Serwis telewizorów, odbiorników radiowych, wzmacniaczy, magnetowidów oraz innych urządzeń elektronicznych.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 27 paź 2013, 22:18
Witam,
Mam problem z rozpoznaniem kilku spalonych elementów w module BT do audi a4 b7. Są to elementy na linii wejścia masy mikrofonu. Tak to wygląda po oczyszczeniu, dwa kondensatory (chyba) odpadły same przy czyszczeniu.
Czy ktoś wie co to za element 333K 5154? I co to za kondensatory, które odpadły? Były takie same jak po lewej.
Czy to w ogóle jest do zrobienia?
Pozdrawiam
-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 28 paź 2013, 7:28
Te uszkodzone elementy to kondensatory. Oznaczenie 333K na tym dużym żółtym kondensatorze oznacza jego pojemność wynoszącą 33nF i tolerancji ± 10%. Natomiast te mniejsze kondensatory mogą nie mieć naniesionych oznaczeń.
Moduł jest teoretycznie do naprawy. Może się jednak okazać, że płytka drukowana w miejscu tych uszkodzonych małych kondensatorów jest uszkodzona, np. przepalone cienkie ścieżki i przelotki i jej naprawa będzie trudna lub nawet niemożliwa. Nie można też wykluczyć uszkodzenia innych elementów w module, które wzrokowo wyglądają na nieuszkodzone.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 28 paź 2013, 12:50
Dzięki za odpowiedź

O jaki kondensator powinienem pytać w sklepie, mam na myśli ten 33nF?
Ścieżki pod małymi kondensatorami są spalone, nie wiem jak przelotki. Obawiam się że płytka jest wielowarstwowa, bo nie widzę ścieżek od złacza:/
Pozdrawiam
-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 28 paź 2013, 19:26
Na początku trzeba dokładnie oglądnąć uszkodzone miejsca na płytce i ocenić czy jest możliwość naprawy. Czy będzie do czego na płytce przylutować nowe kondensatory. W ostateczności można uszkodzone połączenia wykonać krótkimi odcinkami izolowanego przewodu do odpowiednich pól lutowniczych na płytce.
Zamiennik najlepiej jakby był w identycznej obudowie do montażu powierzchniowego. W przeciwnym razie mogą być problemy z jego wlutowaniem. W przypadku tych małych kondensatorów jeśli się zachowały, można spróbować zmierzyć ich pojemność jeśli nie są uszkodzone. Ewentualnie wylutować i zmierzyć pojemność sąsiadującego kondensatora. W tym przypadku nie ma jednak pewności, że zmierzona pojemność wylutowanego kondensatora będzie zgodna z pojemnością kondensatorów, które odpadły od płytki.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 28 paź 2013, 20:28
Nie ma do czego przylutować tych małych kondensatorów, ale będę miał zdjęcie tego miejsca, więc będę mógł ocenić jak były połączone.
Możesz podpowiedzieć o jaki kondensator mam zapytać w sklepie elektronicznym?

