Wzmacniacz tranzystorowy P=30W/Ro=1.33R, czy lampowy

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
jaszuk157
-
Posty: 17
Rejestracja: 25 kwie 2010, 3:55
Lokalizacja: Stalowa Wola

Wzmacniacz tranzystorowy P=30W/Ro=1.33R, czy lampowy

Post autor: jaszuk157 » 30 kwie 2010, 10:44

Podany schemat wzmacniacza P=30W/Ro=1.3R posiada liniowo sterujące się stopnie wzmocnienia w sposób czysty tzn. także liniowe zniekształcenia są małe. Dynamiczna stabilizacja prądów spoczynkowych stopni sterowania tr. mocy i częściowo dla tr.mocy jest zrobiona bardzo prosto i automatycznie i w jedyny sposób dobrze. Końcówki mocy pracują równolegle ponieważ liniowo i dynamicznie pracujące tr.mocy nie mają za dużej liniowej dynamiki prądowej i dodatkowo charakterystyki tr.mocy są dla mniejszych prądów lepsze. Dla stopni sterujących tr.mocy ich oporność dynamiczna jest jeszcze większa i liniowe prądy dynamiczne są znacznie mniejsze i dla tego zastosowany jest tak pracochłonny i kosztowny schemat. Drugi wzmacniacz P=36W/Ro=4R posiada stopień napięciowy z zastosowaniem źródła prądowego i jedyny problem to dobierać typ tranzystora NPN aby ten stopień pracował symetrycznie i tr.NPN musi mieć słabszy prąd kolektora i podałem tylko przykład dla tr. NPN i jest to BF257.
Załączniki
P36W4R.GIF
(15.53 KiB) Pobrany 443 razy
kl.AP30W.GIF
(14.63 KiB) Pobrany 462 razy
Ostatnio zmieniony 21 cze 2010, 8:34 przez jaszuk157, łącznie zmieniany 14 razy.

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 30 kwie 2010, 15:49

Ten układ nigdy nie zagra jak lampowiec z kilku przyczyn:
po pierwsze i najważniejsze - to półprzewodnik bipolarny sterowany prądowo,

po drugie - w lampowych konstrukcjach oprócz sterowania napięciowo, znacznej oporności poszczególnych stopni, odfiltrowaniu skrajnych częstotliwości w transformatorze głośnikowym powstają inne harmoniczne, powstają zniekształcenia skrośne, nieliniowe, zniekształcenia powodowane prądem śrutowym itd co ma ogromny wpływ na końcowe brzmienie zupełnie odmienne od tranzystorowego.

po trzecie - jakość jest pojęciem względnym i jeśli chodzi o konstrukcje półprzewodnikowe to jest tendencja do dążenia do jak najmniejszych zniekształceń i jak najszerszego pasma przenoszenia. w lampowcach te założenia nie są spełnione z naturalnych przyczyn leżacych u podstaw zachowania elementów elektronicznych przy przewodzeniu sygnałów zmiennych.

Post poprawiłem ze względu na kiepską przejrzystość tekstu. Proszę o staranne pisanie postów.
Lutownik
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2010, 23:40 przez haterkmp, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