Kto wykona mi płytkę?
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Kto wykona mi płytkę?
Witam!
Czy jest jakaś uczciwa osoba na tym forum, która by mi wykonała płytkę drukowaną dwustronną bardzo starannie i ładnie, z zabezpieczeniem ścieżek, ocjonalnie z metalizacją otworów, itp. za niewygórowaną cenę? Rozmiary płytki to około 8cm x 12cm.
Czy jest jakaś uczciwa osoba na tym forum, która by mi wykonała płytkę drukowaną dwustronną bardzo starannie i ładnie, z zabezpieczeniem ścieżek, ocjonalnie z metalizacją otworów, itp. za niewygórowaną cenę? Rozmiary płytki to około 8cm x 12cm.
Gaweł ma rację, zleć to do firmy - przeglądnij adresy które umieściłem tu:spec pisze:Witam!(..) płytkę drukowaną dwustronną bardzo starannie i ładnie, z zabezpieczeniem ścieżek, ocjonalnie z metalizacją otworów, itp. za niewygórowaną cenę? (..)
http://www.elektronika.priv.pl/linki.html#obwody
a moze to: http://www.merkar.pl/
Poczytaj uważnie ceny a najlepiej skontaktuj się i spytaj ile łaczny koszt wyjdzie.
Może odpuść sobie metalizację i zrób to sam np. tzw metodą żelazkową dokładnie opisywaną w EP.
Ostatnio zmieniony 08 cze 2005, 6:21 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Wszedłem do cennika MERKARa i mam pytania: co to jest? Przecież ja laik jestem, pomożecie?:
* solder maska =? [1,40 zł / dm2]
* opis =? [0,30 zł / dm2]
* cięcie =? [,20 zł/krawędz do 30 cm
0,40 zł/krawędz pow. 30 cm]
* frezowanie =? [0,10 zł/cm bieżący]
* wykonanie klisz z pliku PCB =? [5,00 zł/dm2 kliszy]
* solder maska =? [1,40 zł / dm2]
* opis =? [0,30 zł / dm2]
* cięcie =? [,20 zł/krawędz do 30 cm
0,40 zł/krawędz pow. 30 cm]
* frezowanie =? [0,10 zł/cm bieżący]
* wykonanie klisz z pliku PCB =? [5,00 zł/dm2 kliszy]
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
A odnośnie tego abym sam sobie wykonał to tak:
raz już wykonałem wzmacniacza płytkę metodą kredową (żelazko + papier) i nie ma co narzekać, bo nawet przyzwoicie jak na pierwszy raz. Ale ja się boję, że nie będę potrafił wykonać dwustronnie płytki, przecież nie potrafiłbym natrafić po dwóch stronach płytki papierem ze ścieżkami i naprasować. A przecież jak zejdzie mi z jednej strony to potem się nie pokryją otwory!?
Czy mi się wydaje, że to jest trudne, czy naprawdę jest takie trudne?
A i jeszcze jedno: W jaki sposób można zabezpieczyć ścieżki? Ja już stosowałem spirytus+kalafonia, ale szczerze mówiąc wole co innego...
raz już wykonałem wzmacniacza płytkę metodą kredową (żelazko + papier) i nie ma co narzekać, bo nawet przyzwoicie jak na pierwszy raz. Ale ja się boję, że nie będę potrafił wykonać dwustronnie płytki, przecież nie potrafiłbym natrafić po dwóch stronach płytki papierem ze ścieżkami i naprasować. A przecież jak zejdzie mi z jednej strony to potem się nie pokryją otwory!?
Czy mi się wydaje, że to jest trudne, czy naprawdę jest takie trudne?
A i jeszcze jedno: W jaki sposób można zabezpieczyć ścieżki? Ja już stosowałem spirytus+kalafonia, ale szczerze mówiąc wole co innego...
W kwestii poprzedniego postu, to mamy:
* solder maska - pomalowanie płytki (przeważnie na zielono) w celu ochrony ścieżek,
* opis - nadruk na płytkach przykładowo położenie elementów i ich symboli,
* cięcie - nie wymaga komentarza,
* frezowanie - wykonanie różnych dziwnych otworów (innych niż w wyniku wiercenia),
* wykonanie klisz z pliku PCB - wykonanie dokumentacji w postaci klisz do wykonania płytki, tych klisz jest kilka, jeżeli płytka jest dwustronna, to są dwie klisze, dodanie soldermaski oznacza następne dwie klisze, dodanie opisów - kolejne klisze.
