Optymalne temperatury lutowania
- adiblol
- Użytkownik
- Posty: 231
- Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
- Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
- Kontakt:
Optymalne temperatury lutowania
Mam stację lutowniczą o mocy 48W z regulacją 160-470 °C. Na jaką temperaturę mam ją nastawić do lutowania, na jaką do rozlutowywania? Podobno SnPb topnieje przy 215, ale praktycznie dopiero 290 dało sensowne wyniki, przy rozlutowywaniu płytek 320. Jednak nadal jest większe opóźnienie topnienia, niż w transformatorówce, którą miałem dawniej. Wiecie, jak naprawdę jest z tymi temperaturami? Z góry dzięki za pomoc.
No niestety ja mam 60Watową lutownicę i też nie lutuje tak jak transformatorówka. No ale trans. grzeje grot do 450. Lutować powinno się między 350 - 380, rozlutowywać do 400. Chociaż czasami, żeby coś rozlutować używam "zakazanej" przez producenta temperatury 450.
Może masz za długi i za cienki grot i końcówka szybko stygnie. Grot powinien być w miarę krótki i masywny, wtedy łatwiej utrzymuje temperaturę. Wszystko, to kwestia praktyki. Też się uczę, bo zawsze lutowałem na transformatorówce.
Może masz za długi i za cienki grot i końcówka szybko stygnie. Grot powinien być w miarę krótki i masywny, wtedy łatwiej utrzymuje temperaturę. Wszystko, to kwestia praktyki. Też się uczę, bo zawsze lutowałem na transformatorówce.
- przemotronik
- Użytkownik
- Posty: 252
- Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
- Lokalizacja: Wrocław
Ja używam stacji XY136ESD i zawsze lutuję na temperaturze 320°C, a do rozlutowywania daję czsami więcej, nawet do 400°C. Gorzej sprawa ma się z płytkami starszymi oraz ze sprzętu komputerowego. Tam często jest bardzo trudno stopić spoiwo (nie wiem czym tam oni lutująadiblol pisze:Podobno SnPb topnieje przy 215, ale praktycznie dopiero 290 dało sensowne wyniki, przy rozlutowywaniu płytek 320.
Czasem do lutowania większych spoiw-głównie złączy-stosuję nieco wyższą temp. niż przy normalnej pracy.
Pozdrawiam Wszystkich
Przemotronik
- przemotronik
- Użytkownik
- Posty: 252
- Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
- Lokalizacja: Wrocław
Moja stacja ma grzałkę o mocy 60W i też się nie dało. Wyobraź sobie co było, kiedy chciałem wylutować "wypasione" gniazdko LPT...Anax pisze:Słyszałem, że to jest pokrywane srebrem. Swoją 40W kolbówką za chiny tego nie mogę rozlutować
Musiałem kupić nowy grot
A nie chodzi przypadkiem o dodatek srebra do stopu
Nie sądze aby był to powód. Lutuje cyną bezołowiową od dłuższego czasu. Lutuje się normalnie i nie ma żadnych problemów. Chociaż może to dlatego że używam 125W lutownicy gazowej o max. temperaturze grota 580 stopniadiblol pisze:Sprzęt może być Pb-free i wtedy sytuacja się komplikuje... stąd niemożliwość rozlutowania.
Mam lutownicę 50W i zawsze jak rozpoczynam lutowanie to podkręcam temperaturę na maxa, aby grot jak najszybciej się rozgrzał. Później lutuję w temperaturze ok.300 °C używając dużo kalafonii. Jeśli rozlutowuję coś to podkręcam temperaturę do ok.350 - 400°C. Elementy które nie chcą się rozlutować należy posmarować kalafonią ( im więcej tym lepiej). Nie martwię się, że element się przegrzeje, bo przeważnie trzymam go lekko w palcach i przerywam lutowanie jak się będzie mocno grzał.