Romet i akumulator

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Romet i akumulator

Post autor: tyrystorek » 19 wrz 2007, 17:16

Witam.

Jestem szczęśliwym posiadaczem motoroweru Romet "Kadet". Przy okazji remontu postanowiłem zrobić instalację elektryczną na akumulator. Prądnica motoroweru ma 6V i 20W.
Jednak zwykle napięcie to jest większe.

Wpadłem więc na pomysł, aby do cewek prądnicy podłączyć mostek prostowniczy i stabilizator napięcia w połączeniu z tranzystorem T1. Następnie będzie podłączenie świateł i akumulatora przez tranzystor T2, który będzie ograniczał prąd ładowania. Czy jeżeli ustawię na stabilizatorze napięcie 7V, to czy aby nie przeładować akumulatora będę musiał dodać jakieś zabezpieczenie?? czy wystarczy to, co na schemacie??
Załączniki
dsc02149.jpg
schemat_romet_aku

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 19 wrz 2007, 19:10

Witaj
Też mam rometa. Jeżeli chodzi ci o zrobienie instalacji tak żeby światła na wolnych obrotach nie pulsowały i słabo świeciły to nie jest to do końca dobre rozwiązanie. Jeśli zostawisz orginalną moc magneta (20W) to na wolnych obrotach swiatła będą swieciły z akumulatora bo magneto na tych obrotach nie wytwarza 6V i 20W tylko trochę mniej i akumulator wtedy bedzie sie rozładowywał. A na wyzszych obrotach wątpię żeby magneto wytworzyło więcej niż 20W ( no może troszkę wiecej). Wiec w takim układzie akumulator nie będzie dobrze doładowywany.

tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Post autor: tyrystorek » 20 wrz 2007, 13:04

Zapomniałem dodać, że to tylnej lampy dam diody LED, więc z mocą będę "do przodu". A instalację chcę zrobić taką, ponieważ żarówki mi pali. A w przedniej lampie to nawet żarówka 12V/21W świeciła całkiem nieźle. Jeśli jednak mocy będzie za mało to w miejsce oryginalnych cewek założę cewki zapłonowe (pierwotne) z Jawki. One mają 15W mocy każda, więc moc prądnicy wzrośnie do 30W.

^ToM^
-
Posty: 24
Rejestracja: 28 mar 2006, 14:04

Post autor: ^ToM^ » 08 lis 2007, 8:59

>Też mam rometa. Jeżeli chodzi ci o zrobienie instalacji tak żeby światła na wolnych obrotach nie pulsowały i słabo świeciły to nie jest to do końca dobre rozwiązanie.

tu sie nie zgodze, bo to co opisuje jest w praktyce jedynym prosty a dobrym rozwiazaniem.

>Jeśli zostawisz orginalną moc magneta (20W) to na wolnych obrotach swiatła będą swieciły z akumulatora bo magneto na tych obrotach nie wytwarza 6V i 20W tylko trochę mniej i akumulator wtedy bedzie sie rozładowywał.


Prawda, bo i o to chodzi! Na luzie ma zarowka czerpac energie z akumulatora, bo wlasnie w tym celu zostanie zainstalowany a podczas jazdy ma byc doladowywany. Taka idea jest bardzo sluszna i praktyczna zarazem.


>A na wyzszych obrotach wątpię żeby magneto wytworzyło więcej niż 20W ( no może troszkę wiecej). Wiec w takim układzie akumulator nie będzie dobrze doładowywany.


Spokojnie 20W starczy aby doladowywac akumulator poprzez typowego LM317. Powiem wiecej, starczy nawet mniej 5-10W zeby to robic sprawnie.
Tak wiec smialo mozesz taki uklad zastosowac. Prostownik+stabilizator+akumulator.
Napiecie na akumulatorze nalezy ustawic na 6,9-7,25V.
Ja bym tak jak napisales dal 7V, bo to spowoduje szybsze ladowanie.
Powodzenia!

