KiCAD - poradnik dla początkujących
Mam jeszcze wskazówkę dla kolegi, który rysował schemat Marshalla 3530: to jest błędna droga. Bawiłem się tym preampem i jest on dość słaby. Główna wada to regulacja barw w postaci szeregowych filtrów. Co prawda pozwala to na ich dokładne ustawienie ale w konsekwencji całość dość mocno szumi. Niektórzy na to nie zwracają uwagi ale będą też tacy co powiedzą, że taki poziom szumu jest nieakceptowalny. Ja należę do tej drugiej grupy.
Marek
Marek
Temat ubogich bibliotek KiCAD'a był już wielokrotnie poruszany nie tylko na tym forum. Program się rozwija i pojawiają się nowe jego wersje. Niestety nie idzie to w parze z rozwojem bibliotek elementów tego programu. Po zainstalowaniu KiCAD'a mamy ciągle te same dość stare i nieaktualizowane biblioteki. Możliwości są dwie. Pierwsza to samodzielne zaprojektowanie potrzebnych bibliotek. Druga możliwość to wyszukanie potrzebnych bibliotek elementów. Oczywiście może się tak zdarzyć, że pobrane biblioteki będą zawierały błędy. Mając odpowiednie biblioteki swoją uwagę można skupić na projektowaniu. Na swoim komputerze mam aktualnie zainstalowanego (wersja stabilna) KiCAD'a z 31 maja 2013, a najnowsza wersja stabilna jest z 7 lipca 2013 roku. Niestety znaczącej poprawy w bibliotekach nie widzę. Powoduje to właśnie sytuację, że zamiast skupić się na projektowaniu, traci się czas na tworzenie lub szukanie potrzebnych bibliotek.MarekK pisze:Mam chęć ponarzekać trochę na KiCada .
Jakiś czas temu była propozycja aby wspólnymi siłami utworzyć biblioteki do KiCAD'a, ale pomysł ten umarł śmiercią naturalną. Jest jeszcze możliwość korzystania z przekonwertowanych bibliotek programu Eagle, ale nie jest to rozwiązanie idealne i przekonwertowane biblioteki zawierają drobne błędy, jak np. obrócone o 90 stopni owalne pola lutownicze. Nie jest to też zgodne z prawami autorskimi bibliotek Eagle.
Na pocieszenie dodam, że podobny błąd z oznaczeniem wyprowadzeń diod jako A i K występował w komercyjnym Protelu 99 SE o ile mnie pamięć nie zawodzi. Na koniec poniżej kilka linków gdzie można pobrać biblioteki do programu KiCAD. Ostatni z linków to kreator online elementów schematowych do KiCAD'a, takich jak złącza i układy scalone.
http://www.reniemarquet.cjb.net/bibliotecas_en.html
http://www.kicadlib.org/
http://library.oshec.org/
http://smisioto.no-ip.org/elettronica/k ... cad-en.htm
http://kicad.rohrbacher.net/quicklib.php
Też to przerabiałem wielokrotnie, bo KiCada używam już wiele lat i pomimo jego wad, używam z przyzwyczajenia. Problem bibliotek prowizorycznie rozwiązuję w taki sposób, że jak czegoś nie ma lub nie pasuje, to sam tworzę odpowiednią bibliotekę do przygotowywanego projektu.
Co do uniwersalnych bibliotek, to w planach mam kiedyś stworzyć własne, najpopularniejszych elementów, a wbudowanych nie będę używać w ogóle, bo większość rzeczywiście jest jakby niedorobiona. O ile sam KiCad jest świetnym programem, to właśnie te biblioteki są jego największą bolączką.
Co do uniwersalnych bibliotek, to w planach mam kiedyś stworzyć własne, najpopularniejszych elementów, a wbudowanych nie będę używać w ogóle, bo większość rzeczywiście jest jakby niedorobiona. O ile sam KiCad jest świetnym programem, to właśnie te biblioteki są jego największą bolączką.
Dzięki za odpowiedzi. Wczorajszy dzień zmarnowałem, bo przeglądałem te biblioteki wspomniane przez Krzyśka. Okazało się, że element 7915, który tam występuje to stabilizator 0.1A więc zupełnie coś innego niż potrzebuję. Sam sobie to narysuję
.
