Witam, ostatnio zacząłem mieć styczność z elektroniką na studiach i mnie to w sumie zaciekawiło (nawet bardzo) i chciałbym się trochę tym "pobawić" w domu. Na uczelni mam sprzęt 40-letni (chociaż pewnie na kolejnych semestrach będą już nowsze), więc kompletnie nie mam rozeznania w tym, co jest teraz w sprzedaży. No, a standardowo to chyba będą potrzebne:
oscyloskop, generator, parę różnych rezystorów, jakieś cewki, kondensatory, multimetr (V, A, R), sonda, kabelki, parę diód, cewki, tranzystor i to chyba tyle.
No i jak patrzyłem na allegro, to oscyloskop i generator to dość droga zabawa. Natomiast interesujące są te oscyloskopy i generatory USB, typu
Hantek 6022BE
Hantek DDS-3X25
są stosunkowo tanie, a jednocześnie już bardziej XXI-wieczne.
No i pytanie jest takie, czy byście polecili ten generator i oscyloskop oraz na co zwrócić uwagę przy zakupie kabli, rezystorów, itd.
Pozdrawiam
Kompletny początkujący - kupno sprzętu
Jakaś "gałąź" elektroniki konkretnie Ciebie interesuje czy tak ogólnie?
Podstawowe narzędzie miernicze to multimetr. To na sam początek powinno wystarczyć. Poza tym wypisałeś jaki chciałbyś sprzęt pomiarowy, ale co z lutownicą?
Nie sądzę, że przyda Ci się teraz inny, bardziej zaawansowany, sprzęt typu oscyloskop. A na pewno szkoda pieniędzy na taki szmelc USB (przyznam, że nigdy nie miałem w rękach i opieram się tylko o opinie).
Druga sprawa to podstawowe elementy. Ja nigdy nie kupowałem na zaś wszystkich szeregów, bo i tak zawsze mi brakuje tego jedynego. Taki urok.
Jednakże z czasem uzbierała się ładna baza elementów, bo się kupuje po 2, lub zestaw, itp. Szczególnie dobrze jest mieć mały zapas jak się nie ma sklepu pod nosem. Ale u mnie w zasadzie było tak, że jakiś projekt miałem i kupowałem do tego elementy, nieraz kilka wariantów.
A więc kilka rezystorów z szeregu i kondensatorów. Jakieś tranzystorki NPN i PNP. I to jak już się uprzesz.
Kable? Po co Ci kable. Jak nawet potrzeba Tobie przewodów to chyba masz dość złomu elektronicznego w domu. Mnie tego nigdy nie brakowało i nigdy nie musiałem kupić przewodów łączeniowych.
Wesołych Świąt!
Podstawowe narzędzie miernicze to multimetr. To na sam początek powinno wystarczyć. Poza tym wypisałeś jaki chciałbyś sprzęt pomiarowy, ale co z lutownicą?
Nie sądzę, że przyda Ci się teraz inny, bardziej zaawansowany, sprzęt typu oscyloskop. A na pewno szkoda pieniędzy na taki szmelc USB (przyznam, że nigdy nie miałem w rękach i opieram się tylko o opinie).
Druga sprawa to podstawowe elementy. Ja nigdy nie kupowałem na zaś wszystkich szeregów, bo i tak zawsze mi brakuje tego jedynego. Taki urok.
Jednakże z czasem uzbierała się ładna baza elementów, bo się kupuje po 2, lub zestaw, itp. Szczególnie dobrze jest mieć mały zapas jak się nie ma sklepu pod nosem. Ale u mnie w zasadzie było tak, że jakiś projekt miałem i kupowałem do tego elementy, nieraz kilka wariantów.
A więc kilka rezystorów z szeregu i kondensatorów. Jakieś tranzystorki NPN i PNP. I to jak już się uprzesz.
Kable? Po co Ci kable. Jak nawet potrzeba Tobie przewodów to chyba masz dość złomu elektronicznego w domu. Mnie tego nigdy nie brakowało i nigdy nie musiałem kupić przewodów łączeniowych.
Wesołych Świąt!
Witam
Może zamiast zakupu oscyloskopów, generatorów jako naprawdę początkujący elektronik zaopatrz się w:
- sprzęt lutowniczy (lutownica, odsysacz, cyna...)
- zestaw śrubokrętów, szczypce, obcinaczki boczne itp.
- zasilacz regulowany 0-30V z zabezpieczeniem nadprądowym
- Multimetr
Wydaje mi się, że to naprawdę podstawowe narzędzia do rozpoczęcia "zabawy" z elektroniką.
Może zamiast zakupu oscyloskopów, generatorów jako naprawdę początkujący elektronik zaopatrz się w:
- sprzęt lutowniczy (lutownica, odsysacz, cyna...)
- zestaw śrubokrętów, szczypce, obcinaczki boczne itp.
- zasilacz regulowany 0-30V z zabezpieczeniem nadprądowym
- Multimetr
Wydaje mi się, że to naprawdę podstawowe narzędzia do rozpoczęcia "zabawy" z elektroniką.