Jak sprawdzić poprawność działania instalacji
Jak sprawdzić poprawność działania instalacji
W jaki sposób we własnym zakresie mogę od czasu do czasu sprawdzić prawidłowość funkcjonowania instalacji elektrycznej - skuteczność uziemienia, rezystancję, wyłączniki przeciwporażeniowe itp? Na co zwracać uwagę? co, gdzie i jak mierzyć?
- TWN TEKNIKS
- -
- Posty: 44
- Rejestracja: 10 wrz 2008, 19:01
- Lokalizacja: Sibniie Novosibirsk
- Kontakt:
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
właśnieTWN TEKNIKS pisze:Nic prostszego. Wystaczy zakupic miernik MPI-511 za 4500 i od czasu do czasu zrobic pomiary.
- TWN TEKNIKS
- -
- Posty: 44
- Rejestracja: 10 wrz 2008, 19:01
- Lokalizacja: Sibniie Novosibirsk
- Kontakt:
joon, dokladnie:) chyba sie dokladaja. Sprzedaje Sonela i 3300 netto trzeba dac.
[ Dodano: 2008-10-24, 22:53 ]
Mozna by podsumowac to tak.Mozna by hobbystycznie badac swoja instalacje i zakupic potrzebne mierniki i nawet uprawnienia zrobic ale nie oplaca sie. Taniej by wyszlo wykupienie jakiejs opieki technicznej i regularnych wizyt
jjarro, jesli nie jestes 100 % maniakalnym pasjonatem instalacji elektrycznych lepiej wziac elektryka ale solidnego. Chociaz znam ludzi ktrzy maja takie jazdy:)
[ Dodano: 2008-10-24, 22:53 ]
Mozna by podsumowac to tak.Mozna by hobbystycznie badac swoja instalacje i zakupic potrzebne mierniki i nawet uprawnienia zrobic ale nie oplaca sie. Taniej by wyszlo wykupienie jakiejs opieki technicznej i regularnych wizyt
No ja akurat chciałbym sprawdzić u siebie instalacje elektryczną
Instalacja jest trójfazowa. Wymieniana 10 lat temu czyli przewody są miedziane.
Ogólnie chciałbym dojśc co jest nie w porządku czy instalacja domowa czy zasilanie z sieci, ponieważ w domu są skoki napięć co widać po ściemniający/rozjaśniających się żarówkach, czasami występuje efekt migotania lub przerwy zasilania na ułamek sekundy, ale to już sporadycznie.
Chciałbym to zrobić sam, więc jeśli któryś z kolegów mógłby mi podać wskazówki jakie wnioski wyciągnać z pomiarów, oraz w jakich okolicznościach mierzyć to byłbym wdzięczny
Instalacja jest trójfazowa. Wymieniana 10 lat temu czyli przewody są miedziane.
Ogólnie chciałbym dojśc co jest nie w porządku czy instalacja domowa czy zasilanie z sieci, ponieważ w domu są skoki napięć co widać po ściemniający/rozjaśniających się żarówkach, czasami występuje efekt migotania lub przerwy zasilania na ułamek sekundy, ale to już sporadycznie.
Chciałbym to zrobić sam, więc jeśli któryś z kolegów mógłby mi podać wskazówki jakie wnioski wyciągnać z pomiarów, oraz w jakich okolicznościach mierzyć to byłbym wdzięczny
-
adi-niunio
- Użytkownik
- Posty: 308
- Rejestracja: 04 mar 2004, 9:21
- Lokalizacja: Zabrze
- Kontakt:
kosa, mozesz zgłąszać pretensje to dostawcy energi: migotanie , zapady, przerwy są dopuszczalne w określonych granicach, niestety samemu tego niezarejetrujemy, wiec reklamacja jest cieżka. ALe jakieś pismo (np z podpisami sąsiadów) może nie zaszkodzić.
