Wskażnik włączonego biegu w samochodzie.

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Wskażnik włączonego biegu w samochodzie.

Post autor: Marian B » 05 lip 2008, 17:51

Wskaźnik włączonego biegu w samochodzie

Artykuł dla tych kierowców, co chcą zamontować taki wskaźnik, ale nie mają pomysłu na rozwiązanie problemów mechanicznych z tym związanych.


Pożytecznym urządzeniem w samochodzie jest wskaźnik wyświetlający numer włączonego biegu. Nie jest to tylko bajer. Jest on przydatny w czasie szybkich manewrów ruchu miejskim, a szczególnie przy wyprzedzaniu. Nie trzeba wtedy kontrolować położenia dźwigni zmiany biegów.
Schemat układu jest pokazany na rys.1. Włączenie jednego z sześciu wyłączników krańcowych powoduje, że za pomocą matrycy diodowej zostanie na wyświetlaczu pokazany numer włączonego biegu od 1 do 5. Bieg wsteczny jest pokazywany literą E. W przypadku sześciobiegowej skrzyni biegów należy dodać jeszcze jeden rządek diod oraz wyłącznik krańcowy.
Ze względów montażowych układ jest podzielony na trzy odrębne moduły: moduł wyświetlacza, moduł matrycy diodowej i moduł wyłączników. Moduły są połączone ze sobą przewodami za pomocą złączy wielostykowych.
Moduł wyświetlacza składa się z obudowy, wyświetlacza diodowego siedmiosegmentowego, ośmiu przewodów połączeniowych w postaci wstążki o odpowiedniej długości, zakończonych złączem wielostykowym. Obudowę można wykonać w dowolny sposób mając na uwadze względy estetyczne. Należy jedynie pamiętać o zasłonięciu wskaźnika ciemną plastikową szybką, wtedy będą widoczne tylko te elementy, które świecą. Dobrze prezentuje się wskaźnik świecący na zielono.
Moduł matrycy, jest to płytka preszpanowa, na której są zamontowane diody matrycy oraz rezystory redukcyjne i gniazda wtyków połączeniowych z modułem wyświetlacza i z modułem wyłączników, oraz złącze do podłączenia zasilania. Płytka jest pokazana na rysunku 2a. Diody i rezystory najlepiej montować w sposób pokazany na rysunku 2 b, gdyż wtedy zabierają najmniej miejsca. Diody mogą być dowolne, krzemowe. Nie opłaca się robić płytki drukowanej, połączeń jest mało i można je zrobić za pomocą drutu o średnicy 0,5mm. Wartość rezystorów (1k) jest tak dobrana, że wskazania są widoczne w czasie słonecznej pogody i jednocześnie nie olśniewają w ciemności. Praktyka eksploatacyjna pokazała, że przy tej wielkości wyświetlacza niepotrzebna jest automatyczna regulacja jasności w zależności od oświetlenia zewnętrznego.
Rezystor Rb=100Ω jest zamontowany w przewodzie w odległości około 10cm od źródła 12V i służy jako zabezpieczenie przed ewentualnymi zwarciami. Zasilanie należy podłączyć przed wyłącznikiem zapłonu, wtedy wskaźnik będzie informował o biegu także na postoju. Pobór prądu jest znikomy, nie ma obaw o rozładowanie akumulatora.
Największym problemem w budowie całego urządzenia jest moduł wyłączników krańcowych i od niego należy zaczynać budowę. Każdy z wyłączników musi być pewnie włączany nawet przy celowo nieprecyzyjnych ruchach dźwigni zmiany biegów. Niemożność poprawnego rozwiązania tego problemu niweczy sens budowy całości.
Na rys.3 jako przykład jest pokazane rozwiązanie zastosowane w samochodzie Skoda Octavia.
Wymiary należy traktować jako orientacyjne. Prawidłowe trafianie języczków ze sprężystej blachy na dźwignię odpowiedniego wyłącznika krańcowego zapewniają blaszki prowadzące, zamontowane pomiędzy wyłącznikami. Należy odpowiednio dobrać kształty blaszek, oraz je odpowiednio wygiąć. Takie rozwiązanie można zastosować tam, gdzie dźwignia zmiany biegów porusza się w miarę precyzyjnie. Gdy tak nie jest, trzeba wyłączniki montować gdzieś na skrzyni biegów w pobliżu zewnętrznego mechanizmu zmiany biegów.
Moduł matrycy w Octavii został zamocowany za pomącą wsporników z blachy do dwóch śrub M8 znajdujących się przed dźwignią zmiany biegów.
Moduł wyświetlacza najlepiej umieścić w lewym dolnym rogu tablicy wskaźników tak, aby nie zasłaniać wskazań komputera pokładowego, lub w prawym dolnym rogu, tak, aby nie zasłaniać licznika kilometrów. Przykładowe rozwiązanie tego modułu i sposób mocowania pokazuje rys.4. Przewody połączeniowe można przeciągnąć za pomocą sztywnego drutu bez demontażu osłon.
W przypadku, gdy wyświetlacz będzie montowany w otworze na pulpicie, lub będzie miał większe wymiary, warto matrycę diodową umieścić wewnątrz obudowy wyświetlacza. Odpadnie wtedy jedna wiązka przewodów.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 07 lip 2008, 10:25

