Prostownik Resurs-1 i gorący kondensator

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Prostownik Resurs-1 i gorący kondensator

Post autor: Misiek84LG » 10 sty 2014, 20:43

Witam
Zbudowałem prostownik tyrystorowy według schematu poniżej. Podczas testów z obciążeniowych gdzie wykorzystuję spiralę oporową zauważyłem ciekawe zjawisko. Podkusiło mnie żeby do wyjścia podłączyć kondensator 4700uF/50V zwiększyło się napięcie i prąd, przy około 14V popłynęło 6A. Wszystko wydaje się ok ale.....Dobrze że w porę dotknąłem kondensatora bo był bardzo gorący. Podłączyłem dwa inne i efekt ten sam. Dziś dodatkowo za prostownikiem podłączyłem mostek prostowniczy i kondensator i efekt też ten sam. Zauważyłem że nogi kondensatora też były ciepłe i im bliżej niego tym bardziej ciepłe. Co może być tego powodem ??? Silne impulsy prądowe?
Załączniki
Resurs-1 prostownik.gif
(390.42 KiB) Pobrany 401 razy

Awatar użytkownika
arek1996
Użytkownik
Posty: 402
Rejestracja: 05 lut 2010, 10:27
Lokalizacja: Praszka
Kontakt:

Post autor: arek1996 » 10 sty 2014, 23:22

Płynie za duży prąd dla kondensatora i przez to się grzeje.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 11 sty 2014, 17:47

Ale jak może płynąć za duży prąd dla kondensatora ??? Ten mostek podłączyłem żeby wykluczyć pojawienie się na wyjściu przebiegów zmiennych ale to i tak nic nie zmieniło. Po podłączeniu kondensatora 1000uF/35V typu LOW ESR efekt też ten sam.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 11 sty 2014, 18:21

Dla tego między innymi w prostownikach nie stosuje się kondensatorów filtrujących.
Nie dość że sterujesz tym impulsowo, to jeszcze masz tam indukcyjność transformatora.
Tak naprawdę zobaczyłbyś co jest przyczyną, na oscyloskopie.
Ale jak może płynąć za duży prąd dla kondensatora ??? Ten mostek podłączyłem żeby wykluczyć pojawienie się na wyjściu przebiegów zmiennych ale to i tak nic nie zmieniło.
Mostek nic nie zmienia, w przypadku takiego prostownika, bo napięcie na wyjściu i tak nie jest naprawdę stale. Najwyżej zmniejszasz amplitudę o spadek napięcia na diodzie.
Spróbuj dać kondensator, na dużo wyższe napięcie np. 50 lub lepiej 100V i zobacz jak on będzie reagował ?

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 11 sty 2014, 19:01

Musisz wymienić na kondensatory o obniżonej rezystancji ESR i na takie pracujące w podwyższonej temperaturze maksymalnej.

Ps. A jak nie pomoże to spróbuj dać kilka równolegle. Tak na moją intuicję kluczowym może być zbyt mała pojemność. Trzeba spróbować zwiększyć pojemność. Ale kluczowym może też być, czy dasz jeden naprawdę wielki czy kilka mniejszych.
Ostatnio zmieniony 11 sty 2014, 19:20 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 1 raz.

marek1846
-
Posty: 29
Rejestracja: 29 kwie 2012, 10:55
Lokalizacja: Białystok

Post autor: marek1846 » 11 sty 2014, 19:15

A jak ten kondensator jest podłączony? Zgodnie z biegunowością? To jest przyczyna.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 11 sty 2014, 19:20

Ja nie chcę na wyjściu tego prostownika montować żadnych kondensatorów. To ma być prostownik do ładowania akumulatorów samochodowych. Kondensator podłączyłem doświadczalnie i jego grzanie mnie zaniepokoiło- jeżeli elektrolit to źle znosi to może i dla akumulatora nie będzie dobre ???

