Regulowany czujnik temperatury.
Tak on normalnie jest od 2 do 150 stopni. Dopiero jak połączy się rezystor z -Vs wtedy będzie dawał napięcia ujemne czyli mierzył ujemne temperatury. Ale te -Vs wydaje mi się, że też jest jakoś minimalnie określone. Musiałbym przekopać nieco tę kartę katalogową i zobaczyć.
Edit:
Właśnie grzebiąc w karcie katalogowej znalazłem, że przecież on może dawać ujemne wartości tylko z użyciem dwóch diod. Tyle, że jest to napięcie różnicowe. A mi do podaania na WO LM358 potrzeba między out a masą. Da się to jakoś rozwiązać, żeby te różnicowe napięcie podać na wejście np. odwracające WO?
Edit:
Właśnie grzebiąc w karcie katalogowej znalazłem, że przecież on może dawać ujemne wartości tylko z użyciem dwóch diod. Tyle, że jest to napięcie różnicowe. A mi do podaania na WO LM358 potrzeba między out a masą. Da się to jakoś rozwiązać, żeby te różnicowe napięcie podać na wejście np. odwracające WO?
Jakoś nie mogę się z tobą zgodzić.
Producent twierdzi inaczej

A co do układu z dwoma diodą i zasilaniem napięciem symetrycznym. To te układy są sobie równoważne. I LM35 nie widzi żadnej różnicy.

A wynika to z tego, że z diodami to wyjście LM'a jest ściągane do masy. A "masa" LM'a jest na wyższym potencjale o te 1.2V i dlatego napięcie VBA = -1.2V( mamy tu do czynienie z obwodem sztucznej masy).
I dlatego wygląda to tak

A w układzie bez diod, "masa" LM'a jet na masie ale za to wyjście LM'a jest ściągane przez rezystor do -1.2V i dlatego VBA = -1.2V.

I dlatego właśnie te dwa układu są równoważne i działają tak samo (identycznie).
Jeżeli chodzi o minimalną wartość napięcie -Vs to musi być ona większa od -550mV bo tyle maksymalnie, może dać LM35 przy -55°C
Producent twierdzi inaczej

A co do układu z dwoma diodą i zasilaniem napięciem symetrycznym. To te układy są sobie równoważne. I LM35 nie widzi żadnej różnicy.

A wynika to z tego, że z diodami to wyjście LM'a jest ściągane do masy. A "masa" LM'a jest na wyższym potencjale o te 1.2V i dlatego napięcie VBA = -1.2V( mamy tu do czynienie z obwodem sztucznej masy).
I dlatego wygląda to tak

A w układzie bez diod, "masa" LM'a jet na masie ale za to wyjście LM'a jest ściągane przez rezystor do -1.2V i dlatego VBA = -1.2V.

