Wykonywanie płytek w warunkach domowych

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 17 gru 2007, 10:37

Naświetlał ktoś płytki UV, żarówką rtęciową ale 400 W? jak długo trzeba, i z jakiej odległości? bo wszędzie wszyscy opisują 200 Watowe, a ja mam dostęp tylko do 400-setek... a kupował ni e będę...
pozdrawiam

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 17 gru 2007, 10:49

Czy światło nie prześwietla wydruku na tyle, że na miedzi wychodzą wżery?

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 18 gru 2007, 13:43

Dokładnie nie wiem, bo sam chcę się dowiedzieć, bo wszyscy naświetlają żarówką 200 Wat, a ja mam w firmie zapasy 400 watowych, a mniejszej raczej nie zdobędę....


--------
Bardzo proszę bez skryptów i hacków na forum. ZbeeGin.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez piotrek7700, łącznie zmieniany 1 raz.

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 26 gru 2007, 12:03

Pietrek, ten nadmiar energii poświęć lepiej na doszlifowanie metody foto... :lol:

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 02 sty 2008, 11:24

czarutek, na święta próbowałem rozbic płytke formatu a-4 dwustronna, i.... troch się rozjechało... naświetlałem ok 45 sekund, teraz wydłużę czas do ok 48 s , i dłużej w wywoływaczu, bo trzymałem za krótko i nie cały lakier odszedł. teraz już wiem, jak powinny wyglądać ścieżki, ale metoda na prawdę super, trzeba jedynie uważać na oczy i ułożenie folii , żeby otwory pasowały:) niestety muszę czekać na nowe laminaty bo tamten był ostatni i trochę go zepsułem:) ale mogę napisać trochę softu pod to cacko:)
pod lakierem nie ma podtrawień, chyba że po kilku godzinach wytrawiania:)
pozdrawiam. jak by ktos potrzebował taką żarówkę, mogę użyczyć.
ale nie wiem czy uda się również dławik skombinować. pozdrawiam

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 04 sty 2008, 9:43

Czy to nie jest tak, że światło z takich domowych lamp jest za słabo rozproszone?

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 14 sty 2008, 9:51

ja powiem tak, trzeba zdobyć wprawę z równomiernym nakładanie fotolakieru, i starać sie wyeliminować wszelaki kurz. płytka musi być dobrze odtłuszczona. na początek najlepiej wykonać kilka ... małych płytek próbnych. ja porwałem się na dwustronna formatu a-4.
takie źródło światła jest bardzo dobre, lecz przy takiej mocy, na "gołą" skórę grzeje bardzo i można się nieźle poparzyć. więc trzeba uważać.
metalizacją jak na razie nie jest najlepsza, ale jest:) przy kolejnych prototypach wyjdzie lepiej:)
pozdrawiam i zachęcam do eksperymentów.

snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 16 sty 2008, 22:47

A czy ktoś ma pomysł na wykonywanie przelotek? Ja jak na razie robie je drucikiem ale może jest jakiś inny sposób na połączeniu górnej i dolnej warstwy?

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 17 sty 2008, 7:06

A dlaczego nie lutujesz bezpośrednio na nóżkach elementów.
Jeśli chodzi o układy scalone to można zastosowac podstawki precyzyjne i też bez porblemu można polutować z obu stron. Można też w ogóle nie stosować podstawek :smile:

snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 17 sty 2008, 7:23

Można i do nóżek, ale co zrobić jak mam 2 strony SMD? Zazwyczaj wtedy mam mało elementów z nóżkami, najczęściej robie SMD. Czasem także zdaża się tak że obudowa elementu przysłoni pole lutownicze górnej warstwy i nie ma jak przylutować a sterczące ponad płytke elementy raczej estetycznie nie będą wyglądać i nie zawsze da się tak zrobić. Zostają wtedy przelotki gdzieś poza elementami i wtedy metoda drucikowa.

piotrek7700
Użytkownik
Posty: 105
Rejestracja: 09 mar 2006, 8:15
Lokalizacja: Leszczyna
Kontakt:

