rezasurmar pisze:Wrzuć zdjęcie na
http://www.trioda.com/forum/ tam na 100% ci zidentyfikują, podobna jest do EF22, ale EFka ma ekran na całości.
Na pewno nie jest to EF22: widać małą anodę sekcji triodowej poniżej
durszlaka oslaniającego sekcję heptodową. Oprócz UCH21 może to być także ECH21. Można je odróżnić mierząc omomierzem (tj na zimno) oporność żarzenia: dla ECH21 wychodzi około 3 omów, dla UCH21 - dziesieciokrotnie więcej. Sama długość
durszlaka (lub gęstej
pończochy występującej w niektórych wykonaniach) nie stanowi pewnego kryterum: bywają wykonania ECH/UCH21 z długim ekranem, takim jaki mają EF22.
Cokół tych lamp nie jest cokołem oktalowym lecz loktalowym: różnią się one wyprowadzeniami. Loktal ma szpilki wtapiane w szkło (analogicznie jak heptal, rimlock, noval, magnoval) oktal zaś - grube kołki, osadzone na ogół w bakielicie. Klucz cokołu oktalowego jest również bakelitowy, tym samym nie da się go wykorzystać w roli dodatkowego dziewiątego wyprowadzenia. Ani też wtykać lamp loktalowych w podstawki oktalowe i odwrotnie.
Wlaściwie jedynym sensownym wykorzystaniem tej lampy jest serwis lub rekonstrukcja starych radioodbiorników (np. Pionier w przypadku UCH21 lub Mazur w przypadku ECH21). Stosowano w nich dwie takie lampy: mieszacz (heptoda) z heterodyną (trioda) oraz wzmacniacz p.cz. (heptoda) i wstępny stopień m,cz. (trioda). Wyłącznie do celów audio stosowano ją tylko wyjątkowo, w szczególności w radiowęzłowej wersji radioodbiornika "Aga" heptoda stanowiła wzmacniacz napięciowy m.cz., trioda zaś - odwraczacz fazy dla przeciwsobnego stopnia mocy na dwóch EBL21.
Tomek Janiszewski