Zasilacz wielowyjściowy niestabilizowany

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
gostan07
-
Posty: 2
Rejestracja: 09 maja 2010, 11:23
Lokalizacja: Włocławek

Zasilacz wielowyjściowy niestabilizowany

Post autor: gostan07 » 09 maja 2010, 11:27

Witam! Na samym początku chciałbym się usprawiedliwić, ponieważ nie byłem pewien w którym dziale umieścić swój temat, jeśli jest on nieprawidłowo ulokowany z góry przepraszam.

Przejdźmy do meritum, otóż chcę zrobić zasilacz czterowyjściowy do ładowarki do akumulatorów NiCd o niezależnych od siebie kanałach. Ma to być prosty zasilacz na 4 mostkach (graeca - nie wiem jak się piszę, proszę wybaczyć) lub samych diodach prostowniczych na 1 uzwojeniu wyjściowym transformatora tylko nie potrafię uniezależnić jednego wyjścia od drugiego. Dlatego też proszę o pomoc bądź wskazówkę w tej sprawie.

Dotychczas eksperymentowałem ale wszystkie wyjścia przy pomiarze były zależne od siebie. Czy ktoś ma pomysł jak to zrobić?

Z góry dzięki.

Awatar użytkownika
edwacc
Użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 14 paź 2008, 10:19
Lokalizacja: świętokrzyskie knieje

Post autor: edwacc » 09 maja 2010, 11:32

Proponuję użyć za mostkiem prostowniczym 4x LM317 albo innych stabilizatorów.

gostan07
-
Posty: 2
Rejestracja: 09 maja 2010, 11:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: gostan07 » 09 maja 2010, 15:13

Dobry pomysł, ale pewnie do tego potrzeba miejsca na kostki z radiatorami, ponieważ będą wydzielały ciepło? Ja mam ograniczone miejsce w starej obudowie ładowarki. Może byłby inny sposób na separowanie sekcji diodami prostowniczymi? Jeśli nie będzie takiej możliwości to wypróbuje stabilizatory.

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 10 maja 2010, 14:21

ja bym się zastanowił czy prąd ładowania będzie tak duży żeby stosowanie radiatorów było konieczne. bo jak nawet będą się grzać to czasami wystarczy tylko "blaszka" przykręcona do obudowy stabilizatora.

sta
Użytkownik
Posty: 215
Rejestracja: 26 kwie 2006, 0:32
Lokalizacja: 52°11'N 20°51'E

Post autor: sta » 11 maja 2010, 22:02

Wszystko zależy od mocy traconej na stabilizatorze, jeśli nie przekracza 1W to obudowa to-220 poradzi sobie sama. Wartość ta to ([napięcie wejściowe]-[napięcie wyjściowe])*[prąd].
Co do ładowania akumulatorów NiCd to najprościej robić to stałym prądem o wartości 1/10 pojemności (np. dla akumulatora 850mAh - 85mA) przez 14 godzin (źródło). Stabilizatory powinny działać więc w konfiguracji źródła prądowego (nadają się do tego LM317 i LM78(9)xx), najlepiej z regulacją prądu dla akumulatorów o różnej pojemności.
Dla pojedynczego ogniwa napięcie będzie stabilizowało się ok 1-2V. Jeśli dobrze liczę to przy akumulatorze 1000mAh da maksymalny spadek napięcia na stabilizatorze ok 10V (bez przekraczania 1W),
ale już dla 2500mAh tylko 4V. Wniosek z tego że napięcie wejściowe ok 4-5V jest optymalne i nie potrzeba radiatora (dla obudowy TO-220).

ODPOWIEDZ