Też uważam, że KiCad to bardzo dobry program ale jak widać biblioteki są jego słabym punktem. Aby go używać należy ileś godzin spędzić na poszukiwanie bibliotek albo samemu je sobie stworzyć. Myślę, że to jest główna słabość tego programu i dziwię się, że twórcy sobie z tego nie zdają sprawy. Ten program przegrywa z komercyjnymi pakietami (a miałby szansę z nimi konkurować). Ja już jestem o krok od rezygnacji z niego.
Myślę, że stworzenie bibliotek jest znacznie ważniejsze niż rozwój samego programu. I myślę, że jego twórcy się trochę zagubili. Rozwijają pogram a nie próbowali nawet stworzyć najprostszego ukłądu składającego się z diody i opornika. Dowiedzieliby się wtedy, że program nie działa (albo zgłasza błędy).
W tym programie najgorszy jest moment kiedy zaczynamy z nim pracować. Okazuje się natychmiast, że jakieś drobne błędy, braki, które powodują, że zadanie na 30 minut rozciąga się na 3-4 dni. Jak już zaczniemy pracować, to praca idzie w miarę (po zgromadzeniu bibliotek). Ale niestety każdy kiedyś musi zacząć.
Może faktycznie należałoby stworzyć te biblioteki? Ale nie tak jak twórcy KiCada to robią (zaczynają od najbardziej wyszukanych elementów), ale zacząć od tego co początkujący użytkownik potrzebuje. Taki użytkownik potrzebuje diody, rezystory, kondensatory, tranzystory, proste układy scalone (TL072, NE555, itp). Bo tu okazuje się, że przy diodach są błędy a wielu rozmiarów rezystorów i kondensatorów brakuje.
Zaczynam nawet się zastanawiać, czy za tym nie kryje się jakaś teoria spiskowa - może komuś celowo zależy na tym aby te biblioteki były takie słabe? Ale jednak domyślam się, że jest to kwestia ogranizacji (a raczej braj umiejętności zorganizowania się). Typowe dla Polaków. Ale to chyba nie nasi to pisali?
Marek
Też uważam, że KiCad to bardzo dobry program ale jak widać biblioteki są jego słabym punktem. Aby go używać należy ileś godzin spędzić na poszukiwanie bibliotek albo samemu je sobie stworzyć. Myślę, że to jest główna słabość tego programu i dziwię się, że twórcy sobie z tego nie zdają sprawy. Ten program przegrywa z komercyjnymi pakietami (a miałby szansę z nimi konkurować). Ja już jestem o krok od rezygnacji z niego.
Myślę, że stworzenie bibliotek jest znacznie ważniejsze niż rozwój samego programu. I myślę, że jego twórcy się trochę zagubili. Rozwijają pogram a nie próbowali nawet stworzyć najprostszego ukłądu składającego się z diody i opornika. Dowiedzieliby się wtedy, że program nie działa (albo zgłasza błędy).
W tym programie najgorszy jest moment kiedy zaczynamy z nim pracować. Okazuje się natychmiast, że jakieś drobne błędy, braki, które powodują, że zadanie na 30 minut rozciąga się na 3-4 dni. Jak już zaczniemy pracować, to praca idzie w miarę (po zgromadzeniu bibliotek). Ale niestety każdy kiedyś musi zacząć.
Może faktycznie należałoby stworzyć te biblioteki? Ale nie tak jak twórcy KiCada to robią (zaczynają od najbardziej wyszukanych elementów), ale zacząć od tego co początkujący użytkownik potrzebuje. Taki użytkownik potrzebuje diody, rezystory, kondensatory, tranzystory, proste układy scalone (TL072, NE555, itp). Bo tu okazuje się, że przy diodach są błędy a wielu rozmiarów rezystorów i kondensatorów brakuje.
Zaczynam nawet się zastanawiać, czy za tym nie kryje się jakaś teoria spiskowa - może komuś celowo zależy na tym aby te biblioteki były takie słabe? Ale jednak domyślam się, że jest to kwestia ogranizacji (a raczej braj umiejętności zorganizowania się). Typowe dla Polaków. Ale to chyba nie nasi to pisali?
Marek
KiCAD bez odpowiednich bibliotek jest jak samochód bez paliwa. Może i funkcjonalny, ale zarazem bezużyteczny. Wiele osób interesuje się tym programem, ale dość szybko się zniechęca właśnie z powodu brakujących bibliotek elementów. Odbija się więc to negatywnie na popularności KiCAD'a.
