odleglosc elementow od lamianatu

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
paluch
-
Posty: 12
Rejestracja: 14 gru 2003, 12:42

odleglosc elementow od lamianatu

Post autor: paluch » 14 gru 2003, 12:47

Witam,
Jestem początkującym elektronikiem-amatorem. Zastanawiam się, czy umieszczając elementy elektroniczne na płytce, należy umieszczać je w jakiejś optymalnej odległości od strony laminatu? Pytam wielu znajomych, każdy twierdzi, iż jest to obojętne, choć elementy elektroniczne powinny być w jak najmniejszej odległości od laminatu (ile wynosi ta "niby optymalna" odległość" i dlaczego?), ale nie dotykać płytki (przyjaciele stwierdzają, iż "od temperatury mogą się przegrzać ścieżki po drugiej stronie płytki"). Oprócz tego, większość znajomych stwierdza, iż zajmuję się głupotami (pytają: "co, nie potrafisz lutować?"). Jednak z natury jestem dociekliwy i nadal nie wiem, jaka jest prawidłowa odległość przylutowanych elementów od płytki (a może faktycznie to nie ma znaczenia?; a może przykładowo - tranzystor powinno się lutować w mniejszej odległości niż np. cewkę, kondensator itp.?). Myślę, iż warto wyjaśnić raz na zawsze to nurtujące mnie pytanie, a najlepiej przecież zapytać ludzi, którzy elektroniką zajmują się od lat i to często profesjonalnie. Serdecznie pozdrawiam, no i oczekuję pilnie na odpowiedź,
Z poważaniem,
Paluch

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 14 gru 2003, 13:05

Sprawa montażu elementów wygląda następująco:
1. Jeżeli montujesz elementy które nie nagrzewają się czyli np rezystory o mocy do 0,6W (w obudowach typu 0207) to można je montować bezpośredni na płytce. Przy czym jeżeli pod tym elementem przechodzą ścieżki i płytka nie jest zabezpieczona lakierem izolującym (maską) to lepiej je odsunąć od powierzchni np na 1 mm (można podczas montażu wyciąć sobie pasek z kartonu i wkładać pod rezystor lub odpowiednio wygiąć nóżki) aby nie doszło do zwarcia między tym elementem a ścieżką przewodzącą.
2. Rezystory o większych mocach nagrzewające się podczas pracy lepiej podnieść nad płytkę do tego jeszcze wygiąć nóżki (aby zwiększyć powierzchnie odprowadzającą ciepło) na druku pod takim elementem mozna przewidzieć jeszcze otwory poprawiające przepływ powietrza i tym samym chłodzenie tego elementu.
3. Inne elementy jak np stabilizatory o stratach powyżej 1W warto zaopatrzyć w radiatorki i nie kłaść je na laminat aby niepotrzebnie nie nagrzewać pośrednio innych elementów.

Podsumowując elementy nie kładziemy bezpośrednio na płytkę gdy możemy spowodować zwarcie lub gdy element będzie nagrzewał płytkę.
To tyle co mi przychodzi teraz do głowy :)

Gość

odleglosc elementow od lamianatu-cd

Post autor: Gość » 14 gru 2003, 14:00

Czesc,
Dzieki Wojtek za tak szybką odpowiedź. W książce "Konstruowanie urządzeń elektronicznych (1975 r.!-sic), znalazłem zdanie: "Dla dwustronnych płytek drukowanych lekkie elementy elektroniczne uniesione są w górę o 0,8 ... 1mm". Tak więc będę się starał, nawet dla jednostronnych płytek podnosić elementy na ten ok. 1mm. Jeszce jedno pytanie: czy kwarc w mikrokontrolerach trzeba ustawiać "na długich nóżkach" - wszystkie mikrokontrolery, jakie widziałem, miały właśnie kwarc położony pewnie nawet na odległość 1cm od lamniatu, czy jest to całkiem obojętne i np. 1mm też by wystarczył?-przepraszam za upierdliwość, ale mam nikły kontakt ze środowiskiem tych elektroników, którzy przejmowaliby się szczegółami.
Pozdr.,
Paluch
P.S.: Gdyby komuś przyszło jeszcze cos do głowy, napiszcie, nie często mam kontakt z dobrymi elektronikami

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Re: odleglosc elementow od lamianatu-cd

Post autor: Wojtek » 14 gru 2003, 14:15

Anonymous pisze:... wszystkie mikrokontrolery, jakie widziałem, miały właśnie kwarc położony pewnie nawet na odległość 1cm od lamniatu, czy jest to całkiem obojętne i np. 1mm też by wystarczył....
Ja montuję bezpośrednio nad płytką ok 1 mm.

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 05 kwie 2004, 9:33

W przypadku elementów SMD są one często już wyprofilowane (np. układy scalone) i gotowe do przylutowania. Taki układ po prostu kładzie się na płytce i następuje przeprowadza się przylutowanie, więc nie ma zagadnienia odległości elementu od laminatu. Lutowanie odbywa się przez nadmuch gorącego powietrza na punkty lutownicze, na które wcześniej została nałożona specjalna pasta. W warunkach domowych dla układów o niezbyt gęstym rastrze lutować można klasyczną lutownicą. Do w miarę precyzyjnego dozowania cyny należy kupić cynę o przekroju 0.5mm, można nabrać wystarczającej wprawy i nie zwierać sąsiednich nóżek w trakcie lutowania.

