jaką lutownicę kolbową kupić?

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
Mariusz99
-
Posty: 5
Rejestracja: 29 sie 2005, 7:58

jaką lutownicę kolbową kupić?

Post autor: Mariusz99 » 09 wrz 2005, 19:16

jest mi potrzebna lutownica kolbowa do lutowania na druku, mam już 25W taką za 37zł, ale strasznie słabo się nagrzewa - aby przylutować cienkie końcówki jak np. rezystora 0,25W trzba trzymać nagrzany grot lutownicy ok. 10-15s i to jego jeszcze jego dolną część, która jest najgrubsza i najlepiej się nagrzewa. Mam tez 30W za 10zł, ale sytuacja jest podbna, myśle że winą obu lutownic jest słaby kontakt z grotem - groty są dokręcane na śróbki po bokach kolby.

Jak lutownicę byście mi polecili za niedużą cenę?
Czy ta będzie dobra? PENSOL SR965B 40W (22.90zł)
wygląda że kontakt z grotem jest dobry, i lutowanie powinno trwać na niej kilka sekund a nie jak na mojej ok. 15

zastanawiałem się jeszcze nad "quick hotem" - połączenie z grotem też wygląda na dobre i szybko się nagrzewa

czy lutownice które podałem będą się nadawały - nie chcę kupić nowej, którą trzeba będzie lutować po 10-20s końcówki elementów

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 11 wrz 2005, 20:07

Obecna elektronika (nawet ta domowa) potrzebuje lutownicy do prac precyzyjnych. Dlatego nie polecam lutownich dużych i ciężkich. Również nie polecam lutownic transformatorowych, bo (pomijając ich wagę) temperatura grota jest praktycznie przypadkowa. Moim zdaniem w zupełności wystarczy ci lutownica o mocy około 40W. Warto zastanowić się nad lutownicą z możliwością kontroli temperatury. Lutowanie przegrzaną lutownicą złe wpływa na ścieżki, które wtedy lubią odrywać się od laminatu.
Raczej nie polecam lutownic na 220V, ponieważ grzełka jest nawijana cieńszym drutem i te są delikatniejsze oraz chętniej się przepalają. Najlepiej użyć lutownicy na 24V.
Ja używam Elwika:
Załączniki
cube5.jpg

Sebastian RCS
Użytkownik
Posty: 472
Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
Lokalizacja: Koluszki
Kontakt:

Post autor: Sebastian RCS » 11 wrz 2005, 20:57

Jeżeli to jest RT-24a, a na moje oko tak, to ja także używam tej stacyjki. :D

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 11 wrz 2005, 23:50

Sebastian RCS pisze:Jeżeli to jest RT-24a, a na moje oko tak, to ja także używam tej stacyjki. :D
Na niej jest napisane, niech popatrzę ... RT-24 :mrgreen:

Mariusz99
-
Posty: 5
Rejestracja: 29 sie 2005, 7:58

Post autor: Mariusz99 » 12 wrz 2005, 0:05

po namyśle postanowiłem że nie będe się bawił w te tanie lutownice i już na początku mojej przygody z elektroniką zainwestuję w stację 24V,
w końcu studiuję elektronikę (jak narazie mam za sobą pierwszy rok :) ) i prędzej czy później będe musiał zaopatrzyć się w taką stację

wybór padł na Pensol SL20ESD (z uziemieniem i diodowym wskaźnikiem temperatury) - 230zł i groty po ok. 6zł

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 12 wrz 2005, 7:22

:arrow: Mariusz99
wypytałam kumpla o tę stację lutowniczą - to jak na taką cenę dobry sprzęt.
spraw sobie od razu grot-szpilkę do SMD oraz takiego 'brutala', z grubszym końcem,
czasem zdarza się że trzeba ścieżki pocynować lub wylutować coś większego - zwykłym grotem się niepotrzebnie umęczysz...
hmm, drugi rok elektroniki? no to spokojnie, pomożesz kilku kolegom-konsumentom w projektach zaliczeniowych
lub pracach dypl. i ten sprzęt Ci się zwróci... 8)

co do transformatorówek - jak masz taką, lub możesz tanio mieć - one się przydają
do na przykład 'wycinania' otworów w plastikowych obudowach, porządną stację szkoda w taki sposób zamęczać.

ps.
a jak już będziesz miał tę swoją 'lutałkę' - chwilę się nią pobaw, zobacz jak pracuje
z tinolami różnej grubości i na róznych temperaturach, czy nie 'kaprysi'...
na początku różnie jest - musisz ją wyczuć, ale zobaczysz - będzie fajnie.

