witajcie
naprawiam kuzynowi wzmacniacz audio samochodowy.
problem polega na tym, że po podłączeniu głośników 4Ω (do wyjść pojawia się w nich sygnał generacyjny, napiecie zasilające przysiada (gdy przysiada pobór prądu zasilającego około 800mA ). końcówki mocy grzeją się, więc mam ograniczony czas na pomiary.
dodam, że jest to sprzęt złożony na końcówkach TDA2005 ze zmostkowaną aplikacją.
gdy przyniósł mi go do naprawy mówił coś o dymie, że się wydobył po włączeniu zasilania.
elektrolity posprawdzałem i też są okej.
wymieniłem jedna końcówkę bo ją "spalił" i teraz na obydwu kanałach jest efekt taki (generacyjny) jakby ktoś włączał i wyłączał wzmacniacz.
jest jeden dławik, który też jest sprawny.
dziś podjąlem kolejną próbę naprawy (jako, że nie siedzę nad tym cały czas) i niepodłączając głośników podałem sygnał na wejście a z wyjścia przedwzmacniacza "zebrałem" dźwięk, który to "wydobywał sie prawidłowo", rzadnych generacji, zniekształeceń czy przesterowań.
zasilanie też prawidłowo, zasilanie +Vcc/GND, (nie jest symetryczne).
odłączyłem zatem wyjście PrzedWZMacniacza od wejścia zmostkoanego WZMacniacza i podłączyłem głośniki.
generacyjny dźwięk w głośnikach umilkł.
gdy tylko podłączyłem rezystor (sprzęgnąłm) pwzm ze wzm znów ten efekt.
podłączyłem też głośnik 4Ω w szeregu z R=470Ω i było ok do momentu podgłaszania.
wyglada to tak jakby wzm sie wzbudzał, ale po odłączeniu od jego wejścia pwzm już jest cicho (tylko trochę się grzeje).
teraz badałem napięcia z podłączonym sygnałem wejściowym ale bez podłączonych głośników.
końcówki nagrzały się, ale już nie tak berdzo.
ponieważ było cicho usłyszałem, że "gra" mi cichutko któryś element.
i teraz moje pytanie:
- czy uszkodzony w jakiś sposób kondensator może "grać" ?? (nie spotkałem się z takimi objawami C )
mieliście tak uszkodzony kondensator który by "grał" ??
że rezystory "grają" to już się spotkałem, ale kondensator... raczej ceramiczny.
dym mógł być ze "spalonej" końcówki (ale miała całą, szczelną obudowę), elektrolitu (ale wszystki są ok).
co sądzicie??
pozdrawiam
Booster samochodowy - "Grające" eleMENTY...
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
Booster samochodowy - "Grające" eleMENTY...
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez elektor84, łącznie zmieniany 1 raz.
to, że kondensator sobie cichutko "pogrywa" nie świadczy wcale o jakimkolwiek uszkodzeniu. Po prostu zjawisko piezoelektryczne się ujawnia:) Skoro jest jak piszesz, czyli wzbudza się dopiero po podłączeniu przedwzmacniacza to problemu należało by szukać w tym układzie. Jest wykonany na elementach dyskretnych czy na jakimś scalaczku?
To, że się wzbudza to nie koniecznie wina przed wzmacniacza. Ja bym jeszcze sprawdził osobno kanały, mam na myśli że tylko jeden wzmacniacz jest zasilony napięciem. Bo również może być tak, że i druga końcówka jest uszkodzona i dlatego mogą się obie wzbudzać. A i jeszcze sprawdziłbym obwody na wyjściu końcówek, mam na myśli kondensator z opornikiem w szeregu.
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
wczoraj w taki sposób badałem i efektów pozytywnych brakkris74 pisze:Ja bym jeszcze sprawdził osobno kanały, mam na myśli że tylko jeden wzmacniacz jest zasilony napięciem.
to także wziąłem pod uwagę i z szafy wyciągnąłem starą aplikację do sprawdzania TDA2005 (kiedyś tam sobie zrobiłemkris74 pisze:Bo również może być tak, że i druga końcówka jest uszkodzona i dlatego mogą się obie wzbudzać
to było moją drugą czynnościąmam na myśli kondensator z opornikiem w szeregu.
dziś znalazłem zimny lut i gmeram dalej.