Oczywiście oprócz pojemności

-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 28 paź 2013, 22:03
Wygląd tego kondensatora wskazuje na podobieństwo do kondensatora tantalowego. Tylko tego rodzaju kondensatory są produkowane o nieco większych pojemnościach niż 33nF. Ponadto kondensatory tantalowe mają oznaczoną polaryzację jak elektrolityczne. Uszkodzony kondensator nie ma oznaczonej polaryzacji. Typowy kondensator tantalowy masz na płytce poniżej tego uszkodzonego kondensatora obok układu scalonego także w żółtej obudowie i ma on oznaczoną polaryzację kreską na obudowie. Cyfry 5154 to kod kondensatora według standardu EIA i według nich należało by szukać odpowiednika.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 28 paź 2013, 22:27
Wylutowałem ten mały kondensator obok, wyszło mi że ma 100pF (miernik ustawiony na 20n pokazał 0,09). Masz może doświadczenie z takimi układami i możesz stwierdzić że taki kondensator może być na wejściu mikrofonu?
-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 28 paź 2013, 23:01
Tu należało by sobie zadać pytanie, czy ten wylutowany element to na pewno kondensator. Pomiędzy polami lutowniczymi tego elementu ma on ciemną barwę. Inne podobne elementy (kondensatory w trzecim rzędzie od górnej krawędzi płytki) mają w tym miejscu nieco jaśniejsza barwę i inny kształt obudowy.
Skąd wiadomo, że te wylutowane (spalone) elementy są na wejściu mikrofonu. Elementy te znajdują się od strony złącza, którego ilość wyprowadzeń jest zbliżona do ilości tych miniaturowych elementów. Elementy te mogą być filtrem poszczególnych sygnałów na złączu. Zwarcie na tym złączu spowodowało ich uszkodzenie, które mogło uszkodzić nie tylko elementy bierne, ale i półprzewodniki na płytce. O uszkodzeniu samej płytki nie wspomnę. Wówczas naprawa tego modułu może być mocno utrudniona lub nawet niemożliwa.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 28 paź 2013, 23:46
A dlaczego to nie mają być kondensatory? Przecież są też takie z ciemnym środkiem. Jak nie kondensatory to co?
Te elementy sa na wejściu mikrofonu, kondensator 33n ma prawie bezpośrednie połączenie z pinem mikrofonu. Kondensator obok ma połączenie z drugim pinem mikrofonu(+).
-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 29 paź 2013, 8:51
Sprawdziłem na stronie internetowej TME po hasłem "dławiki ferrytowe smd". Znalezione elementy w wyglądu są bardzo podobne do tych elementów z płytki z ciemną barwą pomiędzy wyprowadzeniami.
Po lewej stronie tych dwóch spalonych elementów masz dwa elementy SMD. Górny ma ciemniejszą barwę niż dolny. Górny element to może być dławik, a dolny może być kondensatorem. Być może te spalone elementy też były wlutowane w taki sam sposób. Tego jednak nie wiemy.
Także patrząc na płytkę poniżej tego uszkodzonego kondensatora 33nF, płytka drukowana ma przebarwienie. Może to oznaczać, że w tym miejscu popłynął duży prąd i uszkodzenia na płytce są większe niż się pozornie wydaje.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 29 paź 2013, 9:11
A czy to nie jest przypadkiem tak, że dławiki ferrytowe przewodzą prąd, a kondensatory nie? Elementy na płytce nie przewodzą prądu.
To przebarwienie powyżej 33nF (jeśli mamy na myśli dalszą stronę od złącza), to jest raczej wina zdjęcia, lub nalotu na płytce. Po dokładniejszym wymyciu płytka wygląda bardzo dobrze

-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 29 paź 2013, 13:11
Tak właśnie jest o ile elementy te są sprawne. Możliwe, że te dławiki w połączeniu z kondensatorami stanowią filtry dla poszczególnych linii sygnałowych. Jeśli doszło do zwarcia na jednej z linii sygnałowej to elementy te mogły ulec uszkodzeniu.
Tutaj możesz sobie zobaczyć jak połączone mogą być elementy w filtrach LC.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 29 paź 2013, 17:37
Dławiki są po drugiej stronie płytki, i faktycznie wyglądają tak samo.
Ciągle nie mogę znaleźć zamiennika tego kondensatora 33nF :/
-
KrzysiekK
- Użytkownik
- Posty: 1337
- Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38
Post
autor: KrzysiekK » 29 paź 2013, 19:09
Wczoraj pobieżnie szukałem w kilku sklepach internetowych i też nie znalazłem takiego kondensatora. Jak nie uda się znaleźć identycznego kondensatora to można zastosować jak najmniejszy gabarytowo kondensator foliowy - poliestrowy o pojemności 33nF i napięciu pracy 25V jeśli urządzenie pracuje w samochodzie przy napięciu nie przekraczającym 12V, a być może niższym. Możesz też spróbować dopasować kondensator podanych parametrach i podobnej obudowie SMD.
-
szeryf
- -
- Posty: 13
- Rejestracja: 23 lis 2011, 8:55
- Lokalizacja: Gdańsk
Post
autor: szeryf » 29 paź 2013, 19:49
Wiesz co, nie musi być smd, bo w obudowie jest bardzo dużo miejsca. Bardziej chodzi mi o to, że nie wiem jaki zastosować, bo jest kilka rodzajów kondensatorów o pojemności 33nF, pomijając oczywiście elektrolityczne i ceramiczne.