Oświetlenie "warsztatu"

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
BC547
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:21
Lokalizacja: Rzeszów

Oświetlenie "warsztatu"

Post autor: BC547 » 08 lis 2012, 22:15

Witam,
Zacząłem na poważnie naukę elektroniki. Mam trochę części, multimetr, stacje lutowniczą, trzecią rękę jakieś duperele typu nożyki itd. ale brakuje mi światła :D Czym najlepiej oświetlić stół na którym montuje układy ? Zależy mi aby było w miarę tanio i skutecznie. Macie jakieś pomysły ?
Pozdrawiam

modmot
-
Posty: 28
Rejestracja: 26 kwie 2007, 13:39
Lokalizacja: Polska to piękna kraja
Kontakt:

Post autor: modmot » 08 lis 2012, 22:26

Proponuję Ci lampę warsztatową z lupą - są w sklepie AVT, ale drogie raczej - poszukaj i popatrz, bo może cena jaką oni proponują nie będzie Ci stanowić problemu.
http://sklep.avt.pl/go/_search/full_sea ... 0&type=all

BC547
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 25 wrz 2012, 15:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: BC547 » 08 lis 2012, 22:38

Niestety taka lampa jest dla mnie za droga, ale dzięki za odpowiedź. Czekam na dalsze propozycje.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 09 lis 2012, 6:28

Jak nie chcesz z lupą lampy, to kup sobie odcinek paska diodowego w kolorze odpowiadającym Ci np. biały "zimny" lub biały "ciepły" do tego zasilacz za ok. 10 zł + jakiś wyłacznik ok.8 zł w sumie coś takiego z paskiem o długości 1,2m kosztowało mnie 35 zł.

Zobacz to

Awatar użytkownika
HSWG
-
Posty: 29
Rejestracja: 01 paź 2006, 11:51
Lokalizacja: grylewicz.pl
Kontakt:

Post autor: HSWG » 09 lis 2012, 10:37

Pasek z diodami LED raczej nie da wystarczającej ilości światła. Zainteresuj się lampą kreślarską, do 50zł można kupić nową. Polecam z żarówką halogenową min. 30W, albo świetłowką min. 10W. Mi odpowiada światło białe zimne.

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 09 lis 2012, 10:43

HSWG pisze:Pasek z diodami LED raczej nie da wystarczającej ilości światła
Zapewniam, że da - to tylko zależy ile tych diod będzie i jak to zorganizujesz :)
ale ja myślę że na początek wystarczy koledze lampka która sie przykręca do stołu.

Awatar użytkownika
mr_x
Użytkownik
Posty: 385
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:05
Lokalizacja: /bin/bash
Kontakt:

Post autor: mr_x » 12 lis 2012, 11:27

Ja mam zwykłą lampkę na biurko z żarówką halogenową 20W i bardzo ułatwia mi życie. Przydaje się też dobra lupa, niekoniecznie zintegrowana z lampą, może być "ręczna", ale o silnym powiększeniu, zwłaszcza, jak zamierzasz bawić się SMD.

Peszel
-
Posty: 38
Rejestracja: 04 wrz 2012, 16:34
Lokalizacja: wro

Post autor: Peszel » 06 lut 2013, 9:20

Jak by się maiło mieścić w małym budżecie to bym z jedną oprawą na świetlówki liniowe kombinował. Oprawy na T5 zaczynają się już od 20zł ze świetlówką(do wymiany bo badziew, dobra 20zł kosztuje:/) a jak będzie gdzie upchnąć to nawet można 2x18W (T8) rozważyć, powiedzmy że to by kosztowało 40 oprawa ze statecznikiem (koniecznie) elektronicznym i 2x10zł świetlówki. A do celowo, warsztat najlepiej oświetlić jak największą(trudno by było laikowi przesadzić!) ilością opraw 2x36W + jakieś lampeczki na poszczególnych stanowiskach pracy. Jak będę pewny że nie chce mi się pisać żadnego porządnego artykułu na ten temat to skopiuje swój stary wpis z innego forum i tu wkleję.