Z innej strony widze zę nie mieszkasz w duzym mieście, co pogarsza twoja sytuację. Fakt dużej odległosci od rozdzieni (lini napowietrznych) nie sprzyja dobremy "wyglądowi" twojej energii. Być moze macie np trafa na słupach do wymiany bo są stare, nie wytrzymują obciążenia. Choć z tego co wiem to trafka energetyczne są budowane na długotrwałość.
p.s. tak troche humorystycznie.... można zdudować sobie kondycjoner energii: bateria superkondensatorów (lub cewka nadprzewodząca), szybki falownik 3-fazowy sterowany z DSP. I ukłąd działa w ułamkach milisekund.
Z innej strony widze zę nie mieszkasz w duzym mieście, co pogarsza twoja sytuację. Fakt dużej odległosci od rozdzieni (lini napowietrznych) nie sprzyja dobremy "wyglądowi" twojej energii. Być moze macie np trafa na słupach do wymiany bo są stare, nie wytrzymują obciążenia. Choć z tego co wiem to trafka energetyczne są budowane na długotrwałość.
p.s. tak troche humorystycznie.... można zdudować sobie kondycjoner energii: bateria superkondensatorów (lub cewka nadprzewodząca), szybki falownik 3-fazowy sterowany z DSP. I ukłąd działa w ułamkach milisekund.
Wiem o tym, że są odchyłki od napięcia znamionowego, o przerwach w zasilaniu krótkotrwałych, długotrwałych na rok. Jednak te spadki, tu są ponad normatywne i to niezależnie od obciążenia instalacji w domu czy też pory dnia i nocy.
A z wystosowaniem pisma, to mam problem, ponieważ umowę ma podpisaną moja teściowa i ona jest niechętna ruszaniu sprawy. Potrzebuję 'mocniejszych' argumentów, oprócz tego, że widać spadki napięcia po żarówkach i moich słów.
A po drugie, to mam dośc tych strzałów w głośnikach i trohcę się o nie boję - system nagłaśniający 5.1.
Po trzecie, chcę poszerzyć swoje doswiadczenia i porobić odpowiednie pomiary.
Wiem, że są mierniki do tego typu rzeczy za parę tysięcy złotych. Słyszałem jednak (od elektronika), że można to zrobić we własnym zakresie, tylko to dłużej zajmuję i jest więcej latania, a te mierniki tego włąśnie zaoszczędzają, no i są precyzyjniejsze - wiadomo.
Już myślałem nad tym jakby filtrować zasilanie na mój pokój, ale na nic bezpiecznego nie wpadłem...
A z wystosowaniem pisma, to mam problem, ponieważ umowę ma podpisaną moja teściowa i ona jest niechętna ruszaniu sprawy. Potrzebuję 'mocniejszych' argumentów, oprócz tego, że widać spadki napięcia po żarówkach i moich słów.
A po drugie, to mam dośc tych strzałów w głośnikach i trohcę się o nie boję - system nagłaśniający 5.1.
Po trzecie, chcę poszerzyć swoje doswiadczenia i porobić odpowiednie pomiary.
Wiem, że są mierniki do tego typu rzeczy za parę tysięcy złotych. Słyszałem jednak (od elektronika), że można to zrobić we własnym zakresie, tylko to dłużej zajmuję i jest więcej latania, a te mierniki tego włąśnie zaoszczędzają, no i są precyzyjniejsze - wiadomo.
Już myślałem nad tym jakby filtrować zasilanie na mój pokój, ale na nic bezpiecznego nie wpadłem...
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Iraczej nie wpadniesz chyba że z zastosowaniem falownika i baterii akumulatorów. Co do migotania i stuków w głośnikach to czy czasem blisko Ciebie nie korzysta ktoś ze spawarki elektrycznej? Jak daleko masz stację transformatorową?kosa pisze:Już myślałem nad tym jakby filtrować zasilanie na mój pokój, ale na nic bezpiecznego nie wpadłem...
