Czytam aktualnie artykuły o kondensatorach - https://elportal.pl/pdf/k01/03_12.pdf . Na drugiej stronie, w trzeciej kolumnie jest następujący fragment, którego nie rozumiem:
Czy mógłby mi to ktoś zrozumiale, a przede wszystkim łatwo wytłumaczyć, bo wychodzi na to, że można dawać napięcie formowania wyższe od znamionowanego, ale znowu wtedy kondensator się spali... O co tu chodzigrubość powstałej warstwy tlenku zależy od przyłożonego napięcia − tzw. napięcia formowania, które zawsze jest większe o 20...100% od założonego nominalnego napięcia kondensatora. Dlaczego napięcie formowania powinno być większe od napięcia pracy? Ponieważ w czasie pracy przez kondensator praktycznie nie powinien płynąć prąd stały (tzw. prąd upływu).
Z góry będę bardzo wdzięczny za każdą pomoc
Pozdro