Galwaniczne pokrywanie laminatu miedzią.

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Galwaniczne pokrywanie laminatu miedzią.

Post autor: aktus » 29 sie 2007, 19:53

Witam serdecznie. Czy ktoś z was bawił się kiedyś w coś takiego jak kataforeza? Chciałbym w ten sposób uzyskać grubszą warstwę miedzi na płytce oraz pozbyć sie zarysowań. Jak sądzicie co było by lepszym rozwiązaniem - galwanizować przed, czy po trawieniu ścieżek? Czy zaprzątać sobie tym głowę, czy raczej lepiej / bezpieczniej, żebym sobie to z głowy wybił?

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 29 sie 2007, 22:19

A nie prościej kupić laminat dwukrotnie grubszy, czyli o grubości 70 mikrometrów?

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 30 sie 2007, 6:33

I tak mimo wszystko może sie porysować, a jednak niektóre rysy potrafią być głębokie.

Awatar użytkownika
robson
Użytkownik
Posty: 226
Rejestracja: 22 sty 2006, 19:51
Lokalizacja: S.M.
Kontakt:

Post autor: robson » 30 sie 2007, 12:02

Chodzi Ci o zarysowania podczas użytkowania? Ja już tyle płytek zrobiłem i nigdy z tym problemu nie było - wystarczy po prostu uważać :wink:

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 30 sie 2007, 18:46

aktus pisze:I tak mimo wszystko może sie porysować, a jednak niektóre rysy potrafią być głębokie
zawsze można pocynować

a jeżeli chodzi o elektryczne pokrywanie jakichś powieszchni , to po pierwsze przed trawieniem [bo po , to niewieim czy karzdza scieżke z osobna czy jak :roll: ], a tak pozatym to tak powleczona powieszchnia nigdy niebedzie tak jak przetopiona miedz i zrobiona z niej folia

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 30 sie 2007, 20:18

Ewentualnie można próbować z ścieżkami prądowymi, ale galwanicznie uzyskamy i tak niewielkie pokrycie powierzchni... W sumie bez sensu..

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 31 sie 2007, 0:23

Dlatego właśnie pytam, czy sobie zaprzątać głowę, czy też raczej nie.
W jakim celu nad tym myślałem? Ponieważ czasem jeszcze przed obróbką i w trakcie obróbki laminat może zostać zarysowany, a wówczas ścieżki nie będą gładkie. Poza tym według mnie takie coś okropnie wygląda :)

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 31 sie 2007, 1:32

Po wytrawieniu możesz ocynować bezprądowo. Wtedy po pierwsze poprawisz wygląd ścieżek, a po drugie zabezpieczysz je przed utlenianiem. Osobiście eksperymentowałem z soldermaską wykonywaną w domowych warunkach (lakier termoutwardzalny do szkła kupiony w sklepie dla plastyków), ale wychodziło mi delikatnie mówiąc dość średnio.

MiW
Użytkownik
Posty: 226
Rejestracja: 28 sty 2007, 11:32
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: MiW » 11 gru 2007, 23:50

Ja się bawiłem w elektrolizę. Z marnym skutkiem. Wyhodowałem śliczny płatek cyny za to ;)
Ale do rzeczy: H2SO4 + CuSO4 (cz. cz.) daje dobry efekt przy miedziowaniu. Płytka rzecz jasna musi być odtłuszczona. Jeśli ktoś nie uznaje H2SO4 (stęż.) :twisted: , to może to zrobić w krecie (NaOH). Potem trzeba dokładnie wypłukać, żeby jony Na+ się nie dostały do kąpieli.

ODPOWIEDZ