Pytania o zasilacze komputerowe

Serwis telewizorów, odbiorników radiowych, wzmacniaczy, magnetowidów oraz innych urządzeń elektronicznych.
Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Pytania o zasilacze komputerowe

Post autor: Kulpina » 24 sie 2008, 7:56

Chce sobie przerobić stary zasilacz komputerowy na zasilacz warsztatowy i mam pytania:
1. Co sie stanie z zasilaczem w wypadku zwarcia? zepsuje sie coś na poważnie, czy tylko trzeba będzie wymienić bezpiecznik? Jeśli zepsuje sie na poważnie to jak można przed tym zasilacz zabezpieczyć?
2. Jak to możliwe, że zasilacz w którym większy transformator ma wymiary dwóch pudełek po zapałkach dysponuje mocą 200W i więcej (ten do przeróbki ma 200W). Jak wyglądają obwody wewnętrzne takiego zasilacza?

Awatar użytkownika
radzio
Użytkownik
Posty: 573
Rejestracja: 07 gru 2004, 23:06
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: radzio » 24 sie 2008, 8:04

Ad 1. Najprawdopodobniej samemu zasilaczowi nic, niektóre wyjścia mają ogromną wydajność prądową i zwarcia mogą nie poczuć, natomiast pożar praktycznie jest gwarantowany. Zachowaj daleko idącą ostrożność bawiąc się z tym zasilaczem.

Ad 2. Zasilacz jest impulsowy. Przetwarzanie napięcia odbywa się przy wysokiej(kilkadziesiąt KHz) częstotliwości, a wielkosć transformatora jest zależna właśnie od częstotliwości pracy. Dlatego transformatory sieciowe (50Hz) są tak wielkie i ciężkie.

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 24 sie 2008, 9:04

Witam
Radzio bez obrazy ale głupot piszesz z tym zwarciem. To nie spawarka żeby stan zwarcia był normalnym stanem pracy, reguły niema, może wytrzymać krótkie zwarcie ale równie dobrze mogą spalić się tranzystory na wyjściu.
zastosuj bezpieczniki lub jakis układ ograniczający prąd powyżej zadanej wartości.

Awatar użytkownika
radzio
Użytkownik
Posty: 573
Rejestracja: 07 gru 2004, 23:06
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: radzio » 24 sie 2008, 9:10

Piszę to na podstawie własnych doświadczeń. Kable się paliły a zasilacz sobie spokojnie pracował. Nie twierdzę że to jest regułą, tylko ostrzegam,że przy tak dużych prądach należy zachować ostrożność. Zważywszy na młody wiek autora wątku lepiej dmuchać na zimne.

Awatar użytkownika
king559
-
Posty: 92
Rejestracja: 08 gru 2007, 13:38
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post autor: king559 » 24 sie 2008, 9:25

Mojemu kumplowi przy zwarciu spalił się tylko kondensator ale po wymianie zasilacz działał w 100% sprawnie. (Wiem bo ja wymieniałem xD)

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 24 sie 2008, 9:36

Zasilacz komputerowy średnio się nadaje jako zasilacz warsztatowy, chyba że pracujesz tylko z cyfrówką lub układami o niewielkich częstotliwościach. Problemem jest to, że to właśnie zasilacz impulsowy. Jeśli masz zamiar wykorzystywać go do uruchamiania układów w.cz. lub audio, to możesz mieć kłopot z zakłóceniami bardzo trudnymi do lokalizacji, a których przyczyną bywa właśnie zasilacz impulsowy.

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 24 sie 2008, 10:11

Ja mam zasilacz komputerowy AT, i po zwarciu kabli on się sam wyłącza. Po wyłączeniu i włączeniu go ponownie, działa on normalnie. Zależy to pewnie od zastosownych rozwiązań.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 24 sie 2008, 10:38

