"Oświetlenie miejsca pracy powinno spełniać kilka podstawowych kryteriów.
Barwa zbliżona do "dziennej".
Dobre oddawanie barw.
Wydajność energetyczna.
Dobre rozproszenie światła.
Dostępność/przystępna cena.
Powyższe kryteria spełniają tylko oprawy na świetlówki liniowe z balastem elektronicznym.
Wiele osób, wbrew naturze, jest uprzedzona do światła białego i przyzwyczajona do żółtego, podczas gdy białe stymuluje nas do pracy a żółte przeciwnie!
Również pospolitą i błędną opinią jest to, że od świetlówek bolą i psują się oczy, czy nawet boli głowa. Nie wnikając co komu(i jaki to procent społeczeństwa) dolegało od starych świetlówek z balastem magnetycznym, spotykanych do dziś w szkołach czy zakładach pracy. Współczesne świetlówki na elektronicznych statecznikach są pozbawione wad swoich poprzedników i nie mają prawa nic powodować.
Zintegrowane świetlówki kompaktowe(żarówki energooszczędne) są rozwiązaniem podobnym i dużo prostszym ale posiadającym wiele wad. Gorzej rozpraszają światło, powodują olśnienie, mają mniejszą wydajność a uszkodzenie jednego z elementów zmusza do wymiany całości.
Świetlówka do warsztatu powinna być opisana "kodem" 865, który oznacza oddawanie barw(Ra) na poziomie 80-90% i barwę 6500K(ktoś mógłby preferować 5500-6000 ale takie źródła nie są łatwo dostępne), kosztuje takie coś 10-16zł
Porządna oprawa z elektronicznym statecznikiem i poliwęglanowym kloszem to około 60zł za 2x18W, <100zł* za 2x36W, jak ktoś jest ambitny może kombinować, szukać i będzie wstanie kupić trochę taniej(np oprawy bez kloszy, jeśli ma wysoki sufit) co przy 4-8 sztukach zrobi dużą różnice.(jak napisałem wyżej)
Żeby nie byś gołosłownym, ja swój warsztat oświetlam tak
(zdjęcie jest stare)
5x lena tores 2 x 36w IP65
plus jakieś tam halogeny po 100W w kanałówkach na osobnym włączniku
Sry za bajzel

"
*kupowałem ostatnio oprawy na strych, bez kloszy węglowych, tylko jakieś gorze plastiki i płaciłem po 40zł za oprawie 2x36W ze statecznikiem elektronicznym
i jeszcze dla uzupełnienia inny post, dużo powtarza ale też trochę wnosi:
"tere fere, za 40zł kupiłem oprawy ze statecznikiem elektronicznym(2x36w), a świetlówka 865 kosztuje 10zł
taki zestaw ma zero wad, Ra 80+ to dobre widmo, częstotliwość balastu elektronicznego to(nie sprawdzę teraz, ale co najmniej) setki herców(nie mruga:) żadnych stroboskopów), oszczędność prądu ogromna, większa niż przy kompaktach(świetlówkach kompaktowych, tzw żarówkach energooszczędnych), nawet gdyby było tam kilo rtęci(a jest tyle co nic) to wystarczy nie stłuc, tylko oddać do zbiórki. warto zwrócić jeszcze uwagę na barwę. ludzie tego już zupełnie nie rozumieją. w ładny dzień, światło słoneczne ma od 4-5k kelwinów do powiedzmy 10k(tysięcy) kelwinów więc świetlówką(840=4000K, 865=6500K) można światło dzienne zastąpić a przy żarówkowym lub halogenowym(2300K-2700K) to można co najwyżej spać pójść, bo to bardziej barwa zachodzącego słońca.
Na ledy to szkoda słów, nie wiadomo czy za 10lat będzie się opłacać używanie ich do użytkowego oświetlenia pomieszczeń."