Natomiast autorzy programu skupiają się na niekoniecznie potrzebnych funkcjach programu. W ostatniej wersji testowej BZR4244 z 7 lipca 2013 roku dodany został edytor... tabelki która znajduje się w ramce na planszy projektowej. Zamiast rozwijać użyteczne funkcje programu czy biblioteki elementów tworzone są zbędne aplikacje.
Natomiast autorzy programu skupiają się na niekoniecznie potrzebnych funkcjach programu. W ostatniej wersji testowej BZR4244 z 7 lipca 2013 roku dodany został edytor... tabelki która znajduje się w ramce na planszy projektowej. Zamiast rozwijać użyteczne funkcje programu czy biblioteki elementów tworzone są zbędne aplikacje.
-
arturromarr
- -
- Posty: 17
- Rejestracja: 02 mar 2011, 23:41
- Lokalizacja: łódź
Zgadzam się, że biblioteki są bolączką KiCada.
Nie narzekam jednak bardzo bo w necie jest sporo elementów (zwłaszcza pakiet smisioto) a jak czegoś brakuje to samego footprinta długo się nie tworzy z dokumentacji (często modyfikując innego).
Wiadomo program trzeba trochę "oswoić" żeby szybko projektować, ale to dotyczy każdego innego tyle że ten jest darmowy.
Komercyjne programy mają bogate biblioteki, ale dla przykładu mogę powiedzieć, że mój kolega projektujący profesjonalnie w Altiumie, też narzeka, że musi dorabiać elementy, a ile ten program kosztuje.
Myślę, że KiCad sporo by zyskał jakby dogadali się np z smisioto (nie wiem czy by chciał), żeby jego biblioteki były oficjalnymi na start.
Powinny być rozwijane równolegle do kodu z własnymi wersjami i uaktualnieniami na otwartych zasadach. Ludzie mogli by podsyłać swoje elementy a ekipa KiCada po weryfikacji dołączała by do oficjalnego pakietu. Sam bym podrzucił własne footprinty.
Niestety jak na razie troszkę bagatelizują sprawę bibliotek, może jakoś im zasugerować takie rozwiązanie.
Nawet na innym forum zacząłem taki ruch bibliotekowy ale jakoś się nie rozpędził.
PS:
Cieszmy się, rozwijają program, może przyjdzie i czas na jakiś poważny ruch w sprawie bibliotek.
Nie narzekam jednak bardzo bo w necie jest sporo elementów (zwłaszcza pakiet smisioto) a jak czegoś brakuje to samego footprinta długo się nie tworzy z dokumentacji (często modyfikując innego).
Wiadomo program trzeba trochę "oswoić" żeby szybko projektować, ale to dotyczy każdego innego tyle że ten jest darmowy.
Komercyjne programy mają bogate biblioteki, ale dla przykładu mogę powiedzieć, że mój kolega projektujący profesjonalnie w Altiumie, też narzeka, że musi dorabiać elementy, a ile ten program kosztuje.
Myślę, że KiCad sporo by zyskał jakby dogadali się np z smisioto (nie wiem czy by chciał), żeby jego biblioteki były oficjalnymi na start.
Powinny być rozwijane równolegle do kodu z własnymi wersjami i uaktualnieniami na otwartych zasadach. Ludzie mogli by podsyłać swoje elementy a ekipa KiCada po weryfikacji dołączała by do oficjalnego pakietu. Sam bym podrzucił własne footprinty.
Niestety jak na razie troszkę bagatelizują sprawę bibliotek, może jakoś im zasugerować takie rozwiązanie.
Nawet na innym forum zacząłem taki ruch bibliotekowy ale jakoś się nie rozpędził.
PS:
Krzysiek ja jak każdy chyba mam całą listę życzeń co bym chciał zobaczyć w KiCadzie, ale własnie to też na niej było.KrzysiekK pisze:W ostatniej wersji testowej BZR4244 z 7 lipca 2013 roku dodany został edytor... tabelki która znajduje się w ramce na planszy projektowej.
Cieszmy się, rozwijają program, może przyjdzie i czas na jakiś poważny ruch w sprawie bibliotek.
- michalstec1
- Użytkownik
- Posty: 202
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 13:24
- Lokalizacja: Jazowsko
- Kontakt:
Po zainstalowaniu KiCada mam w kicad/modules ponad 100 plików *.mod. Nie dodają się one domyślnie do projektu, można to zrobić ręcznie, ale jest w tym ogromny bałagan, i dużo błędów (m. in. punkty lutownicze pomalowane farbą). Używam KiCada na co dzień i przyzwyczaiłem się, że sam muszę ciągle uzupełniać biblioteki.
