Jaki dobrać transformator

Serwis telewizorów, odbiorników radiowych, wzmacniaczy, magnetowidów oraz innych urządzeń elektronicznych.
ODPOWIEDZ
muldi
-
Posty: 9
Rejestracja: 10 wrz 2007, 14:50
Lokalizacja: Chełmno

Jaki dobrać transformator

Post autor: muldi » 01 paź 2007, 13:22

Witam.
Mam wielką prośbę. Kupiłem pewne urządzenie z USA. Do niego dodany był zasilacz (zamawiałem taki na europejskie napięcia sieciowe 230V). Na obudowie była również naklejka z zazmaczonym napięciem wejściowym 230V.
Po podłączeniu poszedł dym.
Nie mam czasu żeby reklamować ten zasilacz (z doświadczenia wiem jak to długo trwa), a jest mi dość pilnie potrzebny.
Postanowiłem go naprawić. Po rozkręcieniu obudowy okazało się, że najprawdopodobniej spalił się transformator. Żwęgliło sie uzwojenie wtórne.

Problem w tzm, że nie wiem jak dobrać transformator do wymiany.
Ten spalony ma 5 wyjść po stronie uzwojenia wtórnego.
Dodam, że napięcie zasialjące urządzenie to +/- 12V (0,2 A).

Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 01 paź 2007, 14:16

Taki zastępczy transformator musi spełniać kilka wymogów. Po pierwsze musi być odpowiedniej mocy. Przy podanych przez Ciebie napięciach i prądach moc wynosi około 4,8W. Jednak przydałby się jakiś zapas mocy. Jeszcze jakieś 2-3 waty. Jeśli napięcie stałe ma wynosić 12V i ma nie być stabilizowane, to napięcie zmienne na transformatorze powinno wynosić jakieś 8,5V. To jest. 12V dzielimy przez 1,41 lub inaczej przez √2. Jeśli natomiast napięcie stałe ma być stabilizowane np. na LM7812 - LM7912 to do poprawnej pracy tych stabilizatorów jest wymagany spadek napięcia minimum około 3V. Więc napięcie zmienne na transformatorze powinno wynosić około 11V, czyli 11V mnożymy przez 1,41 lub √2 co daje około 15,51V. Wówczas spadek napięcia na stabilizatorze wyniesie 3,51V. Większego napięcia nie ma co stosować bo to zredukowane napięcie wydzieli się w postaci ciepła na stabilizatorach. Parametry transformatora powinny być naniesione na jego obudowie lub być dostępne u sprzedawcy w sklepie, ewentualnie w katalogu. Jeśli ten spalony transformator ma pięć "wyjść" i tylko 2x12V na wyjściu to trzy końcówki to są te dwa napięcia 12V symetryczne względem siebie, a pozostałe dwie końcówki to są przeznaczone do napięcia sieciowego 230V AC i są one "wejściem" transformatora, a te pozostałe trzy końcówki to są właśnie "wyjścia" transformatora.

muldi
-
Posty: 9
Rejestracja: 10 wrz 2007, 14:50
Lokalizacja: Chełmno

Post autor: muldi » 02 paź 2007, 15:10

Zasilacz ma układ ze stabilizatorami napięcia.
Odnośnie ilości końcówek to: są 2 po stronie uzwojenia pierwotnego i 5 po stronie wtórnego.
Czyli 2 z tych pięciu nie są końcówkami do zasialania sieciowego.
A wszystkie 5 wyprowadzeń podłączone jest do płytki na której są stabilizatory.
Może jest to jakieś dodatkowe napięcie do któregoś z elementów płytki ???

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 02 paź 2007, 15:17

Muldi a nie prościej kupić lub własnoręcznie wykonać potrzebny zasilacz łącznie ze stabilizatorami? Koszt to parę złotych a nie będziesz musiał przejmować się żadnymi problemami typu jak zamontować trafo do płytki, lub z kąd wsiąść odpowiednie trafo...

