Regulowany czujnik temperatury.

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 mar 2013, 16:41

A jaką masz wersie układu ? Podaj pełne oznaczenie.
I jutro sprawdzę to sam, bo akurat mam dwa LM35CAZ
I dawno temu testowałem wersję z dwoma diodami i nie było problemu.
A tak ogólnie zapoznaj się z tym schematem
http://electronics-diy.com/electronic_s ... hp?id=1043

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 10 mar 2013, 17:07

Jest coś takiego. N12AK, pod spodem LM35, znó pod spodem DZ. Mam nadzieję, że dobrze odczytałem gdyż literki są mikroskopijne.

Ten układ ICL7660 widzę, że załatwi sprawę. Wystarczy jedna bateria i tyle. Mam oba potencjały + masę. Dobra sprawa.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 10 mar 2013, 17:21

No to wszystko jasne układ LM35D jest tylko od 0 do 100+
I ujemne napięcie nie ma nic wspulnego z 4V minimalnym napięciem zasilania.

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 10 mar 2013, 18:04

Tak on normalnie jest od 2 do 150 stopni. Dopiero jak połączy się rezystor z -Vs wtedy będzie dawał napięcia ujemne czyli mierzył ujemne temperatury. Ale te -Vs wydaje mi się, że też jest jakoś minimalnie określone. Musiałbym przekopać nieco tę kartę katalogową i zobaczyć.


Edit:

Właśnie grzebiąc w karcie katalogowej znalazłem, że przecież on może dawać ujemne wartości tylko z użyciem dwóch diod. Tyle, że jest to napięcie różnicowe. A mi do podaania na WO LM358 potrzeba między out a masą. Da się to jakoś rozwiązać, żeby te różnicowe napięcie podać na wejście np. odwracające WO?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 11 mar 2013, 8:32

Jakoś nie mogę się z tobą zgodzić.
Producent twierdzi inaczej
Obrazek

A co do układu z dwoma diodą i zasilaniem napięciem symetrycznym. To te układy są sobie równoważne. I LM35 nie widzi żadnej różnicy.

Obrazek

A wynika to z tego, że z diodami to wyjście LM'a jest ściągane do masy. A "masa" LM'a jest na wyższym potencjale o te 1.2V i dlatego napięcie VBA = -1.2V( mamy tu do czynienie z obwodem sztucznej masy).
I dlatego wygląda to tak
Obrazek

A w układzie bez diod, "masa" LM'a jet na masie ale za to wyjście LM'a jest ściągane przez rezystor do -1.2V i dlatego VBA = -1.2V.

Obrazek

I dlatego właśnie te dwa układu są równoważne i działają tak samo (identycznie).

Jeżeli chodzi o minimalną wartość napięcie -Vs to musi być ona większa od -550mV bo tyle maksymalnie, może dać LM35 przy -55°C

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 11 mar 2013, 9:28

Skąd wiadomo, że mój układ to wersja D? Po tym ostatnim DZ? Jeśli tak to trochę szkoda bo chciałem mieć właśnie szerszy zakres z ujemnymi temperaturami.


Co do układu drugiego od dołu, gdzie na minusie baterii jest zapisany potencjał -1,2V mam spore wątpliwości. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, aby na zerowym potencjale znajdował się jakiś inny potencjał. Czy aby na pewno to jest prawidłowy tok rozumowania? Gdyby tak było jak mówisz to nie byłoby sensu producentowi wprowadzać rozwiązania z ujemnym źródłem zasilania tylko podać, że cały zakres temperatur da się rozwiązać za pomocą tylko dwóch diod. A w karcie są podane dwa sposoby osiągnięcia całego zakresu: Poprzez dodanie ujemnego potencjału (-Vs) z rezystorem i wtedy mamy wynik między out a masą, oraz drugi sposób właśnie z diodami, tyle że wtedy mamy już tylko napięcie różnicowe co sprawia pewien problem bo nie możemy go podać bezpośrednio na jedno z wejść Wzmacniacza Operacyjnego.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 11 mar 2013, 14:22

polak27 pisze:Skąd wiadomo, że mój układ to wersja D? Po tym ostatnim DZ? Jeśli tak to trochę szkoda bo chciałem mieć właśnie szerszy zakres z ujemnymi temperaturami.
Tak po tym wiadomo że to wersja D. A ile za niego zapłaciłeś ?
polak27 pisze: Co do układu drugiego od dołu, gdzie na minusie baterii jest zapisany potencjał -1,2V mam spore wątpliwości. Nigdy nie widziałem czegoś takiego, aby na zerowym potencjale znajdował się jakiś inny potencjał. Czy aby na pewno to jest prawidłowy tok rozumowania? Gdyby tak było jak mówisz to nie byłoby sensu producentowi wprowadzać rozwiązania z ujemnym źródłem zasilania tylko podać, że cały zakres temperatur da się rozwiązać za pomocą tylko dwóch diod. A w karcie są podane dwa sposoby osiągnięcia całego zakresu: Poprzez dodanie ujemnego potencjału (-Vs) z rezystorem i wtedy mamy wynik między out a masą, oraz drugi sposób właśnie z diodami, tyle że wtedy mamy już tylko napięcie różnicowe co sprawia pewien problem bo nie możemy go podać bezpośrednio na jedno z wejść Wzmacniacza Operacyjnego.
Widać jeszcze sporo musisz się nauczyć i jeszcze więcej zobaczyć.
I ja nie widzę żadnego problemu z użyciem WO i dwóch diod.
Wszystko masz tu
Obrazek
I zwróć uwagą gdzie jest "masa" układu.