To musiałaby być jakaś fabryka, która non - stop coś spawa. Zmiany napięcia i strzały - nie stuki, a strzały pojawiają się niezależnie od pory dnia i nocy, np. 4 rano, raczej watpię, żeby któś o tej porze spawał. Strzały w głośnikach są czasami gdy ktoś wyłącza/włącz światło. Jednak to nie jest jedyna przyczyna, ponieważ gdy siedzę sam w nocy, nikt nie chodzi, a w głośnikach strzał.joon pisze:Co do migotania i stuków w głośnikach to czy czasem blisko Ciebie nie korzysta ktoś ze spawarki elektrycznej?
Zmiany zaś natężenia światła występują permanentnie i nie mam pomysłu z czym je powiązać.
Niecałe 500mjoon pisze: Jak daleko masz stację transformatorową?
Ku jasności tematu: Ja nie pytam się jak zmierzyć napięcie sieciowe, bo z tym nie mam problemu. Chodzi mi o warunki pomiaru i ich interpretacje. Słyszałem np. o metodzie z żelazkiem (duże obciążenie rezystancyjne). Podłączanie go w różnych częściach domu i mierzenie spadków napięć w tym samym gdzieździe wtykowym... Pomierze, zapiszę, ale jak mam 'zanalizować' te wyniki? Tego tyczy się moja prośba do Was szanowni koledzy
Pozdrawiam
Tam gdzie będziesz miał dziwne wyniki, to w tej części powinieneś szukać nieprawidłowości. Możesz też sprawdzić pojemności ( jeśli masz czym ) oczywiście przy wyłączonych bezpiecznikach i wszystkich wyłącznikach wyłączonych - po kolei od gwintu żarówki, poprzez "świnki" zamurowane w ścianach oraz włączniki oświetlenia na bezpiecznikach kończąc. Jeżeli stuki, puki, trzaski i inne tego typu artefakty przeszkadzają ci tylko i wyłącznie przy słuchaniu muzyki, to zastanowił bym się nad UPS'em, ale lepszej klasy. Te najtańsze na wyjściu maja pseudosinusoide ( fala trójkątna ). Niestety dosyć skutecznie generuje ona zniekształcenia.
To ja zapytam: czy twoi sąsiedzi też mają takie efekty? Jeśli tak to możecie podejrzewać że wina tych anomalii leży po stronie dostawcy. Jeśli nie, to trzeba szukać w domu i wydaje mi się że sprawa jest poważna, ponieważ "strzały" mogą się brać ze słabych styków np w puszkach. A co za tym idzie, istnieje ryzyko zapalenia takiego miejsca. Radziłbym nie tyle pomiar wyłącznika RCD czy izolacji, ale raczej pętli zwarciowej na wszystkich obwodach. Tego jednak bez przyrządu nie zrobisz i zostaje wynajęcie elektryka.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
Pare razy mierzyłem napięcię w gniazdkach. Różnie z tym jest, raz jest 213V, innym razem 209V, innym 217V.
Niestety nie mam czym sprawdzić pojemności. A zrobienie pomiarów przy wyłączonych korkach jest niemożliwe - teściowa...
Nie wiem czy sąsiedzi też mają takie anomalie - dowiem się.
W tej instalacji nie ma zabezpieczenia RCD. Są tylko nadprądowe.
Nie chodzi mi o słuchanie muzyki tylko bezpieczeństwo moje, moich bliskich i sprzętu elektronicznego.
Nie wiem czy to ważne, ale dziś włączyłem sprężarkę powietrza i po pewnym czasie obroty spadły dość zauważalnie - wyłączyłem sprężarkę
Niestety nie mam czym sprawdzić pojemności. A zrobienie pomiarów przy wyłączonych korkach jest niemożliwe - teściowa...
Nie wiem czy sąsiedzi też mają takie anomalie - dowiem się.
W tej instalacji nie ma zabezpieczenia RCD. Są tylko nadprądowe.
Nie chodzi mi o słuchanie muzyki tylko bezpieczeństwo moje, moich bliskich i sprzętu elektronicznego.