Przy okazji pytanie: co zrobić by na linux mint dostawać najnowszą wersję testową kicada? Dodałem wpisy zgodnie z instrukcją na stronie kicada (ppa od adamwolf) i zainstalowała mi się wersja z marca 2013.
Gdzieś w faq jest instrukcja jak zapisać się do developerów bibliotek na launchpadzie.
Przy okazji pytanie: co zrobić by na linux mint dostawać najnowszą wersję testową kicada? Dodałem wpisy zgodnie z instrukcją na stronie kicada (ppa od adamwolf) i zainstalowała mi się wersja z marca 2013.
Gdzieś w faq jest instrukcja jak zapisać się do developerów bibliotek na launchpadzie.
Biblioteki z smisioto trochę mi pomogły. Moduł do 7915 sam narysowałem. Ale pozostało kilka pytań:
1. Potrzebuję dwa otwory mocujące płytkę. Dodałem do płytki dwa elementy z smisioto ale zastanawiam się, czy trzeba coś wstawiać na schemat? Na niektórych schematach widziałem otwory montażowe. Jaki element to będzie w KiCadzie? 1-pin?
2. Potrzebuję złącze 3-pinowe do podłączenia zasilania. Początkowo chciałem złącze MOLEX typu KK z odstępem 4.96 mm (poziome) ale nie mogę do tego znaleźć modułu i pomyślałem, że może zwykły ARK-3 będzie lepszy. Ktoś ma do tego moduł (chodzi o rozstaw pinów 5 mm)?
Marek
1. Potrzebuję dwa otwory mocujące płytkę. Dodałem do płytki dwa elementy z smisioto ale zastanawiam się, czy trzeba coś wstawiać na schemat? Na niektórych schematach widziałem otwory montażowe. Jaki element to będzie w KiCadzie? 1-pin?
2. Potrzebuję złącze 3-pinowe do podłączenia zasilania. Początkowo chciałem złącze MOLEX typu KK z odstępem 4.96 mm (poziome) ale nie mogę do tego znaleźć modułu i pomyślałem, że może zwykły ARK-3 będzie lepszy. Ktoś ma do tego moduł (chodzi o rozstaw pinów 5 mm)?
Marek
Dzięki. Mam starszą wersję i ta operacja dodaje u mnie żółte kółko z krzyżykiem. Nie widzę żadnego otworu z tym skojarzonego. A potrzebuję otwór montażowy pod śrubkę M3. W jaki sposób tek otwór powstaje i czy potrzebuję nowszą wersję aby go uzyskać? Również w podglądzie 3D nie widzę żadnego otworu.
Marek
Marek
-
arturromarr
- -
- Posty: 17
- Rejestracja: 02 mar 2011, 23:41
- Lokalizacja: łódź
Chyba piszesz o punkcie pozycjonującym warstwy.mr_x pisze:Otwory montażowe dodajesz, wybierając warstwę PCB_Edges, potem z listy po prawej wybierasz Add layer alignment target.
Ja robię otwory jak zwyczajne elementy zwłaszcza, że najczęściej łącze je z masą czy ekranem. Mam więc element schematowy i kojarzę z nim odpowiedniego footprinta, które są padami o różnych średnicach.
To chyba jednak z tego pomysłu nie skorzystam. Próbuję zrobić profesjonalną płytkę i rozwiercanie na kolanie krzyżyka z przelotką raczej nie wchodzi w grę (musiałbym uważać na kolano
). Płytka będzie zrobiona w profesjonalnym zakładzie, a oni jak nie dostaną informacji w pliku wierceń, to nie przewiercą. Raczej skorzystam z podpowiedzi Arturro. Zwłaszcza, że faktycznie mogę chcieć sporadycznie podłączyć ten punkt do masy.
Poza tym zrobienie przelotki wymusza płytkę dwustronną. W takiej sytuacji już lepiej dołożyć pojedynczy punkt i go rozwiercić, ale jak pisałem chcę mieć profesjonalną płytkę z solder-maską i opisami a nie robioną żelazkiem i wierconą na kolanie.
Marek
Poza tym zrobienie przelotki wymusza płytkę dwustronną. W takiej sytuacji już lepiej dołożyć pojedynczy punkt i go rozwiercić, ale jak pisałem chcę mieć profesjonalną płytkę z solder-maską i opisami a nie robioną żelazkiem i wierconą na kolanie.
Marek