Witam Wszystkich
Mam problem jak z układem poniżej z książki pana Piotra Góreckiego "Układy cyfrowe".
Przede wszystki nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale gdy tranzystor jest odcięty wtedy współczynnik wypełnienia jest równy wszpółczynnikowi generatora a kiedy tranzystor przewodzi współczynnik jest równy 0 czyli tranzystor zwiera przebieg do masy.
Nie rozumiem skąd właściwie ten współczynnik jest równy współczynnikowi generatora przecież kondensator i rezystor między drubim a trzecim inverterem rządzi się swoimi prawami i może zdażyć się tak że mimo iż generator pracuje przed trzecią bramką stale będzie stan wysoki.
Wydaje mi się poza tym że kondensator i rezystor przed trzecim inverterem totalnie zmieni częstotliwość.
Nie rozumiem teżz dlaczego nie można stosować bramek z wejściem Schmitta? - (wiem jak wejście Schmitta działa)
Proszę o pomoc
Generator o regulowanym stopniu wypełnienia
W układach generatorów czasami wykorzystuje się liniowy zakres pracy bramek, poprzez sprzężenie wyjścia z wejściem za pomocą rezystora. Np. bramka NOT w technologii CMOS może wyglądać tak:
Obwód RC na wyjściu generatora działa jak układ różniczkujący. Nie zmieni on częstotliwości przebiegu, wpłynie jedynie na długość impulsów wyjściowych.
Obwód RC na wyjściu generatora działa jak układ różniczkujący. Nie zmieni on częstotliwości przebiegu, wpłynie jedynie na długość impulsów wyjściowych.
Tranzystor ma "pracować" jako "zmienna rezystancja" a nie jak klucz włącz/wyłącz.solark pisze:Przede wszystki nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale gdy tranzystor jest odcięty wtedy współczynnik wypełnienia jest równy wszpółczynnikowi generatora a kiedy tranzystor przewodzi współczynnik jest równy 0 czyli tranzystor zwiera przebieg do masy.
Dlatogo w miejsce tranzystor możesz wstawic potenciometr. I przeanalizować ukłąd teraz.
Dlatego trzeba odpowiednio dobrać wartości elementów by tak się nie działo. A układ działa zgodnie z naszymi założeniami.solark pisze:Nie rozumiem skąd właściwie ten współczynnik jest równy współczynnikowi generatora przecież kondensator i rezystor między drubim a trzecim inverterem rządzi się swoimi prawami i może zdażyć się tak że mimo iż generator pracuje przed trzecią bramką stale będzie stan wysoki.
Jak odpowiednio dobierzesz wartość układu różniczkującego to tak się nie stanie.solark pisze:Wydaje mi się poza tym że kondensator i rezystor przed trzecim inverterem totalnie zmieni częstotliwość.
Np, dla Fg = 1kHz jaka musi być stała czasowa obwodu RC by układ różnicujący nie "popsuł" nam prostokąta?
Nie rozumiem teżz dlaczego nie można stosować bramek z wejściem Schmitta? - (wiem jak wejście Schmitta działa)
Ja też nie wiem.
Jeśli chodzi o działania układu to kluczowe do zrozumiane zasady działania tego układu jest rozumienie jak obwód CR (układ różniczkujący) skraca lub wydłuża "impulsy" z generatora.
http://www.electronics-tutorials.ws/rc/rc42.gif
I teraz przeanalizuj sobie jak to "skracane/wydłużanie" impulsów z generatora wpływ na współczynnik wypełniania. A zamiast tranzystora wstaw sobie potencjometr.
Specjalnie dla ciebie zrobiłem w paincie ten schemat który stara się pokazać o co chodzi.
Dodatkowo założyłem że próg przełączania bramki leży w okolicy 0.5Vdd.
Jak widać zmieniając stałą czasową obwodu CR możemy skracać długość impulsy na wyjściu C.
I jak widać impuls wyjściowy nie może być dłuższy od impulsu wejściowego.
I jak teraz coś się rozjaśniło w głowie?
I pamiętaj że książka Piotra to przedruk artykułów które ukazywały się w EDW ze 20 lat temu (10/1997 cześć 10 pierwsze kroki w cyfrówce) dlatego dzisiaj już nikt nie stosuje takich "trików".
Dodatkowo założyłem że próg przełączania bramki leży w okolicy 0.5Vdd.
Jak widać zmieniając stałą czasową obwodu CR możemy skracać długość impulsy na wyjściu C.
I jak widać impuls wyjściowy nie może być dłuższy od impulsu wejściowego.
I jak teraz coś się rozjaśniło w głowie?
I pamiętaj że książka Piotra to przedruk artykułów które ukazywały się w EDW ze 20 lat temu (10/1997 cześć 10 pierwsze kroki w cyfrówce) dlatego dzisiaj już nikt nie stosuje takich "trików".
- Załączniki
-
- 212.png (3.86 KiB) Przejrzano 5427 razy
Witam, widzę , że autor tematu stracił już zainteresowania tym tematem. Za to mnie spać nie dawała ta zagadka z bramką Schmitta. I w końcu znalazłem błąd w swoim rozumowaniu.
Jak widać na schamieć z pierwszego postu tranzystor jest podłączony równolegle do rezystora.
A z tego wynika, że tranzystor będzie zmieszał rezystancję co nie tylko skróci "impuls" jak to pokazałem na schematycznie w poprzednim poście ale co ważniejsze do rozwikłania tajemnicy zmniejszy też amplitudę "czoła" impulsu. A gdy amplituda ta spadnie poniżej progu przełączania bramki z wejściem Schmitt układ przestanie działać. "Zwykła" bramka ma ten próg na poziome 0.5Vcc a z wejście Schmitta w okolicy 0.7Vcc. Dlatego bramka zamiejscowe Schmitta nie da na wyjściu tak niskiego współczynnika wypełniana jak "zwykła" bramka.
Jutro (niedziela) zbuduje ten układ i zamieszczę przebiegi aby sprawdzić teorie.
Jak widać na schamieć z pierwszego postu tranzystor jest podłączony równolegle do rezystora.
A z tego wynika, że tranzystor będzie zmieszał rezystancję co nie tylko skróci "impuls" jak to pokazałem na schematycznie w poprzednim poście ale co ważniejsze do rozwikłania tajemnicy zmniejszy też amplitudę "czoła" impulsu. A gdy amplituda ta spadnie poniżej progu przełączania bramki z wejściem Schmitt układ przestanie działać. "Zwykła" bramka ma ten próg na poziome 0.5Vcc a z wejście Schmitta w okolicy 0.7Vcc. Dlatego bramka zamiejscowe Schmitta nie da na wyjściu tak niskiego współczynnika wypełniana jak "zwykła" bramka.
Jutro (niedziela) zbuduje ten układ i zamieszczę przebiegi aby sprawdzić teorie.