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 03 paź 2007, 9:00

W takim razie spalony transformator dostarcza więcej napięć niż 2x12V. Jakie są to napięcia można spróbować ustalić po stabilizatorach w zasilaczu. Szczególnie jeśli transformator jest całkowicie spalony nie nie da się go włączyć nawet na kilka sekund aby pomierzyć napięcia, które w takim nadwyrężonym transformatorze mogą być zafałszowane. Jednak faktycznie może być problem z dobraniem odpowiedniego gotowego transformatora. Można by ten transformator przewinąć, ale to wcale nie jest najprostsze rozwiązanie. Tak przy okazji co to za urządzenie? Może udało się dobrać jednak jakiś transformator zastępczy, ewentualnie zbudować cały nowy zasilacz od podstaw. Ale to raczej nie ma sensu jeśli reszta urządzenia (zasilacz) nie została poważnie uszkodzona.

muldi
-
Posty: 9
Rejestracja: 10 wrz 2007, 14:50
Lokalizacja: Chełmno

Post autor: muldi » 04 paź 2007, 11:40

Witam ponownie

W moje ręce wpadł identyczny zasilacz, ale z dobrym transformatorem (230V a nie 110V)
Na naklejce podają parametry wyjść: +5V-1A; +12V-0.2A; -12V-0.2A.

Pomierzyłem napięcia na wyjściu tego sprawnego transformatora.Jest 5 wyjść. Środkowe "3" jest splecione (według mnie wspólna masa dla "4" i "5")
Oto co pomierzyłem :
3-4 -> 13V
3-5-> 13V
4-5 ->27V
1-2->9V

Znalazłem takie trafo
TS 120/24 2X13V, 2x2.2A; 2X9,5V, 2X2.2A

Czy będzie ono odpowiednie do podmiany tego spalonego transformatora????

Jeszcze jedno pytanie czy między stykami różnych uzwojeń wtórnych (np. "1" i "3" albo "2" i "4") powinno być jakieś napięcie?? Jeśli tak to jakie wartości są dopuszczalne??

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 04 paź 2007, 20:17

Transformator ten TS 120/24 pod względem napięć i prądów maksymalnych wstępnie wydaje się być odpowiedni. Napięcia z tego transformatora TS 120/24 po wyprostowaniu i odfiltrowaniu będą 18,33 V DC dla 13 V AC i 13,4 V DC dla 9,5 V AC - stabilizatory w zasilaczu mogą się grzać więcej niż to jest potrzebne. Szczególnie jeśli nie mają radiatorów lub są one zbyt małe. Także z twojego opisu wynika iż oryginalny transformator pomiędzy końcówkami 4 i 5 ma jeszcze jedno napięcie 27V. Czy jest to napięcie nie wykorzystane w tym urządzeniu? Druga sprawa jakie to urządzenie, w którym spalił się ten zasilacz. Znaleziony przez Ciebie zamiennik ma moc 120 W, a z podanych napięć i prądów oryginalnego zasilacza (bez uwzględnienia napięcia 27V) moc wynosi około 10 W. Czy ten transformator TS 120/24 nie będzie na wyrost pod względem dostarczanej mocy?
Dodałem 05.10.2007r.
Przeoczyłem fakt że napięcie 27V tego transformatora to są właśnie te napięcia 2x13V.
Ostatnio zmieniony 05 paź 2007, 20:08 przez KrzysiekK, łącznie zmieniany 1 raz.

icky
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 29 sty 2006, 17:31
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: icky » 05 paź 2007, 18:45

3-4 -> 13V
3-5-> 13V
4-5 ->27V
1-2->9V

tzn że te napięcie 27V to suma 2x13V (1V to może być błąd zaokrąglania miernika)
w takim wypadku faktycznie pin 3 jest masą

jeżeli mierzyłeś same "gołe" trafo miernikiem VAC to powinieneś szukać trafa z właśnie takimi napięciami.

jeżeli mierzyłeś napięcia po mostkach i filtracji miernikiem VDC to napięcia musisz sobie podzielić przez 1,41 ( u=U/1,4 ;bo U=1,41u )

z tego jednak co zrozumiałem po twojej wypowiedzi mierzyłeś napięcia przemienne gołego trafa.

