AMATOR 3
AMATOR 3
Witam. Mam taki problem z AMATOREM: niedawno zaczął dawać dziwny odgłos jak sie słucha na UKF-ie (jest przestrojony), ten odgłos to takie dziwne "psss" które słychać mniej wiećej co sekundę w tle muzyki. czy ktoś może miał taki problem? Nie mam pojęcia co to może robić. proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
Rozumiem, że usterka występuje tylko na UKF. Czy objawy są słyszalne w trybie monofonicznym? Jeżeli nie, podejrzany jest dekoder stereo. Czy tuner jest porządnie przestrojony? (czy przypadkiem nie na częstotliwość lustrzaną, wtedy taksówkarze świergolą po stacjach, ze względu na tą samą częstotliwość jak częstotliwość lustrzana danej stacji). Czy w detektorze FM ktoś nie kręcił ? Przy złym zestrojeniu może się czasem coś wzbudzać. Odgłos jest na całej skali czy tylko w tle stacji radiowych? Oczywiście zacznij od zewnętrznych zakłóceń, bo chyba to najłatwiej sprawdzić.
dźwięki te słychać także w trybie mono tylko że słabiej. dziwi mnie to że juz jest przestrojony jakieś 0,5 roku a zaczęło sie to dziać kilka dni temu, do tej pory nic sie z nim nie działo, a ja nic w nim nie zmieniałem ani koło niego wszystko jak stało tak stoi... sprawdziłem go w innym miejscu i na początku tych dzwięków nie było ale po jakis 10 sekundach znowu sie pojawiły...
Miałem podobny objaw w moim Amatorze.
Może tylko nie było to psssss, ale cos zbliżonego do bżżżżżżż.
Długo się z tym męczyłem, a rozwiązanie było zaskakujące.
Winne były głośniki - memebrany zawieszone są na gumowych amortyzatorach,
które z czasem zupełnie się wykruszyły i wypadły, nie było wogóle po nich śladu.
Ponieważ radia słucham raczej niezbyt głośno, to objawy były własnie takie jak
w opisie, podczas muzyki membrany wpadały w takie dziwne dragania i
obcierały cewkami o nabiegunniki magnesów i wydawały własnie takie pssss - bżżżżż.
Podczas audycji słownych nie byfo tego słychać.
Długo mnie to męczyło, aż kiedyć podgłośniłem radio i wtedy wszystko od razu było jasne,
bo od razu głośniki zaczęły charczeć.
Wymieniłem głośniki w kolumnach i po kłopocie.
Przy czym mam wrażenie, że nowe głośniki kosztowały więcej, niż warty jest mój
Amator. Ale cóż, siła przyzwyczajenia ...
Może tylko nie było to psssss, ale cos zbliżonego do bżżżżżżż.
Długo się z tym męczyłem, a rozwiązanie było zaskakujące.
Winne były głośniki - memebrany zawieszone są na gumowych amortyzatorach,
które z czasem zupełnie się wykruszyły i wypadły, nie było wogóle po nich śladu.
Ponieważ radia słucham raczej niezbyt głośno, to objawy były własnie takie jak
w opisie, podczas muzyki membrany wpadały w takie dziwne dragania i
obcierały cewkami o nabiegunniki magnesów i wydawały własnie takie pssss - bżżżżż.
Podczas audycji słownych nie byfo tego słychać.
Długo mnie to męczyło, aż kiedyć podgłośniłem radio i wtedy wszystko od razu było jasne,
bo od razu głośniki zaczęły charczeć.
Wymieniłem głośniki w kolumnach i po kłopocie.
Przy czym mam wrażenie, że nowe głośniki kosztowały więcej, niż warty jest mój
Amator. Ale cóż, siła przyzwyczajenia ...