Witam jako , że pracuję jako elektronik i znam się na lutowaniu na agregacie lutowniczym , ręcznym - po prostu mam trochę wiedzy na ten temat i ciągle przebywam w tym środowisku i widzę co i jak to zastanawia mnie otwarcie własnej firmy elektronicznej. Wiem , że zaraz napiszecie chłopie daj sobie spokój i tak nie wypali lecz mnie to interesuję , gdyż zlecenia mógłbym załatwić tak więc.
Jakie koszta musiałbym mieć ? U nas jest b.zaawansowany sprzęt tak więc wiadome zapominam o takim.
Płytki mógłbym smarować ręcznie na szablonach , piec w którym wygrzewa się płytki zarówno na klej i pastę nie musiałby być duży , agregat lutowniczy również nie duży , automat typu mechatroniki , wiadome sprzęt lutownice , kompresor powietrza , topnik , pasta. Jak myślicie jakie koszta są otworzenia takiej firmy ? Sprzęt używany bądź nowy oczywiście nie z super wydajnością i możliwością dużej produkcji. Po prostu coś aby zacząć ?
Własna firma elektroniczna
Dlaczego miałbyś zaraz rezygnować? Jeśli ktoś z czytających sam podobnej firmy nie otworzył to raczej nie oczekuj że usłyszysz tutaj kwotę jaką trzeba wyłożyć. Sam więc musisz to spróbować skalkulować. Do listy dołóż jakieś stoły, szeroko rozumiane zabezpieczenia przed ładunkami wtym również podłoga antystatyczna. Odpowiednie miejsca składowania wykonanych płytek oraz elementów, opakowania antystatyczne na wykonane płytki itp. Dobrym rozwiązaniem byłoby mieć sprzet do kontroli montażu (skaner). Czy bga tez montować planujesz? Jeśli tak to bez aparatu rentgenowskiego do sprawdzania lutowania tez się nie obejdzie. W celu uwiarygodnienia swojej jakości musiałbyś również spróbować pozyskać certyfikat z serii ISO9000 . Wydaje mi się, że certyfikat związany z ochroną srodowiska również ISO14001.
Ostatnio zmieniony 07 gru 2011, 19:46 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.
Średni koszt otwarcia swojego interesu, malutkiego to na start koszt średnio 20- do 50 000zł.
Zakładając że zaczynasz od zera, czyli nie masz sprzętu, lokalu, itd.
Największe koszty to zawsze lokal, opłaty w tym ZUS. Podstawowy problem to zaistnieć, czyli reklama, aby ktoś w ogóle wiedział że istniejesz.
Dla tego większość firm w naszym kraju zazwyczaj zaczyna nielegalnie w szarej strefie, a kiedy się tgz. dorobi, czyli po 2-3 latach zaczyna istnieć legalnie.
Zakładając że zaczynasz od zera, czyli nie masz sprzętu, lokalu, itd.
Największe koszty to zawsze lokal, opłaty w tym ZUS. Podstawowy problem to zaistnieć, czyli reklama, aby ktoś w ogóle wiedział że istniejesz.
Dla tego większość firm w naszym kraju zazwyczaj zaczyna nielegalnie w szarej strefie, a kiedy się tgz. dorobi, czyli po 2-3 latach zaczyna istnieć legalnie.
kayron pisze:Średni koszt otwarcia swojego interesu, malutkiego to na start koszt średnio 20- do 50 000zł.
Zakładając że zaczynasz od zera, czyli nie masz sprzętu, lokalu, itd.
Największe koszty to zawsze lokal, opłaty w tym ZUS. Podstawowy problem to zaistnieć, czyli reklama, aby ktoś w ogóle wiedział że istniejesz.
Dla tego większość firm w naszym kraju zazwyczaj zaczyna nielegalnie w szarej strefie, a kiedy się tgz. dorobi, czyli po 2-3 latach zaczyna istnieć legalnie.
20,50tys. to stanowczo za mało nawet na "malutki interes" za taki zestaw z :
http://www.mechatronika.com.pl/content/ ... 4/lang,en/ w którego skład wchodzi automat , narzędzie do smarowania na paste/klej - ręczne , piec facet wyliczył 110tys zł. Pytałem się go. A gdzie reszta ? Maty , stoły , elektryka , agregat lutowniczy ? Ogólnie czy 110tys. zł za takie coś to nie za dużo jest ?? wiem bo sam zacząłbym na czarno a dopiero później legal.
Ale przecież można szukać używanych urządzeń, często można znaleźć sprzęt za przysłowiwe grosze z likwidowanych firm. Oczywiście kwestia jego jakości, stanu technicznego, szczególnie u nas to temat na inną dyskusję, ale tak właśnie zaczyna 90% firm.
Ogólnie firma zajmująca się elektroniką to bardzo ryzykowny interes, ja jako elektryk miałbym bardziej realne możliwości startu, mniejsze koszta.
Większość takich firm to twory duo, czyli sklep GSM-RTV + servis elektroniczny.
Ogólnie firma zajmująca się elektroniką to bardzo ryzykowny interes, ja jako elektryk miałbym bardziej realne możliwości startu, mniejsze koszta.
Większość takich firm to twory duo, czyli sklep GSM-RTV + servis elektroniczny.
