Witam
Mam problem ze wzmacniaczem Eltron 100U. Jest on uszkodzony. Po podłączeniu sygnału audio do wejścia i głośnika do wyjścia po włączeniu zasilania wystąpiło buczenie w głośniku. Gdy ostatni potencjometr (numer 6 ) został przekręcony do końca buczenie ustąpiło. Potem buczenia już nie było. Spalił się bezpiecznik 1,6A. Potem już wzmacniacz nie pokazywał znaków życia. Proszę o odpowiedzi co jest w nim zepsute oraz wszystkie inne sugestie. Z góry dzięki gajosp2.
Problem Eltron 100U
-
ZbeeGin
Zabawę z tym wzmacniaczem powinieneś rozpocząć od koncówki mocy. Schemat znajdziesz tutaj: http://tremolo.elektroda.net/tematykanf ... pg#schemat
Na początek sprawdź bezpieczniki B2, B3. Jeśli będą spalone to wyjmij je. Załóż bezpiecznik B1, włącz wzmacniacz i sprawdź czy napięcia na kondensatorach C1, C3 będą odpowiednie. Powinny być około 40V (może być nieco więcej). Jedno z nich będzie ujemne względem masy. Teraz wyłącz wzmacniacz z sieci i rozładuj po kolei te kondensatory za pomocą rezystora 220Ω/2W.
Jeśli napięcia były ok, to przystąp do pomiarów sprawności tranzystorów końcowych T1, T2, T3 i T4 oraz sterujących T110, T109. Jeśli będą uszkodzone należy je wymienić. Co do tranzystorów T110 i T109 powinny być one "parowane". Chodzi o to by posiadały ten sam współczynnik wzmocnienia. Jeśli nie masz możliwości tego sprawdzić to kup z tej samej firmy i najlepiej serii.
Jeśli wszystkie okażą się sprawne - lub jeśli je już wymieniłeś na sprawne - to odłącz przewód od wejścia płytki (punkt 45) i zewrzyj to wejście z masą. Zamiast bezpieczników B2 i B3 włącz żarówki samochodowe 12V/21W. Włącz zasilanie. Jeśli żarówki nie zaświęcą to jesteś już bliski sukcesu. Wyłącz i rozładuj kondensatory. Podłącz jakieś obciążenie - głośnik - do wyjścia wzmacniacza przez kondensator 4700uF/40V i włącz ponownie tym razem już z rozwatym wejściem z masą. Jeśli przyłożysz palec do wejścia powinieneś usłyszeć nie zniekształcony "brum" - oznaczać to będzie, że końcówka mocy działa. Żarówki pewnie się dość mocno zaświecą, ale o ile będzie to krótki czas (0,5s) nie spalą się. Wyłącz wzmacniacz i rozładuj.
Jak to zrobisz zajmiemy się przedwmacniaczem, który też należy sprawdzić. Pamiętaj o zachowaniu ostrożności. Tylko jedna ręka powinna operować we wnętrzu podczas włączonego zasilania.
Na początek sprawdź bezpieczniki B2, B3. Jeśli będą spalone to wyjmij je. Załóż bezpiecznik B1, włącz wzmacniacz i sprawdź czy napięcia na kondensatorach C1, C3 będą odpowiednie. Powinny być około 40V (może być nieco więcej). Jedno z nich będzie ujemne względem masy. Teraz wyłącz wzmacniacz z sieci i rozładuj po kolei te kondensatory za pomocą rezystora 220Ω/2W.
Jeśli napięcia były ok, to przystąp do pomiarów sprawności tranzystorów końcowych T1, T2, T3 i T4 oraz sterujących T110, T109. Jeśli będą uszkodzone należy je wymienić. Co do tranzystorów T110 i T109 powinny być one "parowane". Chodzi o to by posiadały ten sam współczynnik wzmocnienia. Jeśli nie masz możliwości tego sprawdzić to kup z tej samej firmy i najlepiej serii.
Jeśli wszystkie okażą się sprawne - lub jeśli je już wymieniłeś na sprawne - to odłącz przewód od wejścia płytki (punkt 45) i zewrzyj to wejście z masą. Zamiast bezpieczników B2 i B3 włącz żarówki samochodowe 12V/21W. Włącz zasilanie. Jeśli żarówki nie zaświęcą to jesteś już bliski sukcesu. Wyłącz i rozładuj kondensatory. Podłącz jakieś obciążenie - głośnik - do wyjścia wzmacniacza przez kondensator 4700uF/40V i włącz ponownie tym razem już z rozwatym wejściem z masą. Jeśli przyłożysz palec do wejścia powinieneś usłyszeć nie zniekształcony "brum" - oznaczać to będzie, że końcówka mocy działa. Żarówki pewnie się dość mocno zaświecą, ale o ile będzie to krótki czas (0,5s) nie spalą się. Wyłącz wzmacniacz i rozładuj.
Jak to zrobisz zajmiemy się przedwmacniaczem, który też należy sprawdzić. Pamiętaj o zachowaniu ostrożności. Tylko jedna ręka powinna operować we wnętrzu podczas włączonego zasilania.