Wracając do wykonania płytki dwustonnej metodą żelazka, to jest następujące wyjście:
wywiercić otwory w pierwszej kolejności, wtedy można zgrać płytkę z wydrukiem. Dodatkowa pozytywna cecha tego rozwiązania, to to, że jeżeli w już wytrawionej płytce wiercisz otwory i jest mały placek na nóżkę, to może dojść do takiej sytuacji, że wiertło (szczególnie niezbyt ostre) oderwie oczko placka od laminatu. Zjawisko to nie wystąpi w przypadku wiercenia w niewytrawionym laminacie.[/list]
* solder maska - pomalowanie płytki (przeważnie na zielono) w celu ochrony ścieżek,
* opis - nadruk na płytkach przykładowo położenie elementów i ich symboli,
* cięcie - nie wymaga komentarza,
* frezowanie - wykonanie różnych dziwnych otworów (innych niż w wyniku wiercenia),
* wykonanie klisz z pliku PCB - wykonanie dokumentacji w postaci klisz do wykonania płytki, tych klisz jest kilka, jeżeli płytka jest dwustronna, to są dwie klisze, dodanie soldermaski oznacza następne dwie klisze, dodanie opisów - kolejne klisze.
Wracając do wykonania płytki dwustonnej metodą żelazka, to jest następujące wyjście:
wywiercić otwory w pierwszej kolejności, wtedy można zgrać płytkę z wydrukiem. Dodatkowa pozytywna cecha tego rozwiązania, to to, że jeżeli w już wytrawionej płytce wiercisz otwory i jest mały placek na nóżkę, to może dojść do takiej sytuacji, że wiertło (szczególnie niezbyt ostre) oderwie oczko placka od laminatu. Zjawisko to nie wystąpi w przypadku wiercenia w niewytrawionym laminacie.[/list]
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Gotową do lutowania płytkę dobrze jest pocynować preparatem SENO-3211. Ułatwia on znacznie lutowanie oraz zabezpiecza ścieżki przed śniedzeniem. Jednak cena jest kosmiczna...
http://www.tme.com.pl/arts2/pl/razem/chem93.html
Wnoszę poprawkę. SENO-3211 to pieniądze wyrzucone w błoto. Po zmyciu nitrem tonera (ma się rozmywać, a nie odchodzić płatami, bo to świadczy, że został przegrzany), wywierceniu i sfazowaniu (od strony laminatu) otworków, wystarczy na mokro, papierem 400..500 np. na gumce myszce, przeszlifować stronę ścieżek co najwyżej do czasu, gdy starte już zostaną wybrzuszenia miedzi wokół otworów. Teraz wycieramy płytkę np. jakimś niczym nie nasączanym ręcznikiem papierowym. Niekoniecznie do super sucha, woda ma odczyn lekko kwaśny. I jak najszybciej powlekamy całą miedź cieniutką warstwą pasty lutowniczej. Po prostu palcem, bez cackania, żeby tylko było 'natłuszczone' pastą.
Wypróbujcie.
http://www.tme.com.pl/arts2/pl/razem/chem93.html
Wnoszę poprawkę. SENO-3211 to pieniądze wyrzucone w błoto. Po zmyciu nitrem tonera (ma się rozmywać, a nie odchodzić płatami, bo to świadczy, że został przegrzany), wywierceniu i sfazowaniu (od strony laminatu) otworków, wystarczy na mokro, papierem 400..500 np. na gumce myszce, przeszlifować stronę ścieżek co najwyżej do czasu, gdy starte już zostaną wybrzuszenia miedzi wokół otworów. Teraz wycieramy płytkę np. jakimś niczym nie nasączanym ręcznikiem papierowym. Niekoniecznie do super sucha, woda ma odczyn lekko kwaśny. I jak najszybciej powlekamy całą miedź cieniutką warstwą pasty lutowniczej. Po prostu palcem, bez cackania, żeby tylko było 'natłuszczone' pastą.
Wypróbujcie.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2005, 18:58 przez czarutek, łącznie zmieniany 1 raz.