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 11 sty 2014, 19:24

I dobrze mówisz, że nie chcesz. Akumulator sam jest przecież specyficznym "kondensatorem" dla zasilacza i nie potrzebuje on dodatkowych kondensatorów na wyjściu, to bez sensu. Czyż nie? Dla akumulatora sprawna ładowarka impulsowa i dedykowana do akumulatorów samochodowych, na pewno szkodliwa nie będzie.
Ostatnio zmieniony 11 sty 2014, 19:43 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 11 sty 2014, 19:43

Tak wygląda podłączenie obciążenia z kondensatorem. Chciałbym się dowiedzieć dlaczego kondensator grzeje się tak bardzo że mógłby wybuchnąć ???
Załączniki
Resurs-1 prostownik.gif
(214.43 KiB) Pobrany 262 razy

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 11 sty 2014, 20:09

A gdzie plusik? Kondensator 4700uF to zapewne elektrolityczny, czyli biegunowy.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 11 sty 2014, 20:22

Biegunowość jest ok. Przed chwilą podłączyłem kondensator 220uF/63V i też po kilku minutach robi się ciepły.
Spróbuj dać kondensator, na dużo wyższe napięcie np. 50 lub lepiej 100V i zobacz jak on będzie reagował ?
Dałem dwa kondensatory 220uF/63V szeregowo i zrobiły się lekko ciepłe. Jak wytłumaczyć to zjawisko???

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 12 sty 2014, 21:28

Więc wnioski na tą chwilę są takie:
1. temperatura w największym stopniu zależy od prądu płynącego do obciążenia przy prądzie 6A kondensator ( 4700uF/50V ) po 10min robi się bardzo gorący, dłuższa praca pewnie mogłaby spowodować wybuch.
2. w czasie przepływu prądu 6A do obciążenia czuć w ręku pracę kondensatora (drżenie), oczywiście był on podłączony na kablach i trzymany w ręku nad stołem.
3. maksymalne napięcie na kondensatorze mierzone miernikiem analogowym i cyfrowym nie przekracza 20V bez obciążenia.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2090
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 12 sty 2014, 21:42

Twoje wnioski są dosyć logiczne bo:
1.Im większa pojemność kondensatora tym większy prąd w impulsie przez niego płynie. Dla tego dwa połączone szeregowo mniej się grzały, bo spadła pojemność, a co za tym idzie prąd mniejszy przez nie płynął. 10 lub 1uF pewnie, by nawet nie nagrzał ?
2. To masz dowód że prostownik działa jednak impulsowo
3, bo miernik mierzy ci wartość średnią.

Wojtek
Moderator
Posty: 2607
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 13 sty 2014, 6:24

Misiek84LG pisze:Dziś dodatkowo za prostownikiem podłączyłem mostek prostowniczy i kondensator i efekt też ten sam.
A co niby miałby ci ten dodatkowy prostownik zmienić? Przecież jeden już masz sterowany (tyrystory). Zastanów się jeszcze raz co masz na wyjściu prostownika dwupołówkowego. Przecież cały ten układ to sterowany prostownik dwupołówkowy z elektroniką regulującą prąd i napięcie oraz układem odcięcia po naładowaniu.
Czasami warto wrócić do podstaw https://elportal.pl/pdf/k01/74_30.pdf

Awatar użytkownika
mr_x
Użytkownik
Posty: 385
Rejestracja: 12 gru 2010, 19:05
Lokalizacja: /bin/bash
Kontakt:

Post autor: mr_x » 13 sty 2014, 12:58

Misiek84LG pisze:Więc wnioski na tą chwilę są takie:
1. temperatura w największym stopniu zależy od prądu płynącego do obciążenia przy prądzie 6A kondensator ( 4700uF/50V ) po 10min robi się bardzo gorący, dłuższa praca pewnie mogłaby spowodować wybuch.
To nie są żadne czary, skoro pobierasz większy prąd, to szybciej i większym prądem ładujesz i rozładowujesz kondensator. A jak wiadomo, prąd przez kondensator płynie tylko wtedy, kiedy zmienia się na nim napięcie (pomijam upływność). A skoro przez kondensator płynie dość znaczny prąd, to się nagrzewa.

ODPOWIEDZ