I dlatego właśnie te dwa układu są równoważne i działają tak samo (identycznie).
Jeżeli chodzi o minimalną wartość napięcie -Vs to musi być ona większa od -550mV bo tyle maksymalnie, może dać LM35 przy -55°C
Skąd wiadomo, że mój układ to wersja D? Po tym ostatnim DZ? Jeśli tak to trochę szkoda bo chciałem mieć właśnie szerszy zakres z ujemnymi temperaturami.
Co do układu drugiego od dołu, gdzie na minusie baterii jest zapisany potencjał -1,2V mam spore wątpliwości. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, aby na zerowym potencjale znajdował się jakiś inny potencjał. Czy aby na pewno to jest prawidłowy tok rozumowania? Gdyby tak było jak mówisz to nie byłoby sensu producentowi wprowadzać rozwiązania z ujemnym źródłem zasilania tylko podać, że cały zakres temperatur da się rozwiązać za pomocą tylko dwóch diod. A w karcie są podane dwa sposoby osiągnięcia całego zakresu: Poprzez dodanie ujemnego potencjału (-Vs) z rezystorem i wtedy mamy wynik między out a masą, oraz drugi sposób właśnie z diodami, tyle że wtedy mamy już tylko napięcie różnicowe co sprawia pewien problem bo nie możemy go podać bezpośrednio na jedno z wejść Wzmacniacza Operacyjnego.
Co do układu drugiego od dołu, gdzie na minusie baterii jest zapisany potencjał -1,2V mam spore wątpliwości. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, aby na zerowym potencjale znajdował się jakiś inny potencjał. Czy aby na pewno to jest prawidłowy tok rozumowania? Gdyby tak było jak mówisz to nie byłoby sensu producentowi wprowadzać rozwiązania z ujemnym źródłem zasilania tylko podać, że cały zakres temperatur da się rozwiązać za pomocą tylko dwóch diod. A w karcie są podane dwa sposoby osiągnięcia całego zakresu: Poprzez dodanie ujemnego potencjału (-Vs) z rezystorem i wtedy mamy wynik między out a masą, oraz drugi sposób właśnie z diodami, tyle że wtedy mamy już tylko napięcie różnicowe co sprawia pewien problem bo nie możemy go podać bezpośrednio na jedno z wejść Wzmacniacza Operacyjnego.
Tak po tym wiadomo że to wersja D. A ile za niego zapłaciłeś ?polak27 pisze:Skąd wiadomo, że mój układ to wersja D? Po tym ostatnim DZ? Jeśli tak to trochę szkoda bo chciałem mieć właśnie szerszy zakres z ujemnymi temperaturami.
Widać jeszcze sporo musisz się nauczyć i jeszcze więcej zobaczyć.polak27 pisze: Co do układu drugiego od dołu, gdzie na minusie baterii jest zapisany potencjał -1,2V mam spore wątpliwości. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, aby na zerowym potencjale znajdował się jakiś inny potencjał. Czy aby na pewno to jest prawidłowy tok rozumowania? Gdyby tak było jak mówisz to nie byłoby sensu producentowi wprowadzać rozwiązania z ujemnym źródłem zasilania tylko podać, że cały zakres temperatur da się rozwiązać za pomocą tylko dwóch diod. A w karcie są podane dwa sposoby osiągnięcia całego zakresu: Poprzez dodanie ujemnego potencjału (-Vs) z rezystorem i wtedy mamy wynik między out a masą, oraz drugi sposób właśnie z diodami, tyle że wtedy mamy już tylko napięcie różnicowe co sprawia pewien problem bo nie możemy go podać bezpośrednio na jedno z wejść Wzmacniacza Operacyjnego.
I ja nie widzę żadnego problemu z użyciem WO i dwóch diod.
Wszystko masz tu

