Nie rozumiem tranzystora :(

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Nie rozumiem tranzystora :(

Post autor: Luminofor » 25 maja 2008, 21:18

No więc tak: czytam "Sztukę Elektroniki" no i doszedłem do tranzystorów.
I tu mnie kompletnie zamurowało bo autorzy przedstawili model zastępczy tranzystora na dwóch diodach.
Jest napisane tak:
Obrazek
A potem model zastępczy tranzystora PNP:
Obrazek

I tu moje pytanie:
Jak ten opis ma się do tego modelu na diodach?
Odwracamy polaryzację z NPN na PNP a więc i zmieniamy napięcia na przeciwne.
I mamy takie prawa:
1. Potencjał emitera musi być większy od potencjału kolektora.
2.W normalnych warunkach dioda BE jest spolaryzowana zaporowo, a dioda BC jest spolaryzowana w kierunku przewodzenia.

Z teorii o diodach wiem, że żeby dioda była spolaryzowana w kierunku przewodzenia, na anodzie musi być większy potencjał niż na katodzie.
Czyli Ub>Ue bo dioda BE jest spolaryzowana zaporowo, zaś BC w kierunku przewodzenia czyli Uc>Ub.
Z tego wynika, że na kolektorze jest większy potencjał niż na emiterze co kłóci się z pierwszym prawem.

Proszę o wyjaśnienie.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 maja 2008, 21:26

Te prawa dotyczą tranzystora NPN i doczytaj do końca i podpis pod rys. 2.2

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 maja 2008, 21:30

Wiem, dlatego napisałem swoje prawa dla PNP tak jak radzą autorzy pod koniec I akapitu a i tak się nie zgadzają ...

I mamy takie prawa dla PNP:
1. Potencjał emitera musi być większy od potencjału kolektora.
2.W normalnych warunkach dioda BE jest spolaryzowana zaporowo, a dioda BC jest spolaryzowana w kierunku przewodzenia.

Nie wiem czy dobrze sformułowałem te prawa proszę sprawdzić i ewentualnie poprawić.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 25 maja 2008, 21:33

Kup garść rezystorów, tranzystorów bipolarnych użyj miernika a doświadczalnie najprościej pojmiesz działanie tranzystora. I nie przejmuj się modelem diodowym, na początku to naprawdę nie ma znaczenia. :wink:

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 maja 2008, 21:34

2.W normalnych warunkach dioda BE jest spolaryzowana zaporowo, a dioda BC jest spolaryzowana w kierunku przewodzenia.
Bo tu napisałeś bzdurę. Miałeś zamienić napięcia a nie diody.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 maja 2008, 21:36

Jony130 pisze:
2.W normalnych warunkach dioda BE jest spolaryzowana zaporowo, a dioda BC jest spolaryzowana w kierunku przewodzenia.
Bo tu napisałeś bzdurę. Miałeś zamienić napięcia a nie diody.
Nie zmieniłem diod tylko ich polaryzację tak jak radzili autorzy pod koniec I akapitu.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 maja 2008, 21:40

No właśnie napięć.
Czyli emiter dla NPN ma niższy potencjał od bazy to dla PNP będzie odwrotnie.
To baza będzie miała niższy potencjał od emitera i potencjał emitera musi być większy od potencjału kolektora.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 maja 2008, 21:51

Acha czyli nie odwracamy polaryzacji diod tylko napięcia na końcówkach?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 maja 2008, 21:54

Dokładnie tak.
Aha i pamiętaj tranzystor to coś więcej niż dwie diody.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 maja 2008, 21:56

Jony130 pisze: Aha i pamiętaj tranzystor to coś więcej niż dwie diody.
Ja rozumiem tranzystor jako dwie diody ze wspólną anodą dla NPN i ze wspólną katodą dla PNP.
Dobrze rozumuję?

Jony130, co więcej niż dwie diody??

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 maja 2008, 22:02

Ja rozumiem tranzystor jako dwie diody ze wspólną anodą dla NPN i ze wspólną katodą dla PNP.
Dobrze rozumuję?
Tak dobrze, ale tylko dla miernika tranzystor to dwie diody.
Przecież jak weźmiesz dwie diody i połączysz je katodami to nie otrzymasz tranzystora.
zresztą autorzy dwa razy o tym piszą

Kod: Zaznacz cały

Uwaga: nie należy mylić prądu kolektora z prądem diody baza-kolektor... 
I potem znowu

Kod: Zaznacz cały

Podkreślamy jeszcze raz: nie należy probować interpretować prądu kolektora jako prądu przewodzenia diody...  

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 25 maja 2008, 22:05

Ok Jony130, dzięki za pomoc, jutro albo pojutrze biorę się za tranzystory unipolarne, ale będzie zabawa :???: :shock: :neutral:

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 maja 2008, 22:08

Hehe oj będzie sporo zabawy :lol:

Awatar użytkownika
Gutek
Użytkownik
Posty: 323
Rejestracja: 27 sty 2006, 13:05
Lokalizacja: Wadowice
Kontakt:

Post autor: Gutek » 26 maja 2008, 19:45

Mi w tym wieku juz by sie było wstyd pytac o tranzystor :cool: .Choć tez kiedyś miałem z tym problem ale potem jak sie juz wie co i jak to z górki jest. W tranzystorze występują trudne fizyczne zjawiska - kłania sie fizyka krzemu itp .Ale da sie to ogarnąć bezboleśnie .Radzę poeksperymentować.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 26 maja 2008, 19:48

Gutek pisze:Mi w tym wieku juz by sie było wstyd pytac o tranzystor
A co mam zrobić jak mnie w szkole nie nauczyli (bynajmniej nie z mojej winy) ??
Zresztą wg mnie to żaden wstyd, wstydem byłoby chwalić się swoją (nie)pełną wiedzą i się skompromitować.

Gutek pisze:Radzę poeksperymentować.
Na to trzeba mieć odpowiednie zaplecze i fundusze.

ODPOWIEDZ