wzmacniacz 10W na TDA2003
nic nie pomyliłem, napięcie było dobre (12V), kostkę mam oryginalną ST. Dzieje się coś dziwnego, jak dotknę ścieżki wejścia(za kondensatorem) i masy palcem to wzmacniacz zaczyna grać przez chwile(jakieś 4 sekundy), a później cisza. jak znowu dotknę to znowu zaczyna grać (normalnie, bez zniekształceń), a później znowu cisza. tą ścieżke masy "ekranującą" przeciąłem i też nic nie pomogło. może nagrać filmik tego zjawiska? może wtedy bedzie można przypuścić co jest?