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 11 mar 2013, 21:29

Dziwny nieco ten sposób z dwoma diodami. Zawsze masa była dla mnie zwarta z minusem baterii i tyle. Tu gdyby była zwarta z minusem baterii to na diodach byłby spadek 0V. Ale jak rozumiem to jest po prostu taki punkt odniesienia. No faktycznie. Ciekawy sposób i nigdy się z takowym nie spotkałem. Tylko do dalszych części układu też trzeba masę robić do tego punktu, a nie do minusa. Muszę kiedyś coś podobnego pokombinować.

Mi udało się otrzymać ujemne napięcie za pomocą ICL76660, i podać je wg schematu z karty wraz dodatkowym rezystorem około 50k. Teraz czujnik chodzi idealnie. Wkładam do lodówki i pokazuje tyle ile powinno. Minimalne napięcie ujemne również miało znaczenie. Podawanie np. -2,5V było dla tego układu za małe po prostu. Zaczynał działać pewnie od około -4V. Także czas budować go dalej :)

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 12 mar 2013, 15:33

Hej

No akurat tu masz 1.2 bo na diodach masz spadek 0.6 - 0.7 V. Czyli suma to 1.2V ( Może być teoretycznie nawet 1.4 ale w elektronice bierzemy najgorszy przypadek to dajemy 1.2. Jako ciekawostka diody Shottky mają spadek około 0.3 V a więc dałyby razem 0.6V.

Są dobre jak nie chcesz mieć dużych spadków w układzie a takze jeśli wymaga się szybkich aplikacji.

Pozdrawiam
Piotrek

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 13 mar 2013, 22:46

Pojawił się nowy problem. Chodzi o stabilizatory. Gdy podaję napięcie na wejście np. dla układu 7805 (stabilizacja 5V) to podając różne napięcie otrzymuję różne wyniki. Nie o to mi chodziło. W ogóle zastanawiam się czy coś przeoczyłem w działaniu tych układów. Zawsze myślałem, że bez względu na to co podamy ponad np. 5V zawsze otrzymamy na wyjściu około 5V, a tu jak podam np. 10V to mam z 8 itd. Mógłby mi ktoś wyjaśnić skąd tak duże wahania?

Jeśli nie zrobię tego stabilizatorami to będę musiał użyć układu, który polecił kolega wyżej czyli TL431. Jak rozumiem rezystorami można regulować wyjściowe napięcie i w ten sposób otrzymam dwa potencjały, które nie będą zmieniały się płynnie z powodu wahań napięcia np. baterii?

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 14 mar 2013, 12:16

Hej

Coś jest nie tak. On nie ma prawa podawać 8V przy zasilaniu 10V. On ma prawo dawac od 4.8 - 5.2 V. Aha i musi mieć conajmniej 7 Volt zasilania. Tzn róznica pomiedzy wejściem i wyjściem musi być minimum 2V ale ty masz 5V czyli absolutnie OK. Albo układ walnięty albo coś źle podłączyłeś. Pokaż swój schemat albo zdjęcie płytki

Pozdrawiam
Piotrek

P.S. 7805 to nie jest w dalszym ciągu napięcie odniesenia. Do tego służą diody zenera albo scalone napięcia odniesienia:-) No i stabilizator swoją drogą

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 14 mar 2013, 15:10

Właśnie nie rozumiem dlaczego nie mógłbym użyć stabilizatorów jako napięć odniesienia? Przecież zadaniem tych układów jest właśnie ustabilizowanie napięcia wyjściowego na jednym poziomie.

Schematu podłączeń nie mam bo robię to na płytce stykowej. Mam kilka stabilizatorów i na każdym sytuacja jest podobna. Jak podam dużo za dużo niż powinno być to jest kompletnie inna liczba niż oznaczeni układu np dla 7805 przy 12 czy tam 15V mam 10V. To nie jest normalne.

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 14 mar 2013, 15:37

Hej

Ale scalone napięcia odniesienia sa przedewszystkim bardzo precyzyjne. Są to układy dedykowane do takich celów. Zobacz to:
http://www.ti.com/lit/ds/symlink/lm285-adj.pdf

Zobacz jakie masz wahania napięć 30mV w LM385 ( w precyzyjniejszych wersjach masz 15mV)a w 7805 masz 400mV!!!!!!

A z tym 7805 jest coś źle podółączone w takim razie. Jak masz z zasilacza AC musisz miec kondensatory filtrujące masz takie?

Pozdrawiam
Piotrek

polak27
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 05 gru 2011, 0:12
Lokalizacja: Białystok

Post autor: polak27 » 14 mar 2013, 15:40

Muszę jeszcze raz sprawdzić. Może podłączę odwrotnie, najwyżej go wysadzę bo i tak nie wykonuje swoich zadań:)

Kupiłem TL431. Czy będzie to dobre źródło napięcia odniesienia?

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 14 mar 2013, 16:34

Hej

Jak polecał Jony130 to będzie dobre:-)

pozdrawiam
Piotrek

P.S. Nie podłaczaj na odwrót bez sensu. Przejrzyj spokojnie połączenia. Zrób zdjęcie i zapodaj tutaj, obejrzymy, pomożemy

ODPOWIEDZ