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 01 paź 2005, 17:12

Polecam też Elwik LERT-220 60W regulacja temp. super sprawa do wszystkiego. (no prawie :wink: )

Awatar użytkownika
brzozi
Użytkownik
Posty: 297
Rejestracja: 02 sie 2005, 22:11
Lokalizacja: Trzebinia
Kontakt:

Post autor: brzozi » 01 paź 2005, 22:17

Polecam model 369, wytrzymały i odporny, tak na dobry początek, ostatnio przekonałem się do 136 ESD, super sprawa - moim zdaniem oczywiście :)

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 02 paź 2005, 9:22

Jeżeli potrzebujesz półprofesjonalną to wydaje mi się, że najlepszym wyborem będzie jakaś ELWIKA. Jest tylko mały problem, groty do ELWIKA są trudno dostępne w sklepach.
Jeden grot kosztuje ok. 20...30 zł.

Pozdrawian!!

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 19 maja 2006, 12:21

witam wszystkich !
panowie, panowie ! serce mi się kraje jak słyszę o takim braku szacunku dla transformatorówek :(
na rynku już dość dawno pojawiły się transformatorówki "LUTOLA" LUB "TOYA".
jeśli ktoś nie miał nigdy doczynienia z lutownicami transformatorowymi to niech nigdy, pzenigdy nie kupuje transformatorówek "TOYA" CZY "LUTOLA" !!!!
bo nabawi się urazu, wstrętu i niesmaku do tego typu lutownic.
dlaczego ??
po pierwsze są niewygodne w użytkowaniu, mało praktyczne do zastosowań precyzyjniejszych i mają chusteczkowe groty, które na dodatek są trudno dostępne. może i cena kusi (około 20zł) ale naprawdę nie warto kupować szajsu.
ja używam lutownicy transformatorowej typu: LTU-55.
jej parametry podaję tu:
- temperatura grota - około 400 st. celsjusza
- zasilanie: 230 V
- moc: 55 W (w zupełności wystarcza do typowych działań)
- oświetlenie grotu: 12V/0,3A
- lekka jak na transformatorówkę
- dobrze leży w dłoni, bardzo poręczna :-)
- grot miedziany 1,5 mm kwadratowego w przekroju.

ta lutownica jest idealna pod każdym względem.
jeśli chodzi o jej exploatację to nie ma przy nie rzadnej roboty poza wymianą grota (gdy założony już się zurzyje)
groty robi się samemu w taki sposób:
- idzie się do sklepu elektrycznego i kupuje przewód elektryczny podtynkowy 2*1,5 mm kwadrat, przypuśćmy 1 metr (więc dwie żyły = 2 metry drutu miedzianego = około 1,50 zł :-)
- "wycina" się go z izolacji i tnie szczypcami na kawałki 7 cm.
- zgina się go w połowie długości ( 2*3,5 cm) i zakłada pod sróbki na "szczycie" LTU-55

i jeszcze jedna zaleta ! :-)
- z jednego metra miedzianego drutu jesteśmy w stanie wykonać sobie na zapas około 50 grotów (robię takie 5 cm) i to tylko za około 1,50zł :-) !!
- mało tego ! szczypcami mozemy sobie wyprofilować grot na odpowiernią szerokość (minimalna to około 3 mm)
- i co ?? !! nie jest fajna transformatorówka ??

tylko wystrzegajcie się "LUTOLI" lub "TOYA". te są naprawdę kiszne. jak od takich zaczniecie przygodę z transformatorówkami to napewno się zniesmaczycie i nabierze was obrzydzenie do tego typu lutownic.

szczerze polecam LTU-55 bo jest naprawdę wygodna i praktyczna.
sam mam dwie LTU-55 i mam jeszcze zamiar kupić trzecią.
podaję link gdzie mozecie zobaczyć jak ona wygląda:
http://stud.ics.p.lodz.pl/~emiks/?id=gallery&gid=1

ja swoje obydwie kupiłem na WGE w Warszawie za 55zł jedna.
WGE - skrzyżowanie walweskiej z al. niepodległości.

