Wylutowywanie SMD, problem

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
przemotronik
Użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
Lokalizacja: Wrocław

Wylutowywanie SMD, problem

Post autor: przemotronik » 20 wrz 2007, 10:10

Witam Wszystkich :!:

Mam pewien problem, zapewne dla wielu z Was banalny. Otóż bardzo spieszę się z projektem, muszę go mieć na początek przyszłego tygodnia, a ciągle czekam na dostawę części. Potrzebuję rezystorów SMD 0805 oraz dławika, również SMD. Jednak na dostawy nie mogę czekać, gdyż już niedługo chcę zacząć montaż. Czy jest jakiś sposób na wylutowanie takich elementów z fabrycznego sprzętu? Mam kilogramy różnych płytek z AV, komputerów. Jednak z tego co wiem są one montowane z pomocą kleju. Czy jest jakaś szansa?

Bardzo proszę o możliwie szybką odpowiedź.
Z góry dziękuję.

Pozdrawiam serdecznie,
Przemotronik

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 20 wrz 2007, 10:44

Szczerze powiedziawszy - nie wiem. Podczas wylutowywania elementow SMD (ale lutowanych przeze mnie) stosuje plecionke. Przykladam ja do punktu lutowniczego i podgrzewam lutownica usuwajac cyne. Jezeli masz taka plecionke w domu lub blisko do sklepu (kosztuje pare zloty) to moze warto sprobowac ? :wink:

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 20 wrz 2007, 11:24

Przy odrobinie wprawy można takie elelmenty wylutować nawet i kolbową lutownicą. Trzeba nieco dłużej przygrzać (czasami na zmianę po obu stronach) i z umiarkowaną siłą ciągnąć do góry. Po takim "wyrwaniu" elementu należy obowiązkowo sprawdzić jego sprawność.

Sam w epoce przed HOT AIR wylutowywałem w ten sposób. Nie straszne było też wylutowanie drivera czy pamięci flash - z tym, że zużyło się przy tym sporą ilość kalafonii.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 20 wrz 2007, 14:46

Można próbowac takie elementy wulutować transformatorówką, z odpowiednio zagiętym grotem, w kształcie litery M. Wtedy nie grzejemy całego elementu tylko jego końcówki (jesli codzi o rezystory).

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 20 wrz 2007, 19:35

Tez stosuje taką metodę jak kolega Kulpina, i wylutowuje się szybko bez ryzyka uszkodzenia, czy przegrzania. Jeśli chdzi o układy scalone to można po kolei odlutowywac i odginac kolejne nóżki, ale zajmuje to trochę czasu i można uszkodzic mechanicznie układ. O wiele lepiej odlutowuje się to stacją i długim grotem. Wystarczy przyłożyc cały grot na chwile i odgiąc delikatnie jedną strone układu, potem to samo z drugą.

Awatar użytkownika
przemotronik
Użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: przemotronik » 20 wrz 2007, 21:22

Witam :!:

Ogromnie dziękuję wszysztkim za szybką reakcję i szczegółowe odpowiedzi :!: :wink:

:arrow: alaris, plecionkę posiadam (coś czułem żeby ją kupić, zanim zacząłem myśleć realnie o SMD :wink: ). A do sklepu w kochanym Wrocku mam 25km.
:arrow: ZbeeGin, na szczęście muszę wylutować rezystory i dławik, bo pozostałe elementy typu kondensatory mam nowe. Lutuję stacją XY136ESD z grotem 0,4mm, więc powinno się udać :smile:)
:arrow: Kulpina, transformatorówki aktualnie nie mam, ale chyba zdecyduję się na kupno, chociaż nie ma ona regulacji temp., więc to jest jedyny problem (zdążyłem się już przyzwyczaić do stacji :mrgreen: )
:arrow: Aro, Na razie mam nadzieję, że nie będę musiał wylutowować układów scalonych, ale jak kiedyś będzie trzeba, zapewne zastosuję się do Twojej rady :grin:

Jeszcze raz dziękuję,
Pozdrawiam serdecznie.
Przemotronik

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 21 wrz 2007, 13:00

Kulpina, transformatorówki aktualnie nie mam, ale chyba zdecyduję się na kupno, chociaż nie ma ona regulacji temp., więc to jest jedyny problem (zdążyłem się już przyzwyczaić do stacji )
Ja tam najpierw lutowałem transformatorówką, teraz lutuje gazową, gdzie regulacja temperatury jest na oko :) przez puszczanie wiekszej lub mniejszej ilości gazu (jest takie pokretło na dole :) )i nie ma problemów. Powinienes sie szybko przyzwyczaić do transformatówki :)

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 21 wrz 2007, 13:03

Kulpina pisze:Powinienes sie szybko przyzwyczaić do transformatówki
Powinno to raczej wyglądać tak: Powinieneś nauczyć się używać transformatorówki tylko w wyjątkowych sytuacjach. Np. podczas napraw u klienta, awarii stacji, rozlutowywania dużych lutów.

