za wszelką cenę wszystkiego co nas otacza. Przykład z FPGA trafny, chociaż te układy są całkowicie inaczej projektowane niż AVRy, ale pomijając to, wykorzystanie kilku nóg celem zwiększenia wydajności prądowej było już stosowane za czasów TTL i CMOS, ale nigdy nie należało do rozwiązań eleganckich. Owszem, jeżeli mamy mało miejsca na płycie PCB, budujemy jakieś miniaturowe urządzenie, odpowiednio zabezpieczamy wyście procesora przed uszkodzeniem to zgadzam się, jest to jakieś wyjście. Lecz niestety wielu początkujących poprzestaje na ślepym podłączaniu wszystkiego bez czytania not katalogowych o dopuszczalnych prądach.

Nie zależy mi na tym by każdy "kontrowersyjny" temat puszczać do kosza, uważam, że wiele ciekawych wątków przez to znika.
Po prostu uważam, że dla zaawansowanego i doświadczonego konstruktora, który zdaję sobie sprawę z wszystkich konsekwencji swoich czynów jest to metoda uzasadniona, ale wpuszczanie od razu na głębokie wody "młodego" nie jest wg. mnie dobrym pomysłem.
Z tego co przez lata czytałem w EdW i nie tylko, większość doświadczonych kolegów stara się tego unikać.

PS. Pamiętam układy z radioelektronika, jak do sterowania głośnika w jakimś autoalarmie użyto 6połączonych równolegle inwenterów, celem zwiększenia ich wydajności prądowej.
Tylko po pierwsze, żadna bramka nie otwiera się i nie zamyka w jednym i tym samym momencie, żadna nie ma identycznych czasów narastania i opadania.
Nie badałem najnowszych układów pod tym względem, ale wiem, że cmos ma tendencję do zatrzaskiwania się, jeżeli połączymy kilka wyjść ze sobą to pewne zjawiska przestają być przewidywalne.
Kiedyś zalecane było łączenie wyłącznie bramek typu otwarty kolektor lub otwarty dren.
Możliwe, że po dokładniejszej analizie wyszło by, że nic w przykładowym AVRku się niepokojącego nie będzie działo, ale jest to tyko dowód na poparcie mojej tezy, że potrzeba odrobinę doświadczenia, oraz chęci eksperymentowania z zrozumieniem.

ODPOWIEDZ