Wykonywanie płytek w warunkach domowych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 12 paź 2006, 13:36

zamiast pumeksu nie lepszy jest... aceton? "pól litra" starcza na dość długo. tylko że aceton trochę niszczy rączk..

drukuję mozaikę na foliach takich jak do rzutników (do kserokopiarek bo są również wersje do drukarek)

płytke myję w ciepłej wodzie z płynem do mycia naczyń, jeśli wcześniej zobaczę jakiś nalot na niej to aceton ewentualnie papier ścierny tylko żeby był jak najdrobniejszy (u mnie wodny).

później ruskie żelazko (temp. na maksa) dociskam płutnem i po 5-8 minutach do zimnej wody i folia sama odpada.

ścieżki są dobre nie ma ubytków, tylko wcześniej przed trawieniem, jeśli widzę jakiś ubytek tonera(zła jakość kserokopiarki) to uzupełniam mazakiem wodoodpornym.

otwory wiercę.....wiertarką zwykłą 500 wat :) jakie kombo, ale wiertła wcale się nie łąmią!!!! szok powinny lecieć jedno za drugim. poza tym wiertła można ostrzyć... tak więc kupuję nowe tylko po całkowity złamaniu i zniszczeniu :grin: nie mam tak lekko. recykling hehe może kiedys kupie sobie mała wiertareczkę modelarską na 12..24 V. mi szybko wiertła tępią się w.... aluminiowych elementach konstrukcyjnych.
pozdawiam

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 12 paź 2006, 19:56

lowelas7700 pisze:poza tym wiertła można ostrzyć
Jak naostrzyć wiertło 0,8mm, bo od dawna by mi sie to przydało, a widze że sie orientujesz w tym.

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 13 paź 2006, 10:43

z gory sorki za bledy ale ktos w bibliotece zmienil ustawienia i nie ma polskich znakow
ja ostrze na szlifierce delikatnie poprawiajac wczesniejsze ostrze chyba ze po zlamaniu to najpierw musze wyrownac. nie potrafie tak tego opisac po prostu wez jakies stare moze troche grubsze i na takim sie naucz. po kilku razach wejdziesz do wprawy.
pozdrawiam. a przy wysokiej predkosci obrotowej nawet pol tepe pojdzie w laminacie.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 25 paź 2006, 16:07

Ja płytki robie metodą fotochemiczną. Niestety nie potrafie zrobić tą metoda płytki dwustronnej. Według mnie metoda ta jest bardzo dobra płytki wychodzą wspaniale. Jak będe za niedługo robił taką płytke to zamieszcze zdjęcie jak wyszła.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 25 paź 2006, 17:21

ale fotochemiczną sie długo robi, kreda albo folia jest dużo szybsza - efekt taki sam

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 25 paź 2006, 17:26

Nie wiem jak wychodzi metodą kredową. Według mnie więcej stresu jest przy grzaniu żelazkiem na płytke niż na wyczekaniu 24 godz. aż wyschnie lakier. No, ale każdy robi jak mu wygodniej :D

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 25 paź 2006, 17:33

No tak grzanie jest najważniejsze, potem już gładko. Ale czasami trzeba płytkę mieć w ten sam dzień!

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 25 paź 2006, 17:39

Tranzystor pisze:Według mnie więcej stresu jest przy grzaniu żelazkiem na płytke...
Też tak uważam, jeszcze się poparzę :razz: . Co do czasu czekania na efekty to już to chyba pisałem ale najdłuższy to tylko czas oczekiwania na wyschnięcie lakieru, chyba że da się ją do piekarnika na ok. 60 stopni i poczeka w nim 15 min. i lakier gotowy. Pyzatym kiedyś spróbowałem nie czekać 24h, pokryłem płytkę jednego wieczoru (gdzieś o 19:00), a na drugi dzień naświetlałem gdzieś o 14:00 byle tylko lakier nie był miękki jeszcze.
Jeżeli chodzi o efekty to podmieniłem jedno zdjęcie na zdjęcie o wyższej rozdzielczości tu.
Ostatnio zmieniony 25 paź 2006, 17:42 przez GAVRON, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 25 paź 2006, 17:40

No masz racje. Niekiedy się śpieszy, ale jak mówi przysłowie "Co nagle to po diable". Ja tam już mam dosyć oparzeń z lutownicy :D Jeszcze bym miał z żelazka. Wole się pobawić lakierem i halogenem :D No i płytka kolegi wyszła pięknie. Też mi tak wychodzą.

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 25 paź 2006, 19:50

Co prawda ja nigdy nie wytrawialem plytek :oops: zadnych wiec musze sie spytac: jaka metode polecacie najbardziej? Ktora jest najpraktyczniejsza, ktora najestetyczniejsza, ktora najprostsza, ktora najszybsza?

I mam jeszcze jedno pytanie: czy oplaca sie kupowanie laserowki czy bardziej oplaca sie xero? z 0,5km mam na ksero... tylko nie pytalem sie czy drukuja na foliach/papierze kredowym.

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 25 paź 2006, 20:44

Jeżeli chodzi o trawienie to kiedyś FeCl3(Chlorek żelazowy) a teraz B327 (Nadsiarczan sodowy). Ten drugi jest lepszym związkiem trawi od tego pierwszego szybciej i nie, podtrawia, co najważniejsze w zasadzie jeszcze w swoim starym roztworze nie zauważyłem żadnego osadu tylko zmienia kolor na niebieski, błękitny. W chlorku był by już dawno syf i nic by nie było widać.
Sposób trawienia chyba najprostszy, jaki może być, czyli wlać do naczynia (kuweta fotograficzna) roztwór i zanurzyć w nim płytkę. Od czasu do czasu należy zerkać na efekt trawienia i zamieszać w roztworze łyżeczką. Powinna zniknąć cała miedź z powierzchni płytki, ale oprócz właściwych ścieżek.

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 26 paź 2006, 15:51

A fotochemia czy termotransfer jest lepszy?

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 27 paź 2006, 13:10

jeśli jeszcze nie robiłeś płytek polecam ci metode z folią, jest prosta, dla mnie wystarczająca płytki wychodzą ładne. zawsze jeśli źle ci sie toner naprasuje można poprawić markerem wodoodpornym :mrgreen:

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 27 paź 2006, 16:23

Czyli druczyc/xerowac na folii i to przyprasowywac. tak?
a trawic w Bxxx lub FeCl ?

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 27 paź 2006, 16:25

FeCl radze :D Jest tańszy zresztą :D

ODPOWIEDZ