Regulator napięcia dwufazowy

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
dav6030
-
Posty: 1
Rejestracja: 07 sie 2012, 13:36
Lokalizacja: Dolnośląskie

Regulator napięcia dwufazowy

Post autor: dav6030 » 07 sie 2012, 13:59

Witam !
Jestem bardzo początkujący w elektronice i elektryce...
Ale postawiłem sobie wyzwanie zbudowania takiego regulatora napięcia.
http://www.motelek.net/schema/spannung/ ... ichter.png
Ale nie wiem o co tam chodzi, wiec byłby ktoś ze zdrowiem i siłą mi trochę rozjaśnić ten temat ? A i czy ktoś może podjął by się wykonania takiego regulatora ?
To jest regulator napięcia do skutera, podajże dwufazowy.
Pozdrawiam

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 07 sie 2012, 15:11

Działanie układu jest stosunkowo proste. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę – w założeniu kiedy napięcie z prądnicy jest mniejsze niż 12V, prąd płynie jedynie przez prostownik (największe skupisko diod) do odbiorników (zacisk 49). Kiedy napięcie przekroczy 12V, dioda zenera (ZD1) zaczyna przewodzić i otwiera tranzystory (T1, T2) które z kolei wyzwalają tyrystory. Owe tyrystory stanowią dodatkowe obciążenie prądnicy, więc napięcie spada poniżej 12V i wszystko zaczyna się od początku.

Układ powinien być łatwy w montażu. Musisz jednak zaprojektować i wykonać płytkę (wystarczy zabawa flamastrem), skompletować wszystkie elementy i poprawnie wszystko zmontować. Dobrze by też było, żebyś chociaż z grubsza znał właściwości użytych elementów, rozpoznawał obudowy, musisz też umieć lutować.
Jeśli masz zamiar nauczyć się tego wszystkiego, przygotuj się na ciekawą, ale tez długą i wymagającą przygodę. Potrzebujesz też poświęcić trochę czasu, jeśli więc to jedyny projekt który planujesz wykonać, to lepiej odpuść sobie i znajdź gotowe rozwiązanie. W przeciwnym wypadku śmiało zaglądaj na forum, znajdą się osoby które chętnie Ci pomogą.

Przejrzeć możesz te materiały, od razu wszystkiego nie ogarniesz, ale rozeznaj się w tym żebyś wiedział gdzie znaleźć potrzebne rzeczy.

Awatar użytkownika
Syzyf
-
Posty: 24
Rejestracja: 15 sty 2010, 10:54
Lokalizacja: Polska

Post autor: Syzyf » 08 sie 2012, 11:42

Dla uzupełnienia: jest to regulator napięcia układu ładowania akumulatora 12V, zatem na styk 49 podłącza się plus tego akumulatora. Układ działa tak, jak przedstawił to sta, przy czym próg ograniczenia jest nieco wyższy, bo wynosi 13,8..14,8V co jest ustalane potencjometrem na bazie T1. Na styki ozn. AC należy podłączyć cewkę ładowania, przy czym musi to być tzw. cewka bezmasowa, czyli taka, która nie ma żadnego odczepu podłączonego do masy (np. odczep przylutowany do rdzenia).

Zasadniczą wadą tego układu jest to, że wykorzystuje on tylko narastające zbocze napięcia z cewki, co wynika z użycia tyrystorów. Działa to w ten sposób: napięcie z cewki wzrasta sinusoidalnie i gdy przekroczy napięcie akumulatora na styku 49 (oraz diod mostka), zaczyna go ładować. Jeśli napięcie nadal rośnie (wysokie obroty silnika) i przekroczy ustalony potencjometrem próg np. 14,4V, wtedy poprzez T1 i T2 zostaje podane napięcie na bramki tyrystorów, które zaczynają przewodzić i powodują zwarcie cewki do masy, co powoduje zanik prądu ładowania. Tu ujawnia się właśnie wada tego układu: tyrystor raz załączony nie włączy się ponownie aż napięcie A-K tyrystora nie spadnie do zera. Czyli, gdy napięcie z cewki osiągnie maksimum połówki przebiegu i zacznie spadać, mogłoby znowu ładować akumulator na zboczu opadającym sinusoidy. Niestety tak się nie stanie, bo tyrystor został już otwarty i pozostanie w tym stanie do poziomu ok. 0V napięcia z cewki, czyli do drugiej połówki przebiegu.
W efekcie wykorzystuje się tylko 50% "mocy" układu ładowania.

W swoim motorowerze Simson S51 mam podłączony dużo prostszy układ swojego pomysłu (tylko 3 elementy), który jest pozbawiony opisanej wady powyższego układu (schemat poniżej) - może taki by na początek spróbować.
Opisałem go kiedyś na Elektrodzie, więc aby się nie powtarzać podam link do tego opisu: KLIK
Jest to ogranicznik równoległy, który podłącza się pomiędzy wyjście (plus) mostka prostowniczego a masę. Po wzroście napięcia z mostka powyżej progu ok. 14,5V tranzystor T zaczyna przewodzić, co skutkuje wzrostem obciążenia cewki i ograniczeniem napięcia do bezpiecznego poziomu. Wbrew pozorom tranzystor nie grzeje się zbytnio i układ sprawuje się dobrze.
Załączniki
420.jpg

ODPOWIEDZ