Post autor: piotrek7700 » 17 sty 2008, 14:18

są takie tulejki jak
http://www.hurtownia.win.pl/sklep/produ ... 35f0a3388d
ja robie z nich przelotki w taki oto sposób. przewierciłem w kawałku laminatu otwór o średnicy zewnętrznej tulejki, nacinam delikatnie nożem, ale nie odcinam. wkładam w laminat gdzie ma być przelotka, wypuszczam tak żeby z każdej strony troszkę odstawało, później powyżej odcięcia łamię tulejkę i delikatnie zaklepuję ją młoteczkiem. na koniec wystarczy zlutować tulejkę i laminat. końcówki stosować należy o jak najmniejszej średnicy zewnętrznej. trzeba tylko uważać aby nie zrobić gdzieś "zimnego lutu"
na jutro jak nie zapomnę wezmę kilka zdjęć jak mi to wychodziło
ale jak gdzieś nie muszę lutować elementów tylko przejściem z warstwy top na bottom czy na odwrót, używam drucika jako przelotki. mniej czasochłonne jest.
pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Rohlson
-
Posty: 21
Rejestracja: 28 sty 2007, 19:06
Lokalizacja: Zwonowice (taka dziura)

Post autor: Rohlson » 18 sty 2008, 13:42

Witam.

Wczoraj grzebałem trochę w Internecie szukając stron na temat wykonywania przelotek domową metodą. Na elektrodzie.pl znalazłem temat o metalizowaniu otworów (link). Jeden z użytkowników podał link do rosyjskiej strony, na której opisano wykonywanie płytek drukowanych, łącznie z metalizacją. Kawałek dalej można znaleźć dość dobry opis pewnej metody:
Detektor2qwerty na elektroda.pl pisze:Tutaj macie panowie prostą metodę metalizacji otworów
Robiłem to i wychodzi b.dobrze
Metalizacja otworów

W domowych warunkach można nawt wykonać metalizację otworów.
Aby to wykonać należy do wnętrza otworu wlać (nakroplić) 20-30 procentowy r-r(roztwór) azotanu srebra (LAPIS) Przedtem powierzchnię należy opiłować pilnikiem.I tutaj moja uwaga tego typu procesy nie znoszę ostrych kantów chodzi więc o to aby te kanty leciutko powtarzam z całym naciskiem załamać ten otwór należy lekko rozwiercić aby pozbyć się ilości śladowych chlorku żelaza(III) bo on zniweczy wszystko.
Następnie należy to wszystko wysuszć pod lampą UV.Ale moim zdaniem można to wystawić na bezpośrednie słońce (jak ktoś *nie ma* lampy UV)
Pod wpływem promieniowania UV wydziela się metaliczne srebro (Ja bym to nakroplił jescze raz) które przewodzi prąd e lektryczny.Następnie
miedziujemy to galwanicznie na odp grubość.
Jedyny mankament to taki że te odczynniki do tego procesu muszą być bardzo dużej czystości
Skład

Gdy wszystko wyschnie płuczemy wodą z kranu a potem destylowaną
I nakraplamy roztworem o składzie.
Siarczan miedzi(II)x5H2O 2g
Wodorotlenek sodu NaOH 4g
Woda amoniakalna 25% 1 ml
Gliceryna 3,5 ml
Formalina 10 %
Woda destylowana 100 ml