Można też zastosować w aerozolu PLASTIK 70 - uniwersalna powłoka ochronna
do płytek drukowanych. A co do płytek dwustronnych ja używam bardzo ciękiego laminatu (da się go pociąć nożyczkami) i każdą stronę wykonuje jak osobna płytkę jednostronną dopiero przed samym wierceniem składam dwie płytki i po sklejeniu oraz wywierceniu płytka dwustronna jest gotowa..
do płytek drukowanych. A co do płytek dwustronnych ja używam bardzo ciękiego laminatu (da się go pociąć nożyczkami) i każdą stronę wykonuje jak osobna płytkę jednostronną dopiero przed samym wierceniem składam dwie płytki i po sklejeniu oraz wywierceniu płytka dwustronna jest gotowa..
Ja dwustronną płytkę robię w następujący sposób metodą żelazkową:
Najpierw drukuję na papierze wydruk ścierzek. Składam je ze sobą stronami druku, aby wsadzony między nie laminat dwustronny po odprasowaniu zawierał odpowiednie nadruki. Następnie idę na ksero. Wycinam skserowane mozajki tak, żeby był zapas papieru w porównaniu do płytki, a płytkę przycinam o nieco większych wymiarach, żeby niebyło tak, że jakiś fragment ścieżki się nie odbił. Biorę te dwa wydruki, i pod światłem dopasowuje je do siebie. Sklejam po dwóch przeciwległych krawędziach taśmą klejącą cały czas patrząc pod światło, i potem dolną krawędź robiąc coś w stylu torebeczki. Wsadzam laminat, prasuję z obu stron i po zawodach. Potem trawię i na końcu obrabiam krawędzi laminatu do wymiaru.
Metoda skuteczna w 95% dokładności.
Jak kto czegoś nie rozumie to pytać, bo niestety nie mam daru tłumaczenia
Najpierw drukuję na papierze wydruk ścierzek. Składam je ze sobą stronami druku, aby wsadzony między nie laminat dwustronny po odprasowaniu zawierał odpowiednie nadruki. Następnie idę na ksero. Wycinam skserowane mozajki tak, żeby był zapas papieru w porównaniu do płytki, a płytkę przycinam o nieco większych wymiarach, żeby niebyło tak, że jakiś fragment ścieżki się nie odbił. Biorę te dwa wydruki, i pod światłem dopasowuje je do siebie. Sklejam po dwóch przeciwległych krawędziach taśmą klejącą cały czas patrząc pod światło, i potem dolną krawędź robiąc coś w stylu torebeczki. Wsadzam laminat, prasuję z obu stron i po zawodach. Potem trawię i na końcu obrabiam krawędzi laminatu do wymiaru.
Metoda skuteczna w 95% dokładności.
Jak kto czegoś nie rozumie to pytać, bo niestety nie mam daru tłumaczenia
a wiecie co mnie zastanawia?
jak taką dwustronną płytkę bezpiecznie wytrawić...
mnie się często zdarzało, że jak laminat leżał w wytrawiaczu
i ruszałam kuwetą, to od spodu lakier się wycierał od dna kuwety, były zarysowania/odpryski...
małe płytki to można jeszcze w jakiś pionowy, płaski pojemnik włożyć...
ale takie większe
jak taką dwustronną płytkę bezpiecznie wytrawić...
mnie się często zdarzało, że jak laminat leżał w wytrawiaczu
i ruszałam kuwetą, to od spodu lakier się wycierał od dna kuwety, były zarysowania/odpryski...
małe płytki to można jeszcze w jakiś pionowy, płaski pojemnik włożyć...
ale takie większe
Zależy jaki lakier, Ja używam tylko i wyłącznie markerów do blachy firmy "Stabilo" nie do zdarcia. A oczywiście odprasowywankę zabezpieczam również markerem, tak na wszelki wypadek i nie zdażyło mi się żeby lakier się zdarł. Naczynie powinno być oczywiście ze śliskiego plastiku, wtedy nie ma problemu.
Tasza a widziałaś taki bajertasza pisze:małe płytki to można jeszcze w jakiś pionowy, płaski pojemnik włożyć...
ale takie większe
Osobiście nie używam tego cuda (głównie ze względu ceny), ale wygląda obiecująco.
Nieprawdaż?