TDA7294 dziwne zakłócenia

Tutaj można dyskutować na temat wzmacniaczy mocy, słuchawkowych, przedwzmacniaczy, korektorów i filtrów, wskaźników wysterowania, procesorów dźwięku i innych układów audio.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

TDA7294 dziwne zakłócenia

Post autor: M@ciej » 13 maja 2008, 11:25

Witam wszystkich :)

Zrobiłem wzmacniacz stereo na TDA7294, i niby wszystko dobrze działa, ale w głośnikach co chwila odzywaja się krótkie trzaski, np. przy włączaniu światła lub gdy włącza się lodówka. Rozumiem ,że są to zakłócenia elektromagnetyczne.

Nie wiem, jaką droga dostają się do wzmacnaicza, czy "przez powietrze", indukują się w obwodach toru elektroakustycznego, czy przez sieć elektryczną?

I wreszcie: jak się tego pozbyć? Stuki są dość uciążliwe.

PS. Z tego samego powodu brat pozbył się fabrycznego zestawu 5.1 do kompa firmy Creative.

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 13 maja 2008, 13:48

Poczytaj to, może coś Ci się przyda:

http://www.audioton.republika.pl/kondycjoner.html

i

http://www.audioton.republika.pl/podstawki.html (pod podstawkami jest o filtrach)

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 15 maja 2008, 22:51

Kup lub wymontuj filtr LC z listwy komputerowej i wepnij go przed trafem powinno pomóc. Parę złotych a efekt daje :)

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 19 maja 2008, 9:06

Wzmaka mam już wpiętego do listwy komputerowej. Całość zamknięta jest w metalowej obudowie, połączonej z uziemieniem. Wzmacniacz wykonałem według wszelkich znanych mi prawideł budowy tego typu urządzeń, chodzi głównie o prowadzenie masy. Efektem jest niemalże zerowy przydźwięk sieci w głośnikach, ale zakłócenia pozostają.

Mają one charakter losowy, są to b. krótkie impulsy. Są ich 2 rodzaje:

1. Krótkie przerwy (poniżej 0,5 sek) w działaniu wzmacniacza, jakby coś się w nim przełączało. Na początku sądziłem, że mam uszkodzone pliki MP3, jednak powtórne odsłuchanie utworu wykazało "dziury" za każdym razem w innych miejscach. Problem pojawia się bez względu na rodzaj odtwarzanego utworu, sposób kompresji itp. Zakłócenia pojawiają się także, jak wzmacniacz nie jest w ogóle wysterowany (robię coś innego na kompie)

2. Krótkie, do 0,5 sekundy (na oko,nie mierzyłem) ryknięcie w jednym z głośników (mam tylko 2), potrafi nieźle przestraszyć i podobnie jak poprzednie jest nieprzewidywalne i pojawia się losowo.

Tor elektroakustyczny jest całkiem prosty. Na wejściu pracuje kostka TDA8425 w typowej aplikacji, (problemy z zasilaniem są podane i rozwiązane w innym poście z tego działu), natomiast zaraz za nią jest kostka TDA7294 i dalej sygnał idzie już na głośniki.
Zbudowałem niedawno podobny wzmacniacz, z tym że użyłem innego egzemplarza TDA8425 i końcówkę mocy na TDA2030 i nie było takich zakłóceń.

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 19 maja 2008, 9:19

A jak podłączasz samą końcówkę mocy bezpośrednio pod źródło sygnału to są te zakłócenia?

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 19 maja 2008, 9:28

Byłoby to b. trudne, ponieważ obie kostki są na jednej płytce drukowanej,ale można by wyjąć kostkę przedwzmacniacza z podstawki i odsłuchać, czy pojawiają się zakłócenia,to fakt!

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 19 maja 2008, 9:35

Albo po prostu przeciąć jedną ścieżkę i gotowe.
Najpierw trzeba wyeliminować zakłócenia/wzbudzenia które mogą pojawić w samej końcówce - ja tak zresztą zawsze uruchamiam wzmacniacze. Najpierw odpalam końcówkę, robię pomiary i odsłuch a później podłączam przedwzmacniacz - wtedy jest wiadomo jak coś się dzieje nie tak.
Daj znać jak zachowuje się sama końcówka.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 19 maja 2008, 10:46

Mam poważne podejrzenia, że ta kostka TDA8425 jest "walnięta", gdyż ten egzemplarz był lutowany. Poprzedni, o którym wspomniałem był w podstawce od zawsze. Spróbuję na początek zamienić te kostki miejscami i zobaczymy co dalej.

[ Dodano: 2008-05-20, 13:50 ]
Zamieniłem kostki miejscami i zakłócenia nie znikły. :sad:

Zastanawiając się nad innymi różnicami w tych dwóch układach zauważyłem,że w feralnym wzmacniaczu w miejsce, gdzie miał być kondensator 56nF, ja dałem 68, gdyż nie miałem 56nF. W poprzednim rozwiązaniu pracują dwa połączone równolegle 22nF i 33nF, co daje 55nF. Być może zbyt duża wartość tego kondensatora (chyba od basów) może powodować te zakłócenia.

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 22 maja 2008, 9:32

No to spróbuj odciąć preamp od końcówki i sprawdź czy problem nadal występuje. Jak nie to szukaj przyczyny w preampie i może podmień ten kondensator na początek - ciężko stwierdzić trafnie co może powodować te zakłócenia itp.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 22 maja 2008, 11:03

A czy czasem końcówka mocy nie wzbudza ci się? może to jest przytczyną. Masz dojście do oscyloskopu?

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 22 maja 2008, 14:13

Mam prosty,jednokanałowy oscyloskop. Jednak nigdy nie miałem kontaktu z takim typem wzbudzania się. Normalnie wzmacniacz działa prawidłowo, dźwięk jest czysty i nieprzesterowany, tylko co jakiś czas występują krótkie zakłócenia,zupełnie losowo. Myślałem też nad zimnym lutem lub uszkodzonym kondensatorem... sam nie wiem.

[ Dodano: 2008-05-23, 15:55 ]
Sprawa się wyjaśniła!

Nic (by) nie dało ekranowanie układu, likwidowanie zimnych lutów czy wymiana wadliwych elementów. Problem był natury programowej. Oto fragment kodu:

Kod: Zaznacz cały

Do                               'początek pętli 
 ....                              'tutaj inne komendy
 ....
 Waitms 25
 Wyslij Volum_l , Volum_r , Bass , Sopran , Sf '
Loop Until S1=0                  'Wychodzimy, gdy S1 wciśnięty
End

Sub Wyslij(vol_l As Byte , Vol_r As Byte , Bass As Byte , Sopran As Byte , Sf As Byte)       'wyslanie I2C
... 'Tutaj zawartość procedury wysyłającej dane do PCF8425
...
End Sub
Po prostu wywołanie procedury "wyślij" następowało cały czas (w pętli) w odstępach 25ms + czas na wykonanie pozostałych instrukcji w pętli. Najwidoczniej nie za każdym razem następowało wpisanie tych samych parametrów do PCF8425 i czasami zdarzały się błędne pakiety, które chwilowo rozregulowywały układ.

Chciałem zaoszczędzić na długości programu i dlatego wpisałem komendę tylko raz w pętli, jak się okazało, tu był błąd! Po wpisaniu wywołania procedury do instrukcji warunkowych obsługujących klawisze, problem zniknął! :)

ODPOWIEDZ