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 09 lis 2007, 16:49

Tak jak pisał Tyrystor ma byc zastosowana lampa na led wiec mamy + około 4-3W. Wiec akumulator będzie doładowywany odpowiednim prądem. Ogólnie jeśli bedzie lampa na led to jest to jednak dobre rozwiązanie(wczesniej myliłem sie bo myslałem ze z tyłu bedzie orginalne 6V 5W) ale akumulator nie może być za duży bo nie bedzie dostatecznie doładowany.

00dexter00
-
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2008, 14:22
Lokalizacja: Turbia

Post autor: 00dexter00 » 29 sie 2008, 18:17

witam wszystkich ja tez chce przerobic instalacje u siebie
mam akumulator z latarki ladowanej jest on 6V ale Ah nie znam (jesli bedzie za maly lub cos nie tego to kupie na allegro 6V 12Ah)
chce od magneta odlaczyc wszystkie swiatla i podlaczyc do niego uklad ladowania akumulatora ale nie mam zadnego schematu prosze o jakis na lm317
i dopiero od akumulatora chce pociagnac swiatla
z tylu na diodach oraz kierunki na diodach a tylko przod na zarowce
chce jeszcze na wyjsciu z akumulatora podlaczyc stabilizator zeby miec rowne 6V ale nie wiem czy jest sens bo one chyba musza miec wieksze napiecie zasilania
i jeszcze pytanie czy mase z cewek swietlnych odlaczyc od ramy?i dac przewodem? bo normalnie masa jest w ramie a nie wiem czy od tego nie bedzie jakis zaklocen
prosze o pomoc bo jestem jeszcze zielony w temacie (ze schematu poskladam bez problemu ale sam niestety nie zaprojektuje)

za brak polskich liter przepraszam ale moj komp ich nie uznaje niestety

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 30 sie 2008, 18:50

00dexter00,
1.Musisz w magnecie odlutować końce cewek podłączone pod masę (pod rdzeń cewki) podlutować tam przewody i podłączyć obie cewki pod mostki prostownicze.
2. Na lm317 będzie źle ponieważ jak włączysz światła to z magneta poprzez lm317 będzie płynął za duży prąd i lm-a szlak trafi.
3. Najlepiej poprostu podłączyć akumulator bezpośrednio pod mostek prostowniczy i potem światła przez przełącznik. W takiej opcji będziesz musiał jezdzić na światłach cały czas (wymagają tego przepisy). Jak z tyłu będą ledy i kierunki na ledach to wszystko będzie ok akumulator będzie doładowywany odpowiednim prądem. Można też zrobić tak jak na schemacie autora tematu. Trzeba wtedy jakiś mocny tranzystor we współpracy z lm317 i po kłopocie.

00dexter00
-
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2008, 14:22
Lokalizacja: Turbia

Post autor: 00dexter00 » 30 sie 2008, 19:48

rozumiem ze tranzystor jest po to aby wysoki prad nie uszkodzil lma?
jeszcze pytanie co do schematu po co sa P1 P2 i T2
i jak odlutuje te koncowki cewek to czy z gaszeniem motoru nie bedzie problemu? on ma jakis inny obwod gaszenia?
i jeszcze co do jezdzenia na swiatlach to po ulicy nie jezdze zbyt czesto i swiatla mam przez wiekszosc czasu wylaczone wiec w tym wypadku musze jakies zabezpieczenie zrobic? zeby akumulatora nie zepsuc

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 30 sie 2008, 20:15

Tak po to jest tranzystor aby zbyt duży prąd nie musiał płynąć przez lm-a. P1 jest do regulacji napięcia A obówd P2 T2 to obwód regulacji prądu ładownia. Z gaszeniem motoru nie będzie problemu bo to całkiem oddzielny obwód. Z tym zabezpieczeniem to tak jak pisałem włącznik i jak motor odstawiasz to wyłączasz światła i jest ok :wink: . Można też wpiąć cewkę przekaźnika przed mostk-ami-em i styki zamiast włącznika od świateł.