Awatar użytkownika
gogo4
-
Posty: 99
Rejestracja: 12 kwie 2003, 9:06
Lokalizacja: Okolice Bielska Białej
Kontakt:

Re: odleglosc elementow od lamianatu

Post autor: gogo4 » 05 kwie 2004, 21:42

paluch pisze:Witam,
Jestem początkującym elektronikiem-amatorem. Zastanawiam się, czy umieszczając elementy elektroniczne na płytce, należy umieszczać je w jakiejś optymalnej odległości od strony laminatu? Pytam wielu znajomych, każdy twierdzi, iż jest to obojętne, choć elementy elektroniczne powinny być w jak najmniejszej odległości od laminatu (ile wynosi ta "niby optymalna" odległość" i dlaczego?), ale nie dotykać płytki (przyjaciele stwierdzają, iż "od temperatury mogą się przegrzać ścieżki po drugiej stronie płytki"). Oprócz tego, większość znajomych stwierdza, iż zajmuję się głupotami (pytają: "co, nie potrafisz lutować?"). Jednak z natury jestem dociekliwy i nadal nie wiem, jaka jest prawidłowa odległość przylutowanych elementów od płytki (a może faktycznie to nie ma znaczenia?; a może przykładowo - tranzystor powinno się lutować w mniejszej odległości niż np. cewkę, kondensator itp.?). Myślę, iż warto wyjaśnić raz na zawsze to nurtujące mnie pytanie, a najlepiej przecież zapytać ludzi, którzy elektroniką zajmują się od lat i to często profesjonalnie. Serdecznie pozdrawiam, no i oczekuję pilnie na odpowiedź,
Z poważaniem,
Paluch
W marcowym numerze Elektroniki dla Wszystkich w dziale "Skrzynka porad" widziałem pytanie o identycznej treści, więc drogą dedukcji :D :D doszedłem do wniosku, że ty jesteś jego autorem. Jeżeli tam nie zajrzałeś to zrób to jak najszybciej - jest tam dość obszerna odpowiedź na twoje pytanie.

Pozdr.

P.S. Jeżeli nie masz tego numeru EdW, to mogę to zeskanować i podasłać do ciebie.

paluch
-
Posty: 12
Rejestracja: 14 gru 2003, 12:42

Re: odleglosc elementow od lamianatu

Post autor: paluch » 12 cze 2004, 20:43

W marcowym numerze Elektroniki dla Wszystkich w dziale "Skrzynka porad" widziałem pytanie o identycznej treści, więc drogą dedukcji :D :D doszedłem do wniosku, że ty jesteś jego autorem. Jeżeli tam nie zajrzałeś to zrób to jak najszybciej - jest tam dość obszerna odpowiedź na twoje pytanie.

Pozdr.

P.S. Jeżeli nie masz tego numeru EdW, to mogę to zeskanować i podasłać do ciebie.
Witam!
Dziekuje wszystkim za odpowiedzi...
A jesli chodzi o dedukcje o autora z EdW to mogę powiedziec, iż jest 100% dobra :wink: Wydanie marcowe mam, ale dzieki za chec pomocy.
Pozdr.,
Paluch

petrakwap

Post autor: petrakwap » 18 paź 2004, 12:33

Wojtek pisze:Sprawa montażu elementów wygląda następująco:
1. Jeżeli montujesz elementy które nie nagrzewają się czyli np rezystory o mocy do 0,6W (w obudowach typu 0207) to można je montować bezpośredni na płytce. Przy czym jeżeli pod tym elementem przechodzą ścieżki i płytka nie jest zabezpieczona lakierem izolującym (maską) to lepiej je odsunąć od powierzchni np na 1 mm (można podczas montażu wyciąć sobie pasek z kartonu i wkładać pod rezystor lub odpowiednio wygiąć nóżki) aby nie doszło do zwarcia między tym elementem a ścieżką przewodzącą.
2. Rezystory o większych mocach nagrzewające się podczas pracy lepiej podnieść nad płytkę do tego jeszcze wygiąć nóżki (aby zwiększyć powierzchnie odprowadzającą ciepło) na druku pod takim elementem mozna przewidzieć jeszcze otwory poprawiające przepływ powietrza i tym samym chłodzenie tego elementu.
3. Inne elementy jak np stabilizatory o stratach powyżej 1W warto zaopatrzyć w radiatorki i nie kłaść je na laminat aby niepotrzebnie nie nagrzewać pośrednio innych elementów.

Podsumowując elementy nie kładziemy bezpośrednio na płytkę gdy możemy spowodować zwarcie lub gdy element będzie nagrzewał płytkę.
To tyle co mi przychodzi teraz do głowy :)
Tylko celem uzupelnienia,Wojtku przepraszam
Najważniejszy montarz rezystorów dużej mocy,
mam na myśli 6- 12W,stosowaliśmy tulejki,przelotki,nitowane do płytki drukowanej
i od spodu dobrze zalane cyną(moja sugestia,tulejka"lutuj tylko tulejkę kroplą cyny",wokół tulejki ,duży placek miedzi ,pole!(to jest radiator odprowadzający ciepło,cyna słabiej ,odprowadza).Patrz przewodność elektryczna ,z ciepłem jest tak samo!
Rezystory małej mocy 0.25W - 0.5,płaski montarz,podkładałem pasek tekturki.
jeszcze raz przepraszam

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 18 paź 2004, 18:17

:arrow: Piotr nie ma co przepraszać - to jest forum kazdy dopisuje coś nowego i o to chodzi.

Gość

Post autor: Gość » 18 paź 2004, 18:37

Wojtek pisze::arrow: Piotr nie ma co przepraszać - to jest forum kazdy dopisuje coś nowego i o to chodzi.
Dziękuję ,ale czuwaj na demną i hamuj mnie,bo jestem też pobudliwy
i szybko się zapalam,chciałbym wiedzieć też do jakiego stopnia pół żartem
i półserio,raczej na wesoło wyjaśniać
piotr

ODPOWIEDZ