Peszel
-
Posty: 38
Rejestracja: 04 wrz 2012, 16:34
Lokalizacja: wro

Post autor: Peszel » 28 lut 2013, 15:07

"Oświetlenie miejsca pracy powinno spełniać kilka podstawowych kryteriów.

Barwa zbliżona do "dziennej".
Dobre oddawanie barw.
Wydajność energetyczna.
Dobre rozproszenie światła.
Dostępność/przystępna cena.

Powyższe kryteria spełniają tylko oprawy na świetlówki liniowe z balastem elektronicznym.

Wiele osób, wbrew naturze, jest uprzedzona do światła białego i przyzwyczajona do żółtego, podczas gdy białe stymuluje nas do pracy a żółte przeciwnie!
Również pospolitą i błędną opinią jest to, że od świetlówek bolą i psują się oczy, czy nawet boli głowa. Nie wnikając co komu(i jaki to procent społeczeństwa) dolegało od starych świetlówek z balastem magnetycznym, spotykanych do dziś w szkołach czy zakładach pracy. Współczesne świetlówki na elektronicznych statecznikach są pozbawione wad swoich poprzedników i nie mają prawa nic powodować.

Zintegrowane świetlówki kompaktowe(żarówki energooszczędne) są rozwiązaniem podobnym i dużo prostszym ale posiadającym wiele wad. Gorzej rozpraszają światło, powodują olśnienie, mają mniejszą wydajność a uszkodzenie jednego z elementów zmusza do wymiany całości.

Świetlówka do warsztatu powinna być opisana "kodem" 865, który oznacza oddawanie barw(Ra) na poziomie 80-90% i barwę 6500K(ktoś mógłby preferować 5500-6000 ale takie źródła nie są łatwo dostępne), kosztuje takie coś 10-16zł

Porządna oprawa z elektronicznym statecznikiem i poliwęglanowym kloszem to około 60zł za 2x18W, <100zł* za 2x36W, jak ktoś jest ambitny może kombinować, szukać i będzie wstanie kupić trochę taniej(np oprawy bez kloszy, jeśli ma wysoki sufit) co przy 4-8 sztukach zrobi dużą różnice.(jak napisałem wyżej)

Żeby nie byś gołosłownym, ja swój warsztat oświetlam tak :grin:

Obrazek
(zdjęcie jest stare)
5x lena tores 2 x 36w IP65
plus jakieś tam halogeny po 100W w kanałówkach na osobnym włączniku

Sry za bajzel :wink: "


*kupowałem ostatnio oprawy na strych, bez kloszy węglowych, tylko jakieś gorze plastiki i płaciłem po 40zł za oprawie 2x36W ze statecznikiem elektronicznym

i jeszcze dla uzupełnienia inny post, dużo powtarza ale też trochę wnosi:


"tere fere, za 40zł kupiłem oprawy ze statecznikiem elektronicznym(2x36w), a świetlówka 865 kosztuje 10zł
taki zestaw ma zero wad, Ra 80+ to dobre widmo, częstotliwość balastu elektronicznego to(nie sprawdzę teraz, ale co najmniej) setki herców(nie mruga:) żadnych stroboskopów), oszczędność prądu ogromna, większa niż przy kompaktach(świetlówkach kompaktowych, tzw żarówkach energooszczędnych), nawet gdyby było tam kilo rtęci(a jest tyle co nic) to wystarczy nie stłuc, tylko oddać do zbiórki. warto zwrócić jeszcze uwagę na barwę. ludzie tego już zupełnie nie rozumieją. w ładny dzień, światło słoneczne ma od 4-5k kelwinów do powiedzmy 10k(tysięcy) kelwinów więc świetlówką(840=4000K, 865=6500K) można światło dzienne zastąpić a przy żarówkowym lub halogenowym(2300K-2700K) to można co najwyżej spać pójść, bo to bardziej barwa zachodzącego słońca.
Na ledy to szkoda słów, nie wiadomo czy za 10lat będzie się opłacać używanie ich do użytkowego oświetlenia pomieszczeń."

ODPOWIEDZ