Nie chciałbym być niemiły, ale zawsze myślałem, że próbki elementów zamawia się nie na zasadzie:" Zamówie siobie coś z tej firmy, bo jest najłatwiej dostać próbki od nich" tylko na przykład: "Ciężko bedzie bez tego układu... Masa roboty, trzeba by użyć ze 6 układów standardowych w zamian za ten jeden. Spróbuje zamówić- może przyslą."
Kilka postów wyżej napisano, że firmy przestają wysyłać próbki przez takie tematy jak ten. NIE! Przestają wysyłać bo nie wszyscy myślimy (rozumujemy) poprawnie...
Darmowe próbki podzespołów elektronicznych.
- Sagittarius
- Użytkownik
- Posty: 130
- Rejestracja: 29 maja 2007, 9:29
- Lokalizacja: Kujawsko-pomorskie
- Kontakt:
A ja mam o samplach nieco inne zdanie.
Dobrze jest zapoznać się z jakimś nowym układem, użyć go, potestować. Uważam jednak, że nie jest dobrym pomysłem używanie go w projektach. Jak wcześniej w tym temacie wspomniano, próbki są raczej dla firm zajmujących się produkcją i projektowaniem urządzeń, bądź dla uczelni i studentów w celach edukacyjnych. Zarówno w pracy, jak i poza nią staram się nie bazowac nie tylko na próbkach, ale i na egzotycznych elementach. Co mi z tego przyjdzie, że użyję czegoś, co ma wiele funkcji i spełnia wszystkie moje wymagania teraz, skoro w przypadku uszkodzenia elementu lub chęci użycia go w dalszych projektach, zdany jestem na rezygnację z jego dóbr? Nie jest tajemnicą, że wielu układów nadal nie można nabyć w naszym kraju, a import jest nieopłacalny. Zanim użyję czegoś, sprawdzam, jaka jest możliwość zakupu elementu w Polsce lub jakie jest prawdopodobieństwo jego dostępności w najbliższym czasie. Problemem są nie tylko drogie układy. Ostatnio szukałem mikrokontrolera AT89S4051. Jest to następca 89C4051 z możliwością programowania w systemie. Wielu dostawców (poważnych na naszym rynku) nie mogło dostarczyć układu w ilościach detalicznych. Kilku zaproponowało dostawę 100 sztuk. W ostateczności znalazłem dostawcę, z tym, że w kraju nie ma takiego (przynajmniej po długim szukaniu takiego nie znalazłem), który ma w swojej ofercie układy w obudowach DIL. Zamówiłem wersję SMD, ale zdecydowałem się na nią, gdyż wszystko wskazuje na to, że będzie długo dostępna no i kosztuje około 8zł w ilościach detalicznych.
Z pewnością wiele osób się ze mną nie zgadza, ale takie jest moje zdanie. Nie mam nic przeciwko próbkom, ale trzeba ich używać z rozwagą i po dłuższym namyśle w projektach, co do których mamy jakieś plany. Takie podejście odnośnie dostępności urządzeń i elementów oraz standaryzacja używanych rozwiązań w obwodach automatyki na linii wiele razy już się w moim przypadku sprawdziło, a wysiłek włożony w przygotowanie zwrócił się z nawiązką w czasie eksploatacji i serwisowania.
Dobrze jest zapoznać się z jakimś nowym układem, użyć go, potestować. Uważam jednak, że nie jest dobrym pomysłem używanie go w projektach. Jak wcześniej w tym temacie wspomniano, próbki są raczej dla firm zajmujących się produkcją i projektowaniem urządzeń, bądź dla uczelni i studentów w celach edukacyjnych. Zarówno w pracy, jak i poza nią staram się nie bazowac nie tylko na próbkach, ale i na egzotycznych elementach. Co mi z tego przyjdzie, że użyję czegoś, co ma wiele funkcji i spełnia wszystkie moje wymagania teraz, skoro w przypadku uszkodzenia elementu lub chęci użycia go w dalszych projektach, zdany jestem na rezygnację z jego dóbr? Nie jest tajemnicą, że wielu układów nadal nie można nabyć w naszym kraju, a import jest nieopłacalny. Zanim użyję czegoś, sprawdzam, jaka jest możliwość zakupu elementu w Polsce lub jakie jest prawdopodobieństwo jego dostępności w najbliższym czasie. Problemem są nie tylko drogie układy. Ostatnio szukałem mikrokontrolera AT89S4051. Jest to następca 89C4051 z możliwością programowania w systemie. Wielu dostawców (poważnych na naszym rynku) nie mogło dostarczyć układu w ilościach detalicznych. Kilku zaproponowało dostawę 100 sztuk. W ostateczności znalazłem dostawcę, z tym, że w kraju nie ma takiego (przynajmniej po długim szukaniu takiego nie znalazłem), który ma w swojej ofercie układy w obudowach DIL. Zamówiłem wersję SMD, ale zdecydowałem się na nią, gdyż wszystko wskazuje na to, że będzie długo dostępna no i kosztuje około 8zł w ilościach detalicznych.
Z pewnością wiele osób się ze mną nie zgadza, ale takie jest moje zdanie. Nie mam nic przeciwko próbkom, ale trzeba ich używać z rozwagą i po dłuższym namyśle w projektach, co do których mamy jakieś plany. Takie podejście odnośnie dostępności urządzeń i elementów oraz standaryzacja używanych rozwiązań w obwodach automatyki na linii wiele razy już się w moim przypadku sprawdziło, a wysiłek włożony w przygotowanie zwrócił się z nawiązką w czasie eksploatacji i serwisowania.