Problemy z nową lutownicą gazową.

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Thud
-
Posty: 42
Rejestracja: 02 sie 2011, 22:47
Lokalizacja: Górny Śląsk

Problemy z nową lutownicą gazową.

Post autor: Thud » 21 sty 2014, 16:49

Kupiłem sobie w AVT lutownicę gazową 8PK-101-2:
http://sklep.avt.pl/lutownica-gazowa-8pk-101-2.html

Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że lutownica podziałała maksymalnie z 15-20 minut, i przestała. Objawem było zmniejszenie ciśnienia gazy wylotowego aż w konsekwencji do jego całkowitego zaniku. Zbiornik był pełen - gaz nie leciał. Zbiornik napełniałem RONSONEM. Jakiekolwiek zabiegi czyszczenia dyszy powietrzem po ciśnieniem nie dały żadnego rezultatu.

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 21 sty 2014, 18:19

Mogła ulec zatkaniu zanieczyszczeniami dysza lutownicy. Nie wiem jak w tym modelu, ale taka dysza ma otwór o małej średnicy i próba oczyszczenia go sprężonym powietrzem może się nie powieść. Może pomogło by jej mycie w alkoholu? W moim palniku gazowym wielkości długopisu, dyszę stanowiła cienka okrągła mosiężna blaszka w maleńkim otworem o średnicy ułamka milimetra. Średnica tej dyszy to może ze 3 mm, a grubość 0,2 mm. Też uległa zatkaniu i jak pamiętam nakłuwałem tą blaszkę cienkim szpikulcem, tak aby jej nie uszkodzić. Palnik działa do dzisiaj, ale poprawiony otworek jest za duży i palnik zbyt szybko zużywa zatankowany gaz.

Thud
-
Posty: 42
Rejestracja: 02 sie 2011, 22:47
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Thud » 21 sty 2014, 19:59

Niestety nadal nic... Próbowałem mycie w alkoholu, a drut tak cienki na razie nie mam... Może będę miał...

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 21 sty 2014, 20:57

W moim przypadku do powiększenia otworku dyszy użyłem czuba ostrego noża do tapet. Na twardym metalowym podłożu nakłułem blaszkę ostrzem tego nożna. Otwór wydaje się znikomy, lecz jak wspomniałem obecnie palnik szybko zużywa gaz ze zbiorniczka. Oczywiście taka naprawa może się nie powieść i dysza zostanie bezpowrotnie uszkodzona.

Thud
-
Posty: 42
Rejestracja: 02 sie 2011, 22:47
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Thud » 22 sty 2014, 13:27

Na razie nie mam zamiaru ryzykować takiej naprawy. Jednakże po wielokrotnym przeczyszczaniu dyszy sprężonym powietrzem problem wygląda następująco - gaz leci, ale jest cholernie niestabilny, i dyszę trzeba co chwilę znów przedmuchiwać. Do tego nie ma wystarczającego ciśnienia. Pytanie - czy długość zostawienia dyszy w alkoholu/rozpuszczalniku ma znaczenie?
Tu pytanie do KrzysiekK - jak długo Twoja dysza była zanurzona?

Zastanawiam się też nad wysłaniem paczki do AVT, tylko że problem jest taki, że produkt był rozkręcany. Wiadomo dlaczego. :P

Awatar użytkownika
KrzysiekK
Użytkownik
Posty: 1337
Rejestracja: 12 kwie 2006, 19:38

Post autor: KrzysiekK » 22 sty 2014, 14:42

Ja swojej dyszy nie myłem, tylko powiększyłem jej otwór poprzez nakłucie czubkiem noża do tapet. Palnik działa, ale mocno wzrosło zużycie gazu. Teoretycznie im dłużej dysza zanurzona w alkoholu, tym większe prawdopodobieństwo rozpuszczenia zanieczyszczeń. Możliwe, że gaz jest zanieczyszczony i uruchomienie lutownicy powoduje ponowne zanieczyszczenie dyszy. Z tego co pamiętam to też miałem problemy ze stabilnością płomienia po "regeneracji" dyszy moim sposobem poprzez nakłucie.

ODPOWIEDZ