radzio pisze: Kable się paliły a zasilacz sobie spokojnie pracował.
:mrgreen:
Melon pisze:Ja mam zasilacz komputerowy AT, i po zwarciu kabli on się sam wyłącza. Po wyłączeniu i włączeniu go ponownie, działa on normalnie. Zależy to pewnie od zastosownych rozwiązań.
Takie coś by było fajne :] ale zasilacz zasilaczowi nierówny chociaz ten mój też AT.
Koleszek pisze:Zasilacz komputerowy średnio się nadaje jako zasilacz warsztatowy, chyba że pracujesz tylko z cyfrówką lub układami o niewielkich częstotliwościach. Problemem jest to, że to właśnie zasilacz impulsowy. Jeśli masz zamiar wykorzystywać go do uruchamiania układów w.cz. lub audio, to możesz mieć kłopot z zakłóceniami bardzo trudnymi do lokalizacji, a których przyczyną bywa właśnie zasilacz impulsowy.
Ja raczej kiepsko sie czuje w audio itp. wiec raczej narazie nie planuje tworzenia takich układów :mrgreen: A jak już bede robił to sobie załatwie lepszy zasilacz :)
radzio pisze:Piszę to na podstawie własnych doświadczeń. Kable się paliły a zasilacz sobie spokojnie pracował. Nie twierdzę że to jest regułą, tylko ostrzegam,że przy tak dużych prądach należy zachować ostrożność. Zważywszy na młody wiek autora wątku lepiej dmuchać na zimne.
Spokojnie :) czasami jestem a za ostrożny :mrgreen:

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 24 sie 2008, 10:47

Stary zasilacz... nie najlepiej to widzę. Ale jak chcesz to się pobaw, pamiętaj tylko, żeby przed każdym uruchomieniem założyć obudowę, bo strasznie źle zbiera się porozrzucane szkło z 5A bezpiecznika w zasilaczu...
Powinno dać się zrobić z tego zasilacz o regulowanym napięciu, ale trzeba przewinąć trafo, dobrać rezystory w dzielniku, przerobić wyjściowy filtr i jak wszystko będzie działać założyć potencjometr. Mnie nie wyszło to ostatnie, bo wcześniej zasilacz eksplodował.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 24 sie 2008, 10:55

Melon pisze:Ja mam zasilacz komputerowy AT, i po zwarciu kabli on się sam wyłącza. Po wyłączeniu i włączeniu go ponownie, działa on normalnie. Zależy to pewnie od zastosownych rozwiązań.
Mam tą samą sytuację. Mam zasilacz AT (taki stary z wyłącznikiem) i przy zwarciu po prostu się wyłącza. Zdarzyło mi się już sporo razy do tego doprowadzić :) Z drugiej strony, jeśli zwarcie zwarciu nie równe. Miałem też przypadek gdzie zwarcie robił spalony scalak i było to "słabsze" zwarcie niż w przypadku zetknięcia przewodów zasilających. Zorientowałem się że coś jest nie tak jak z kabli zaczęła kapać izolacja :) Więc trzeba na pewno z tym uważać. Jeśli byś zasilał jakieś urządzenie nie wymagające dużo prądu ani wspólnej masy z czymś innym to polecam użycie napięcia ujemnego, bo jego wydajność jest na poziomie 0,5A zamiast 20 i jak coś się stanie to nic nie pójdzie dosłownie z dymem :)

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 24 sie 2008, 11:19

c4r0 pisze:Jeśli byś zasilał jakieś urządzenie nie wymagające dużo prądu ani wspólnej masy z czymś innym to polecam użycie napięcia ujemnego, bo jego wydajność jest na poziomie 0,5A zamiast 20 i jak coś się stanie to nic nie pójdzie dosłownie z dymem :)
Dobrze wiedzieć, raczej bym podejrzewał o taką samą wydajność prądową i plus i minus. Z pewnością mi się ta wiedza przyda.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 24 sie 2008, 11:39

Melon pisze:Dobrze wiedzieć, raczej bym podejrzewał o taką samą wydajność prądową i plus i minus. Z pewnością mi się ta wiedza przyda.
Trzeba cztać opisy na obudowie. Ze zrozumieniem.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 24 sie 2008, 15:43

Witam
Ostatnio natknąłem się na taki projekt: http://www.ddevil.ovh.org/index.php?sec ... me=zas_atx
czy ktoś już tego próbował?????

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 24 sie 2008, 16:18

Wykorzystanie ATX było już nie raz wałkowane na tym forum.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 24 sie 2008, 17:25

Chyba lepszy AT słyszałem coś, ze ATX nie powinny pracować bez obciążenia, a to im sie dosyć często będzie zdarzało jako zasilacze warsztatowe :mrgreen:

ODPOWIEDZ