gaweł ! masz fajną stacyjkę. niewątpliwie jest to lepsze rozwiązanie, ale nie pisz o transformatorówkach ogółem. chyba nie miałeś nigdy LTU-55 w dłoni ?? :-)

pozdrawiam wszystkich a w szczególności gawła :-)

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 20 maja 2006, 8:52

Ja mam transformatorówke TOYA to fakt ona jest za duża i ma za dużą moc do elektroniki (100W) ale mi ogólnie wystarczy na początek bo jest dość uniwersalna bo można sobie pocynować końcóke kabla która na około 3 mm2 a i również jakiś prosty układ elektroniczny (ale z tym trzeba uwarzać zeby nie przegrzać scierzek) Ja tą lutownicą zlutowalem na orginalnym grocie kita 721 (klaskacz akustyczne serowanie) :smile:

To tyle odemnie

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 20 maja 2006, 15:31

ja mam transformatorówkę Topex 150W(!). jak narazie (na szczęście) nie udało mi się niczego spalić, ale trzeba uważać z takimi lutownicami bo bardzo łatwo przegrzać delikatne elementy. transformatorówki typu Toya, Topex, itp.(w marketach po 20-25zł) sa kiepskiej jakości. uchwyty są niewygodne. w mojej lutownicy rozsypał się kiedyś wyłacznik i 10 minut zeszło ni zanim ją rozkręciłem, bo śrubki są takie, żeby użytkownik nie mógł ich odkręcić zwykłym śrubokrętem (musiałem rozpiłowac śrubokręt). wniosek: jak transormatorówka to porządna.

pozdrawiam

Awatar użytkownika
elektor84
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
Lokalizacja: łódzkie miasteczko
Kontakt:

Post autor: elektor84 » 21 maja 2006, 21:47

mathieiov podziwiam Cię chłopie! :-) wiesz o czym mówisz, ale męczysz się na topexie.
mathieiov pisze:wniosek: jak transormatorówka to porządna.
naprawdę polecam LTU-55 (jeśli już decydujecie się na transformatorówkę) jest ona porządna !! :-)
a groty to jak już pisałem - żaden kłopot, za około 1,50zł macie ich jak dobrze potniecie 50szt.

a te śróbki o których wspominasz, to pewnie musiałeś płaski wkrętak napiłować głęboko po srodku ??
- stary to numer. ciesz się, że nie zrobili srób z "gwiazdką" :-)

jeśli wiecie dobrze jakie są zasady bezpiecznego lutowania (a wierzę że tak jest) to nie trzeba się obawiać że przegrzejecie ścieżki. LTU-55 przy rozsądnym lutowaniu tego zagrożenia nie ma (chyba że celowe)

pozdrawiam

Kapitan_Rzbik
-
Posty: 97
Rejestracja: 20 gru 2005, 10:52

Post autor: Kapitan_Rzbik » 22 maja 2006, 8:23

elektor84 pisze:- z jednego metra miedzianego drutu jesteśmy w stanie wykonać sobie na zapas około 50 grotów (robię takie 5 cm) i to tylko za około 1,50zł !!
Przeciez z 1 metra drutu nie mozna zrobic 50 grotow 5-centymetrowych.
Potrzeba do tego 2,5 metra drutu. :shock:


_____________________________________

Awatar użytkownika
maros
-
Posty: 3
Rejestracja: 18 maja 2006, 13:35
Lokalizacja: Berent
Kontakt:

Post autor: maros » 22 maja 2006, 13:57

Ja posiadam lutownicę oporową marki Xytronic kupioną w sklepie BIALL, 40W. Razem z lutownicą dostarczona była podstawka na którą można położyć lutownicę, kluczyk do wymiany grotów. Kupiłem do niej podstawkę stojącą z gąbką do czyszczenia grotu.
Jestem z niej bardzo zadowolony, bardzo profesjonalne wykonanie za całkiem przyzwoitą cenę. Polecam ją wszyskim którzy zastanawiają się nad jakąś lutownicą z Allegro za 15zł, lub transformatorówką Toya z hipermarketu.
Przed zakupem lutownicy oporowej posiadałem transformatorówkę polskiej produkcji, bardzo dobrze mi służyła lecz niedawno się zepsuła, po podłączeniu do prądu się nie nagrzewa.

ODPOWIEDZ