Wzmacniacz na sterowniku TDA7250

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
eltom101
-
Posty: 19
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:44
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Wzmacniacz na sterowniku TDA7250

Post autor: eltom101 » 02 cze 2007, 11:26

Witam. właśnie składam (a przynajmniej chce złożyć) :lol: wzmacniacz na sterowniku TDA 7250. Mam trzy podobne do siebie schmaty i poprostu nie wiem który wybrać. Może ktos już składał wzmacniacz na tym sterowniku i mógłby pomóc :?:

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 03 cze 2007, 10:41

Osobiście nie składałem, ale czytałem wiele dobrych opini na temat tej kostki.
Może to Cię zainteresuje:
http://www.nikomp.com.pl/zestawyK/K-3160.htm

Podobno wzmacniacz przy napięciu ±40V jeszcze zachowuje się dobrze a powyżej mogą byc problemy z grzaniem w spoczynku.
No i brak zabezpieczenia termicznego... ale zawsze można dobudować układ, albo wykorzystac gotowy schemat z elektroda.pl

eltom101
-
Posty: 19
Rejestracja: 26 maja 2007, 14:44
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: eltom101 » 03 cze 2007, 13:05

O zabezpieczeniu termicznym juz pomyślałem (schemat poniżej). Co do samego wzmacniacza to jestem juz zdecydowany, co do sterownika TDA7250, tylko problem z wyborem tranzystorów końcowych i schematu. Co do tranzystorów to myślałem nad TIP142/147, MJ11013/11014 i BDV64/65, a jeżeli chodzi o schemat to zastanawiam się nad tym w linku powyżej i nad takimi:
Załączniki
1.jpg
Schemat 1
2.jpg
Schemat 2
0.jpg
Zabezpieczenie termiczne

micik
-
Posty: 62
Rejestracja: 29 kwie 2006, 8:20
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: micik » 12 cze 2007, 12:32

Witam! Dobry, sprawdzony układ, Wybierz ten z sterującymi tranzystorami, powinien być lepszy od wersji bez tranzystorów sterujących! W razie uszkodzenia tranzystorów końcowych, kość będzie zabezpieczona tymi wtórnikami prądowymi, na dodatek, zawsze to łatwiej odpalić, najpierw na sterujących bez obciążenia robiąc podstawowe pomiary, a dopiero potem w całości!

ODPOWIEDZ