00dexter00
-
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2008, 14:22
Lokalizacja: Turbia

Post autor: 00dexter00 » 30 sie 2008, 20:34

ok rozumiem
wiec tak nie mam pojecia jakie wartosci ustawiac na potencjometrach wiec prosze o podanie oporu rezystorow ktore bym zamiast P1 i P2 wstawil bo i tak nie bede niczego regulowal
co do swiatel to chodzi mi o to ze zadko jezdze na wlaczonych swiatlach bo zadko jezdze po ulicach czesciej poruszam sie po polnych drogach na nich swiatla nie sa mi potzrebne i je wylaczam wiec jesli bede jechal na wylaczonych to czy za duzy prad nie uszkodzi akumulatora lub ukladu bo wczesniej pisales ze jak beda wlaczone to bedzie ok ale ja wlasnie mam czesciej wylaczone niz wlaczone i co teraz? jakies zabezpieczenie?

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 31 sie 2008, 9:47

OK jak chcesz jeżdzić bez świateł to musisz potencjometrem P2 zwiększyć rezystancje aby mniejszy prąd ładował akumulator. Potem do jazdy na światłach zwiększasz i jest ok.

00dexter00
-
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2008, 14:22
Lokalizacja: Turbia

Post autor: 00dexter00 » 31 sie 2008, 18:50

a mozesz mi podac parametry rezystorow ktore moge wstawic zamiast P1 i rezystancje ktora musi byc ustawiona na wlaczonych swiatlach oraz ta na wylaczonych
podlacze poporniki poprzez wlacznik swiatel tak aby na wylaczonych opor rezystora zastepczego byl wiekszy (wystarczajacy do jazdy bez swiatel) a jak wlacze swiatla to opornik bedzie przelaczony na mniejszy tylko teraz jakie oporniki wstawic?

MiW
Użytkownik
Posty: 226
Rejestracja: 28 sty 2007, 11:32
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: MiW » 04 wrz 2008, 20:59

Wydaje mi się, że potrzebny jest Wam stabilizator typu Low-Drop do tego zastosowania. Ja polecam Mosfet-P z TL431 (i jeden mały tranzystor bipolarny). Jeżeli komuś zależy na schemacie, mogę dodać. Ograniczanie prądu ładowania nie ma kompletnie sensu. Wystarczy ograniczenie 7V.

00dexter00
-
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2008, 14:22
Lokalizacja: Turbia

Post autor: 00dexter00 » 21 wrz 2008, 15:07

witam poskladalem ten uklad ze schematu w pierwszym poscie ale nie dziala tak jak powinien nie wiem co jest temu winne moze zle poskladalem
mam LM317T z wylutu moze byc nie sprawny
a uklad dziala tak ze jak zasilam go z 12V i ustawie na wyjsciu 7V to napiecie nie utrzymuje sie tylko zmienia sie wraz ze zmianami zasilania tzn zwiekszam napiecie zasilania to na wyjsciu ukladu rowniez sie zwieksza a nie utzrymuje dlatego to nie nadaje sie do motoru bo napiecie bedzie skakac a nie bedzie stabilne 7V
ma ktos jakies inne propozycje na uklad ladowania?

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2079
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 21 wrz 2008, 16:15

Trochę dziwny mi się wydaje ten wasz układ, bo do ładowania akumulatorów stosuje się raczej same prostowniki, a nie stabilizatory napięcia jak LM317. Musicie bowiem pamiętać że na samym mostku prostowniczym, macie spadek napięcia rzędu 1,2v (2V MAX) na diodach, a układy LMxxx wymagają do popranej pracy różnicy napięć między wejściem a wyjściem rzędu 2V. Dlatego koledze na 12V działa, a na 6V nie. Wywal P2, T2 i tę diodę która tam jest przy akumulatorze, to może układ przestanie ci wariować. Zresztą w instalacjach pojazdów napięcia skaczą w pewnych granicach to normalne. Ja bym dał po prostu sam mostek, i to wszystko. Widziałem coś takiego u kumpla w "Romecie 205" i mu to działało. Ostatecznie jak by migotały światła to mozna zostawić ten kondensator. :wink:

ODPOWIEDZ