Nie wiem czy to ważne, ale dziś włączyłem sprężarkę powietrza i po pewnym czasie obroty spadły dość zauważalnie - wyłączyłem sprężarkę
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Hmm, tak sobie przypomniałem teraz jak kiedyś z firmy zostałem wysłany do pooglądania mieszkania w którym parę dni wcześniej była wymieniona instalacja a w gniazdach nie było napięcia. Otwieram rozetki wszystko w porządku, otwieram gniazda, rozdzielnie tak samo. I co się okazało? instalacja została zrobiona kablem antenowym symetrycznym na całej długości za wyjątkiem paru centymetrów przy puszkach oraz osprzęcie gdzie oszuści na skrętkę dali półtorówkę. No i staruszka rozpłakała się jak usłyszała że czeka ją kolejna wymiana instalacji, plusem jedynie było to że wszędzie był peszel zostało więc jedynie przeciągnięcie nowych przewodów. Może u Ciebie jest podobnie? sprawdzałeś puszki? Jaki masz przewód na WLZ-cie?
Spójrzmy na temat w inny sposób: załóżmy że kolega kosa znalazł przyczynę takiego zachowania instalacji np: słabo dokręcony przewód na zaciskach bezpieczników. Poprawia co trzeba i jest ok. Co się jednak stanie jeśli po jakimś czasie upali się zero na którymś gniazdku np w łazience? (przypominam że instalacja nie ma RCD i bolce uziemiające są połączone z zerem) Odpowiedź jest prosta: na obudowie danego urządzenia może wystąpić napięcie fazowe, może dojść do śmiertelnego porażenia prądem, może ale nie musi. Chcę tu tylko uczulić na pewne sprawy związane z bezpieczeństwem, jeśli naprawdę zależy Ci na bezpieczeństwie domowników, nie ryzykuj! Bo później nie będziesz szukał winnych na elportalu. Jeśli zatrudnisz dobrego elektryka, to nie tylko sprawdzi poprawność wszystkich połączeń, ale równierz takich trywialnych spraw jak właśnie gniazdka i inne punkty w domu. Popytaj znajomych, na pewno któryś zna odpowiednią osobę, może kogoś poleci. Nie chcę Cię tu straszyć, zrobisz co uważasz za słuszne. Pamiętaj tylko że zdrowie masz tylko jedno.
Pozdrawiam Łukasz.
Pozdrawiam Łukasz.
Istalacja jest położona kablami miedzianymi, to pewne.
Ja jestem świadomy zagrożenia porażenia prądem elektryczym lub pożaru, ale mojej teściowej jakoś to nie przekonuje, żeby wykonać telefon do ZE.
Pytałem się sąsiada o spadki napięcia. Opisał mi różne sytuacje migania żarówek. U niego jest jedna faza z tej samej lini zasilania (mam na myśli te na ulicy, przewody napowietrzne idące od trafa, zawieszone na słupach).
Gdyby to był mój dom, to już by dawno to czy elektryk sprawdził czy zadzwonił bym do ZE, ale nie jestem u sibie, więć nie mogę sobie za dużo pozwolić, ponieważ mieszkam na szczęście tyczasowo, z teściami...
Ja jestem świadomy zagrożenia porażenia prądem elektryczym lub pożaru, ale mojej teściowej jakoś to nie przekonuje, żeby wykonać telefon do ZE.
Pytałem się sąsiada o spadki napięcia. Opisał mi różne sytuacje migania żarówek. U niego jest jedna faza z tej samej lini zasilania (mam na myśli te na ulicy, przewody napowietrzne idące od trafa, zawieszone na słupach).
Gdyby to był mój dom, to już by dawno to czy elektryk sprawdził czy zadzwonił bym do ZE, ale nie jestem u sibie, więć nie mogę sobie za dużo pozwolić, ponieważ mieszkam na szczęście tyczasowo, z teściami...