Nie pisz takich rzeczy otwarcie, szczególnie w internecie, bo nie założysz jeszcze firmy a już będziesz miał urząd skarbowy na karku.Ogólnie czy 110tys. zł za takie coś to nie za dużo jest ?? wiem bo sam zacząłbym na czarno a dopiero później legal.
A są jakieś strony internetowe gdzie taki sprzęt jest zamieszczany ? Bo ja szukałem i ciągle tylko na nowe trafiam.
Ogólnie wiem mniej więcej jak to wygląda bo widziałem firmy dopiero zaczynające i widziałem też takie które zaczynały w garażu a rozwinęły się do pozycji zaawansowanej technologicznie.
Ogólnie wiem mniej więcej jak to wygląda bo widziałem firmy dopiero zaczynające i widziałem też takie które zaczynały w garażu a rozwinęły się do pozycji zaawansowanej technologicznie.
Nie ma górnej granicy, ale rozumiem, że Tobie chodzi o koszt minimalny.. Musisz określić jakiego sprzętu potrzebujesz, albo ile możesz na to wydać. Tak czy owak dobra lutownica to koszt między 500 zł, a 2 000 zł. Jak chcesz dobry miernik czy mierniki to też musisz mieć z 2 000 zł. Prosty oscyloskop cyfrowy dla amatora to około 2 000 zł. Jak chcesz sprzęt do SMD i BGA to zwykła "opalarka" z regulacją to wydatek do około 1 000 zł. Jak chcesz profesjonalną stację to ceny zaczynają się od 10 000 zł. Płytki można by robić czymś w rodzaju plotera. Jak SMD chcesz smarować pastą to trzeba by mieć szablony (firma zewnętrzna). Do tego chemia, sprężarka (do układania elementów). Piec będzie drogi. Musiał byś poszukać w internecie.
Przypuśćmy, że chcesz wyposażyć 2 do 3 stanowisk do zwykłego lutowania z opalarkami, żeby coś małego wylutować (np. rezystor) to już będzie koszt 10 000 do 15 000 dolicz do tego drobnicę jak cążki, śrubokręty i inne pierdoły.
Stacja to powiedzmy 10 000, więc już jest 25 000, więc myślę, że będzie to w sumie około 100 000, chociaż nie wiem po ile chodzą teraz piece. Musisz mieć też kasę (płynność finansowa firmy) na bieżące wydatki (przynajmniej drugie tyle co na sam biznes) Na początek wytwarzanie PCB zlecał bym na zewnątrz. Koszty się negocjuje w zależności od ilości zamawianych sztuk, więc trudno powiedzieć ile by to mogło kosztować, biorąc pod uwagę, że każdy ma trochę inne ceny.
Jak chcesz to pakować w obudowy to musisz zamawiać po co najmniej 1 000, więc licząc, że jedna obudowa kosztuje 2 zł to musisz mieć 2000 na same obudowy. Wiertarka stacjonarna do otworów w obudowach od 500 zł. Jakieś narzędzie do obróbki typu Dremel czy zwykłe pilniki do metalu. Dodam, że na tym rynku jest poważna konkurencja i będzie ciężko się rozwinąć, więc nie jest to łatwy kawałek chleba.
Do tego dolicz lokal. Musisz też przeprowadzać testy, a wszystko kosztuje, do tego dojdą pracownicy, no i musisz mieć stałe zlecenia, bo będzie się ciężko utrzymać.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że kwotę, którą myślisz, że potrzebujesz trzeba pomnożyć przez 2 i chyba w sumie miał rację.
Przypuśćmy, że chcesz wyposażyć 2 do 3 stanowisk do zwykłego lutowania z opalarkami, żeby coś małego wylutować (np. rezystor) to już będzie koszt 10 000 do 15 000 dolicz do tego drobnicę jak cążki, śrubokręty i inne pierdoły.
Stacja to powiedzmy 10 000, więc już jest 25 000, więc myślę, że będzie to w sumie około 100 000, chociaż nie wiem po ile chodzą teraz piece. Musisz mieć też kasę (płynność finansowa firmy) na bieżące wydatki (przynajmniej drugie tyle co na sam biznes) Na początek wytwarzanie PCB zlecał bym na zewnątrz. Koszty się negocjuje w zależności od ilości zamawianych sztuk, więc trudno powiedzieć ile by to mogło kosztować, biorąc pod uwagę, że każdy ma trochę inne ceny.
Jak chcesz to pakować w obudowy to musisz zamawiać po co najmniej 1 000, więc licząc, że jedna obudowa kosztuje 2 zł to musisz mieć 2000 na same obudowy. Wiertarka stacjonarna do otworów w obudowach od 500 zł. Jakieś narzędzie do obróbki typu Dremel czy zwykłe pilniki do metalu. Dodam, że na tym rynku jest poważna konkurencja i będzie ciężko się rozwinąć, więc nie jest to łatwy kawałek chleba.
Do tego dolicz lokal. Musisz też przeprowadzać testy, a wszystko kosztuje, do tego dojdą pracownicy, no i musisz mieć stałe zlecenia, bo będzie się ciężko utrzymać.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że kwotę, którą myślisz, że potrzebujesz trzeba pomnożyć przez 2 i chyba w sumie miał rację.