I zwróć uwagą gdzie jest "masa" układu.
Dziwny nieco ten sposób z dwoma diodami. Zawsze masa była dla mnie zwarta z minusem baterii i tyle. Tu gdyby była zwarta z minusem baterii to na diodach byłby spadek 0V. Ale jak rozumiem to jest po prostu taki punkt odniesienia. No faktycznie. Ciekawy sposób i nigdy się z takowym nie spotkałem. Tylko do dalszych części układu też trzeba masę robić do tego punktu, a nie do minusa. Muszę kiedyś coś podobnego pokombinować.
Mi udało się otrzymać ujemne napięcie za pomocą ICL76660, i podać je wg schematu z karty wraz dodatkowym rezystorem około 50k. Teraz czujnik chodzi idealnie. Wkładam do lodówki i pokazuje tyle ile powinno. Minimalne napięcie ujemne również miało znaczenie. Podawanie np. -2,5V było dla tego układu za małe po prostu. Zaczynał działać pewnie od około -4V. Także czas budować go dalej
Mi udało się otrzymać ujemne napięcie za pomocą ICL76660, i podać je wg schematu z karty wraz dodatkowym rezystorem około 50k. Teraz czujnik chodzi idealnie. Wkładam do lodówki i pokazuje tyle ile powinno. Minimalne napięcie ujemne również miało znaczenie. Podawanie np. -2,5V było dla tego układu za małe po prostu. Zaczynał działać pewnie od około -4V. Także czas budować go dalej
Hej
No akurat tu masz 1.2 bo na diodach masz spadek 0.6 - 0.7 V. Czyli suma to 1.2V ( Może być teoretycznie nawet 1.4 ale w elektronice bierzemy najgorszy przypadek to dajemy 1.2. Jako ciekawostka diody Shottky mają spadek około 0.3 V a więc dałyby razem 0.6V.
Są dobre jak nie chcesz mieć dużych spadków w układzie a takze jeśli wymaga się szybkich aplikacji.
Pozdrawiam
Piotrek
No akurat tu masz 1.2 bo na diodach masz spadek 0.6 - 0.7 V. Czyli suma to 1.2V ( Może być teoretycznie nawet 1.4 ale w elektronice bierzemy najgorszy przypadek to dajemy 1.2. Jako ciekawostka diody Shottky mają spadek około 0.3 V a więc dałyby razem 0.6V.
Są dobre jak nie chcesz mieć dużych spadków w układzie a takze jeśli wymaga się szybkich aplikacji.
Pozdrawiam
Piotrek
Pojawił się nowy problem. Chodzi o stabilizatory. Gdy podaję napięcie na wejście np. dla układu 7805 (stabilizacja 5V) to podając różne napięcie otrzymuję różne wyniki. Nie o to mi chodziło. W ogóle zastanawiam się czy coś przeoczyłem w działaniu tych układów. Zawsze myślałem, że bez względu na to co podamy ponad np. 5V zawsze otrzymamy na wyjściu około 5V, a tu jak podam np. 10V to mam z 8 itd. Mógłby mi ktoś wyjaśnić skąd tak duże wahania?
Jeśli nie zrobię tego stabilizatorami to będę musiał użyć układu, który polecił kolega wyżej czyli TL431. Jak rozumiem rezystorami można regulować wyjściowe napięcie i w ten sposób otrzymam dwa potencjały, które nie będą zmieniały się płynnie z powodu wahań napięcia np. baterii?
Jeśli nie zrobię tego stabilizatorami to będę musiał użyć układu, który polecił kolega wyżej czyli TL431. Jak rozumiem rezystorami można regulować wyjściowe napięcie i w ten sposób otrzymam dwa potencjały, które nie będą zmieniały się płynnie z powodu wahań napięcia np. baterii?
Hej
Coś jest nie tak. On nie ma prawa podawać 8V przy zasilaniu 10V. On ma prawo dawac od 4.8 - 5.2 V. Aha i musi mieć conajmniej 7 Volt zasilania. Tzn róznica pomiedzy wejściem i wyjściem musi być minimum 2V ale ty masz 5V czyli absolutnie OK. Albo układ walnięty albo coś źle podłączyłeś. Pokaż swój schemat albo zdjęcie płytki
Pozdrawiam
Piotrek
P.S. 7805 to nie jest w dalszym ciągu napięcie odniesenia. Do tego służą diody zenera albo scalone napięcia odniesienia:-) No i stabilizator swoją drogą
Coś jest nie tak. On nie ma prawa podawać 8V przy zasilaniu 10V. On ma prawo dawac od 4.8 - 5.2 V. Aha i musi mieć conajmniej 7 Volt zasilania. Tzn róznica pomiedzy wejściem i wyjściem musi być minimum 2V ale ty masz 5V czyli absolutnie OK. Albo układ walnięty albo coś źle podłączyłeś. Pokaż swój schemat albo zdjęcie płytki
Pozdrawiam
Piotrek
P.S. 7805 to nie jest w dalszym ciągu napięcie odniesenia. Do tego służą diody zenera albo scalone napięcia odniesienia:-) No i stabilizator swoją drogą
Właśnie nie rozumiem dlaczego nie mógłbym użyć stabilizatorów jako napięć odniesienia? Przecież zadaniem tych układów jest właśnie ustabilizowanie napięcia wyjściowego na jednym poziomie.
Schematu podłączeń nie mam bo robię to na płytce stykowej. Mam kilka stabilizatorów i na każdym sytuacja jest podobna. Jak podam dużo za dużo niż powinno być to jest kompletnie inna liczba niż oznaczeni układu np dla 7805 przy 12 czy tam 15V mam 10V. To nie jest normalne.
Schematu podłączeń nie mam bo robię to na płytce stykowej. Mam kilka stabilizatorów i na każdym sytuacja jest podobna. Jak podam dużo za dużo niż powinno być to jest kompletnie inna liczba niż oznaczeni układu np dla 7805 przy 12 czy tam 15V mam 10V. To nie jest normalne.
Hej
Ale scalone napięcia odniesienia sa przedewszystkim bardzo precyzyjne. Są to układy dedykowane do takich celów. Zobacz to:
http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm285-adj.pdf
Zobacz jakie masz wahania napięć 30mV w LM385 ( w precyzyjniejszych wersjach masz 15mV)a w 7805 masz 400mV!!!!!!
A z tym 7805 jest coś źle podółączone w takim razie. Jak masz z zasilacza AC musisz miec kondensatory filtrujące masz takie?
Pozdrawiam
Piotrek
Ale scalone napięcia odniesienia sa przedewszystkim bardzo precyzyjne. Są to układy dedykowane do takich celów. Zobacz to:
http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm285-adj.pdf
Zobacz jakie masz wahania napięć 30mV w LM385 ( w precyzyjniejszych wersjach masz 15mV)a w 7805 masz 400mV!!!!!!
A z tym 7805 jest coś źle podółączone w takim razie. Jak masz z zasilacza AC musisz miec kondensatory filtrujące masz takie?
Pozdrawiam
Piotrek