Taka uwaga odnośnie samego wyświetlacza na desce...wiesz, ja ostatnio sporo jeździłam
nocą i szczerze mnie irytowała jedna rzecz - niebieska kontrolka od "długich". Czemu toto tak jasno świeci?
A może tak się dawała we znaki, bo to w sumie jedyna świecąca stale (przez dłuższy czas)
kontrolka na desce...
Wspominam o tym, bo jeszcze jedno świecące coś (nawet na zielono) to już byłoby zbyt wiele.
Nie wiem jak jest zrobione to w Octavii ale w Passacie podświetlenie zegarów można
regulować - może tam się zapiąć z zasilaniem tego wskaźnika. Chodzi o to aby podczas
nocnej jazdy on nie przeszkadzał. Lub na fotorezystorze i jednym tranzystorze zrobić
taki autoregulator jasności. W dzień jaśniej, a w mroku - nieco przygasić.

ps.
Na wyświetlacz fajnie byłoby nałożyć zielony filtr.

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 07 lip 2008, 11:17

W Octavii, rzeczywiście niebieska kontrolka świateł długich jest drażniąca, i nawet myślałem o tym aby ją przyciemnić specjalną uchylaną/podnoszoną klapką z przyciemnionego plastyku.
W przypadku tego wskażniczka problem nie występuje, gdyż jest umieszczony nieco z boku, ma przyciemnioną szybkę, oraz odpowiednio do "gustu" dobrane rezystory. Prezentuje się bardzo dobrze, na fotkach tego nie widać, sprawia wrażenie że cyferka świeci w powietrzu, gdyż wskażnik jest umieszczony przed przeżroczystą szybą zakrywającą inne wskażniki.
Mogę opisać moje (subiektywne) odczucia po kilkuletnim użytkowaniu.
Po pewnym czasie wyrabia się odruch spoglądania na skażnik, podobnie jak na prędkościomierz, wskażnik paliwa, temperatury silnika, i wydaje się że tak powinno być "od zawsze". Szczególnie przydatny jest w szybkich, dynamicznych sytuacjach, np.przymiarka do wyprzedzania, jazda w korku, itp.
Wiadomo, że niektórzy kierowcy mogą się bez tego obejść, ale gdy już taki wskażnik jest, to wydaje się że nie można bez niego jechać. Ale to są tylko moje odczucia.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 07 lip 2008, 12:08

Marian B pisze:W Octavii, rzeczywiście niebieska kontrolka świateł długich jest drażniąca, i nawet myślałem o tym aby ją przyciemnić specjalną uchylaną/podnoszoną klapką z przyciemnionego plastyku.
No tak...ale z drugiej strony łatwo zapomnieć, że się ma włączone długie i wtedy kłopot.
Ja już kilka razy "dostałam po oczach" bo jakieś ciele nie miało siły klapnąć włącznikiem.
Gdy właśnie podjeżdzasz do szczytu wzniesienia, a tam dodatkowo zakręt (szczególnie w lewo)
no to już wręcz niebezpieczne jest, przez chwilę nic się nie widzi i łatwo wylecieć z drogi...

Może i taki wskaźnik ma rację bytu...nie wiem....można by się też zastanowić,
czy zamiast cyfry nie zapalać osobnych diodek ( coś jakby słupek ) jedna, dwie, trzy,
etc....migająca pierwsza - to bieg jałowy. Człowiek jest jednak "analogowy".
A ja mam ten feler, że z reguły prowadzę jedną ręką (lewą) więc prawa jest zawsze
w okolicy gały do biegów, poza tym to sprawa zżycia się z autkiem...
aktualny bieg to nie z odgłosów, obrotów etc... po prostu wiesz na jakim jedziesz i już.

Ja muszę popatrzeć w serwisówkę do Paska czy da się jakoś
przymocować cokolwiek obok zegarów, ale tak aby nie kaleczyć przodu (tej szybki)...

