Wzmacniacz na LM4766 - dobór elementów + szumi.

Tutaj można dyskutować na temat wzmacniaczy mocy, słuchawkowych, przedwzmacniaczy, korektorów i filtrów, wskaźników wysterowania, procesorów dźwięku i innych układów audio.
ODPOWIEDZ
BigPablo
-
Posty: 36
Rejestracja: 20 cze 2010, 15:32
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Wzmacniacz na LM4766 - dobór elementów + szumi.

Post autor: BigPablo » 26 paź 2010, 14:44

Witam.
Zrobiłem sobie wzmacniacz do subwoofera na LM4766 według noty (schemat na dole). Zastosowałem jako Cm kondensator 10uF, jako Rm rezystor 47ohm zamieniłem też Ci na 2,2uF, powinien być 22uF ale mam taki tylko elektrolit, jak go podłączyć - czy + do masy? Wydaje mi się, że właśnie zła wartość tego kondensatora jest powodem szumów. Dam taki jaki jest w nocie tylko proszę o informację w jakim kierunku go podłączyć. Wzmacniacz działa tylko przy podawaniu zasilania strzela i bardzo szumi lecz słychać sygnał który podaję z wyjścia na słuchawki w wierzy.
PS. jeśli ktoś potrafi to proszę o wzór płytki do tego wzmacniacza.
Pozdrawiam
http://pdf1.alldatasheet.com/datasheet- ... 4766T.html
Załączniki
schemat.JPG

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 26 paź 2010, 15:20

Cm i Rm to elementy wyznaczające czas włączenia i wyłączenia wzmacniacza - wzory są w karcie.
wzmacniacz w konfiguracji mostkowej powinien być zasilany napięciem symetrycznym. kondensator o którym piszesz ma być włączony plusem do masy a najlepiej żeby był to kondensator stały - nie ma wtedy problemu z polaryzacją.

BigPablo
-
Posty: 36
Rejestracja: 20 cze 2010, 15:32
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: BigPablo » 26 paź 2010, 15:33

Ok, dzięki za pomoc podłączę kondensator jak piszesz. Układ zasilam z zasilacza laboratoryjnego napięciem symetrycznym.

[ Dodano: 2010-10-27, 20:44 ]
Podłączyłem kondensator i wzmacniacz mniej szumi. Ale rezystor (u mnie 3 rezystory połączone równolegle) Rsn zaczął się tak grzać że aż dym szedł. Ma może ktoś płytkę do tego wzmacniacza, ktoś napewno go już robił.

ODPOWIEDZ