Awatar użytkownika
przemotronik
Użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: przemotronik » 21 wrz 2007, 16:06

Kulpina pisze: Powinienes sie szybko przyzwyczaić do transformatówki
Zaczynałem od transformatorówki, więc doskonale wiem jak się nią lutuje. Po prostu po jakimś czasie coś się uszkodziło, najprawdopodobniej spaliło sie trafo, a potem gdzieś znikła.
ZbeeGin pisze:Powinno to raczej wyglądać tak: Powinieneś nauczyć się używać transformatorówki tylko w wyjątkowych sytuacjach. Np. podczas napraw u klienta, awarii stacji, rozlutowywania dużych lutów.
Właśnie do niektórych "trudnych lutów" (w sprzęcie komputerowym oraz wszelkich dużych) planuję sobie kupić transformatorówkę, nawet widziałem fajne w AVT.
Pozdrawiam serdecznie
Przemotronik

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 21 wrz 2007, 17:40

przemotronik pisze:nawet widziałem fajne w AVT
Mam nadzieję, że o tej myślisz: http://sklep.avt.pl/go/_info?id=481529 Jeśli dalej jest tak wyważona jak te produkowane oniegdaj przez ZDZ to naprawdę warto kupić.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 21 wrz 2007, 19:25

Odlutowywanie rezystorów , kondensatorów i innych elementów z dwoma koncówkami najlepiej wychodzi z grotem w ksztaucie litery M tak jak to wspomnial Kulpina

Sory za oftop , ale jezeli chodzi o ta lutownice jest bardzo wpożądku , miałem okazje użyać kilkanaście sztuk tego modelu i musze przyznać że są lepsze od niektórych stacji [ przynajmniej tych co używałem] , jedyna wada to smieszne mocowanie grota , ale da sie to udoskonalić

Awatar użytkownika
przemotronik
Użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: przemotronik » 21 wrz 2007, 21:40

Dziękuję Wam za zainteresowanie tematem :!:

Próbowałem coś wylutować stacją, ale-pomiajając sprawę "kamiennych lutów" sprzęcie komputerowym, które w ogóle ciężko ruszyć-efekt jest opłakany...
Może jeszcze jutro spróbuję, bo po dostawie elementów jak na razie ani śladu.
Pozdrawiam

[ Dodano: 2007-09-22, 12:14 ]
:arrow: ZbeeGin, właśnie tę brałem pod uwagę. Chyba faktycznie dalej jest to dobry model, widać to również po cenie w por. do innych transformatorówek w AVT.
Kiedyś miałem identyczną, z tym że w czarnej odbudowie :wink:

ROM
Użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2005, 0:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: ROM » 22 wrz 2007, 16:05

"kamiennych lutów" sprzęcie komputerowym, które w ogóle ciężko ruszyć-efekt jest opłakany...
Może jeszcze jutro spróbuję, bo po dostawie elementów jak na razie ani śladu.
Do tego najlepiej użyć Hot-Air, choćby najtańszy.

Awatar użytkownika
przemotronik
Użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: przemotronik » 22 wrz 2007, 18:53

No tak, jednak dochodzę do wniosku, że prawdziwy elektronik powinien w warsztacie mieć kilka lutownic. Stacja XY136ESD nie jest rekomendowana do Pb-Free (o czym z resztą już pisałem gdzieś na forum), ale nie mam najmniejszego zamiaru od niej odchodzić. Jest wygodna i solidnie wykonana. Natomiast lutownicę transformatorową juz wybrałem, pozostaje wybór Hot-Aira. Tutaj jest do wyboru wiele modeli, ale nie chcę stawiać na tandetę. Co prawda XY-tronic wypuścił super zestaw za ok. 1000PLN, który ma zarówno lutownicę kolbową, gorącą pincetę :!:, chyba powietrze też no i odsysacz. Ja optowałbym za jakimś prostszym nieco, ale sprawdzonym i dobrym zestawem.
Przepraszam za offtop, ale to przecież związane z tematem :wink:
Pozdrawiam serdecznie
Przemotronik

Awatar użytkownika
AWS 303
Użytkownik
Posty: 248
Rejestracja: 16 maja 2008, 20:45
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: AWS 303 » 22 maja 2008, 21:53

Ja mam niezawodny sposób na rezystory SMD. Podgrzewam z jesnej strony, aż cyna sie stopi po drugiej i... wciągam do odsysacza... :mrgreen:

ODPOWIEDZ