w samym trafie nie powinno być natomiast napięć pomiędzy uzwojeniami wtórnymi (o ile one faktycznie są osobne a nie jest to jedno uzwojenie z kilkoma odczepami)

w twoim przypadku polecałbym np skorzystać z usług wytwórcy i zamówić trafo podając napięcia jakie sobie życzysz
http://www.cyfronika.com.pl/toroid.htm zerknij... taki np
TT20/Z 20W - uzwojenia wg zamówienia 45,01zł
rozmiary 80 x 29 lub 58 x 31 [mm]

wg danych jakie podałeś - 5Vx1A + 2x12Vx0,2A = 9,8W - 20W pasuje miodzio
(z przyzwoitym zapasem)

firma robi trafa na bierząco tj zamawiasz trafko oni je nawijają i przysyłają (robią tak nawet w przypadku trafek z listy "standardówek") i rok gwarancji

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 05 paź 2007, 21:51

Ludzie po co kupować samo trafo za ileś tam złotych jesli w tej cenie można kupić mały zasilacz zewnętrzny który ma odpowiednie parametry? Nie zawsze własna konstrukcja jest najtańsza... A wymiana spalonego trafa plus szukanie odpowiednika montażowego to nie jest sprawa ani szybka ani tania...

icky
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 29 sty 2006, 17:31
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: icky » 06 paź 2007, 23:01

Mówisz o np takim? - http://www.swistak.pl/aukcje/1804108,Za ... rawny.html

Ale

Z montażem problemu nie powinno być - toroidy są na kabelki więc wejdą jak sobie tego monter zapragnie :] skoro już o własnych konstrukcjach...

Faktycznie można kupić transformator 2x12V 2x1,5A(albo lepiej zamówić pod lepsze napięcia) do niego diody (4x1n4007 lub 8x no) stabilizatorki (LM7805 7812 7912) i kondensatory, do tego szybko płytkę wytrawić i właściwie zasilacz gotowy - w czym problem?? Zasilacz może nie cudowny ale działa i wcale skomplikowany nie jest.

Czasem szkoda wywalać dobrego zasilacza jeśli zwalony jest tylko transformator, co innego jak upalone jest więcej.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2007, 21:05 przez icky, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 07 paź 2007, 10:02

Mieliśmy dobierać transformator do uszkodzonego urządzenia, a dyskutujemy czy lepiej wymienić sam transformator czy lepiej od razu zbudować cały zasilacz. Czy wziął ktoś pod uwagę to iż taki zasilacz może się nie zmieścić w tym urządzeniu? Podłączanie zaś dodatkowego zewnętrznego "pudełka" z zasilaczem nie zawsze wygląda najlepiej. Tym bardziej jeśli spalił się tylko sam transformator, a elektronika zasilacza jest sprawna to po co ją powielać? Ponieważ mam pewne doświadczenie w przezwajaniu transformatorów to gdybym miał odpowiedni rdzeń to bym taki transformator sobie sam nawinął. Jednak samodzielne przezwajanie transformatorów nie jest raczej dla początkujących. Więc najlepszym rozwiązaniem może być jak pisze kolega icky transformator na zamówienie. Montujemy go w urządzeniu i powinno być OK, o ile coś więcej się nie uszkodziło. Wszak zanim oryginalny transformator się spalił to na jego wyjściu przez chwilę pojawiły się dwukrotnie większe napięcia.

samson
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 26 cze 2007, 0:33
Lokalizacja: Wroc/Leg

Post autor: samson » 09 paź 2007, 18:38

muldi pisze:Po podłączeniu poszedł dym.
Witam serdecznie.

Ja byłnym ostrożny z ponownym włączaniem tego urządzenia. Po pierwsze po włączeniu od razu spalił się transformator, co może świadczyć o jakimś zwarciu (czy to w samym transformatorze czy juz w samym zasilaczu). Chyba, że poprostu był włożony do urządzenia przez omyłkę trafo na 110V.

Więc nawet jeżeli doskonale zostanie dobrane nowe trafo, to trzeba być ostrożnym by nowy sprzęt też się nie spalił( by nie powiększać kosztów naprawy usterki). Taka moja mała uwaga. :wink:

ODPOWIEDZ