I dopiero teraz miedziujemy galwanicznie
w kąpieli o składzie

Siarczan miedziowy(II)x5H2O 200 - 250 g/L
Kwas siarkowy 98% 30 ml/L
Woda z kranu ale lepiej destylowana uzupełnić do 1 L
Gęstość prądu ustawić doświadzczalnie ale jakieś do 1A
Na 1dm2 ustawia się 1.5 do 10 A
Temp kąpieli 14-45
Anoda - zrobić z miedzi np złom jaki i to do woreczka ale bawełnianego zrobić kontakt z dr o gr 2 mm miedzianego oczywiście i jechać oczywiście trzeba porobić kontakty między wszystkimi ścieżkami a więc trochę roboty jest.
Ale efekt będzie niesamowity
Nie wiem, co o tym sądzić. Jeśli uda mi się załatwić odczynniki (problem będzie ze stężonym H2SO4 i formaliną) to wypróbuję to. Według mnie, można użyć kwasu o mniejszym stężeniu, tylko odpowiednio wyliczyć ilość i potem dodać mniej wody. Tutaj pytanie do chemików: czy uzyskam odpowiednie efekty nie używając formaliny (podobno rakotwórcza jest)?

Pozdrawiam,
Rohlson

markosik20
-
Posty: 7
Rejestracja: 09 sty 2008, 18:04
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

Post autor: markosik20 » 01 lut 2008, 21:21

Rohlson pisze: Nie wiem, co o tym sądzić. Jeśli uda mi się załatwić odczynniki (problem będzie ze stężonym H2SO4 i formaliną) to wypróbuję to. Według mnie, można użyć kwasu o mniejszym stężeniu, tylko odpowiednio wyliczyć ilość i potem dodać mniej wody. Tutaj pytanie do chemików: czy uzyskam odpowiednie efekty nie używając formaliny (podobno rakotwórcza jest)?
Jezeli nie masz cioci w labolatorium chemicznym albo sąsiada w hutrowni chemicznej to daj sobie spokój. Koszt odczynników jest dosyć duży (azotan srebra) i jest to zupełnie nieopłacalne w skali "domowej". Takie zabawy to tylko dla tych co mają dużo czasu (pieniędzy) i samozaparcia...o odpowiednim zapleczu nie wspomnę. :wink:

Awatar użytkownika
PiotrekEl
Użytkownik
Posty: 251
Rejestracja: 02 mar 2007, 19:39
Lokalizacja: Znad Jezioraq

Post autor: PiotrekEl » 23 lut 2008, 19:48

Jeszcze coś dodam od siebie w sprawie metody termotrasferu. Kilka dni temu chciałem zrobić ksero ścieżek na papier kredowy ale niestety nie chcieli mi nigdzie kserować na papierze kredowym tylko "pseudo"kredowym. A ten z doświadczenia wiem jest beznadziejny i zupełnie się nie nadaje do termotransferu.
Więc zamiast tego zażyczyłem sobie ksero na folii i... Powiem Wam że już nigdy nie będę używał papieru kredowego. Z folii wychodzi po prostu super w porównaniu z papierem i nie trzeba moczyć płytki i męczyć się z odklejaniem tylko troszkę płytkę ostudzić i zerwać folię. Rach ciach i już po wszystkim.
Są tylko dwie malutkie wady. Folia jest dwa razy droższa od papieru kredowego - ksero kosztuje ok 0,80zł - 1zł, a druga wada, to że toner można niechcący łatwo zdrapać.
Ale według mnie Jest o niebo lepiej niż na papierze.
Ktoś tu już zachwalał folię ale miło byłem zaskoczony jak spróbowałem więc postanowiłem się pochwalić zachwycony nowym doświadczeniem :wink:

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 23 lut 2008, 21:20 przez PiotrekEl, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 23 lut 2008, 21:17

Hehe, dzisiaj wykonałem pierwszą płytkę i akurat ktoś odkopał temat :D

Ja kiedyś robiłem trochę na folii do rzutników (na drukarce laserowej) i miałem z tym raczej problemy. Co prawda dość dawno i byłem wtedy jeszcze "mały", więc może coś nie tak robiłem. Ale pamiętam, że nie cały toner odchodził od folii i jak się za bardzo przygrzało to folia się topiła i przyklejała do laminatu. Za to dzisiaj na papierze rewelacja, wyszło dosłownie idealnie :mrgreen: Aż się biorę za projektowanie następnej płytki ;)
Ostatnio zmieniony 23 lut 2008, 23:38 przez c4r0, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