A, i tak mi jeszcze przyszło do głowy...u mnie był kiedyś problem, że drążek do biegów
nieco drgał, to mi naprawili w serwisie ale czy takie zjawisko nie wpłynie negatywnie
na Twój wynalazek? Myślę o tych stykach.....
Może jakiś bezstykowy sposób zbierania informacji? Np. kontaktrony i porządne
(ale maleńkie) neodymowe magnesy? Wystarczyłoby je tylko ładnie przykleić
i nie byłoby tyle blaszek śrub i innego łatajstwa obok drążka....

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 07 lip 2008, 15:07

Kontaktrony i magnesy raczej nie zdadzą egzaminu ze względu na małe odległści, jeżeli wszystko chce się montować u nasady dżwigni (w pobliżu ułożyskowania). Magnes mógłby włączać dwa kontaktrony jednocześnie. Moim zdaniem, lepszym, a może i najlepszym rozwiązanien było by zastosowanie transoptorów szczelinowych, gdzie w szczelinę wchodziła by nie przeżroczysta płytka, też zawieszona sprężyście. Wiązało by się to jednak ze skomplikowaniem "elektroniki", ale wyeliminowane są wtedy elementy stykowe.
Takie rozwiązanie podpowiedzieli mnie na Elektrodzie, ale układ już zrobiony, sprawuje się dobrze przez kilka lat, i chyba nie będę go zmieniał.
Wbrew pozorom, wyłączniki krańcowe są bardzo trwałe, a mechanika jest nie skomplikowana i pewnie działająca, nieprecyzyjne ruchy dzwigni praktycznie nie mają znaczenia przy dobrze wyregulowanych blaszkach prowadzących, a da się to zrobić bardzo łatwo, uwzględniając celowo nie precyzyjne ruchy dzwigni.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 07 lip 2008, 15:35

Marian B pisze:Kontaktrony i magnesy raczej nie zdadzą egzaminu ze względu na małe odległści, jeżeli wszystko chce się montować u nasady dżwigni (w pobliżu ułożyskowania).
No w sumie racja....
A i jeszcze zapytam, choć u mnie to pewnie będzie inaczej wyglądać...
Aby tego cudaka zamontować to Ty tam coś wierciłeś? gwintowałeś? etc
czy wykorzystałeś do mocowania coś, co już było, chodzi mi to to zdanie:
Marian B pisze:Moduł matrycy w Octavii został zamocowany za pomącą wsporników z blachy do dwóch
śrub M8 znajdujących się przed dźwignią zmiany biegów.
Tylko raz widziałam to miejsce ze zdjętą osłoną i mieszkiem, ale jakoś specjalnie
się nie zapatrywałam pod kątem mocowania tam czegokolwiek...a szkoda troszkę.

Ciekawe na ile Twoja Octavia jest tu podobna do VW...który to rocznik, jeżeli mogę spytać?

[ Dodano: 2008-07-07, 16:38 ]
bo zegarki (pomijając czcionkę i kolorystykę) to mamy takie same...i pokładowego kompa obstawiam że też podobnego....

[ Dodano: 2008-07-07, 16:55 ]
Hmm, to dotyczy wprawdzie 3BG ale...
http://img394.imageshack.us/my.php?imag ... k136nc.jpg
( http://www.vw-passat.pl/index.php?optio ... &Itemid=11 )
...te wystające kawałki śrub wyglądają obiecująco.

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 07 lip 2008, 16:10

Octavia z 2000r.
Wszystko jest umocowane pod istniejące śruby i nakrętki. W samochodzie nie trzeba nic wiercić, ani wycinać otworów. Płytka z diodami jest przykręcona za pomocą dorobionych uchwytów zblachy, dwiema "potężnymi" nakrętkami M8, które coś tam mocują do nadwozia, i były akurat "w pobliżu".
Dwa pręciki (w sumie 4), na które są nanizane wyłączniki krańcowe, są za pomocą ukształtowanego uchwytu z blachy przykręcone istniejącymi śrubami mocującymi łożysko kulowe dżwigni. Do samej dzwigni, za pomocą opaski zaciskowej są przymocowane dwa sprężyste języczki z blachy (fosforobrąz), i to wszystko.
Spojrzałem na fotki, jednak w Passacie jest trochę inaczej, ale podobnie. Widzę tam dwie nakrętki, pod które można umocować wyłączniki krańcowe. Płytkę z diodami można umocować gdzie indziej (dłuższe przewody) tam, gdzie na to znajdzie się miejsce.

ODPOWIEDZ