Witam użytkowników Elportalu.
Piszę pierwszego posta na forum, ponieważ spotkałem się z problemem, który przekracza moją niewielką wiedzę z elektroniki i nie potrafię sobie tego sam wytłumaczyć.
Budowałem układ, który miał być dodatkowymi światłami pozycyjnymi oraz stop wbudowanymi w kufer motocykla. Całość miała zostać podpięta do istniejącej instalacji 12V i oparta na LEDach. Zaplanowałem dwie grupy po 6 diód, z których każda była podpięta do równoległego układu dwóch rezystorów (zgodnie z rysunkiem układu w załączniku) 1 kOhm, 0,25W dla pracy normalnych świateł, oraz 120 Ohm, 1W dla świateł stop.
Po zlutowaniu okablowania z rezystorami sprawdziłem miernikiem opór na poszczególnych wiązkach i ku mojemu zdumieniu rezystor 1kOhm daje w KAŻDYM przypadku opór około 266 Ohmów. Drugi rezystor działa poprawnie i pokazuje 120 Ohmów w każdej z testowanych wiązek. Nie ma szansy, abym się pomylił i wlutował rezystory o innym oporze, a pozostałe, których nie wykorzystałem wykazują opór taki jak nominalny, czyli 1KOhm.
Gdzie jest problem, szanowni użytkownicy, bo ja nie mam pomysłu? Czy jest jakiś błąd w układzie?
Z sytuacji wybrnąłem dodając na głównym kablu rezystor 820 Ohm, 1W i teraz dla każdej wiązki opór waha się w granicach 1070Ohmów przy pomiarach.
Vladimir
Rezystor po wlutowaniu daje inny opór od nominalnego
-
vladimir_grubin
- -
- Posty: 2
- Rejestracja: 21 sie 2013, 8:37
- Lokalizacja: Warszawa
No ale popatrz z "punktu widzenia" jednego rezystora 1 k co masz do niego podłączone i to daje Ci taka wypadkową właśnie, no i odwrotnie popatrz od strony 120 ohm 
Lepiej już dać np po 120 w szereg z każdą diodą a potem jeden wspólny rezystor do +12 (i do wszystkich połączonych 120ohm) który w zależności od potrzeby byłby zwierany przełącznikiem lub nie.
Lepiej już dać np po 120 w szereg z każdą diodą a potem jeden wspólny rezystor do +12 (i do wszystkich połączonych 120ohm) który w zależności od potrzeby byłby zwierany przełącznikiem lub nie.
Ostatnio zmieniony 21 sie 2013, 10:44 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.
Podstawy miernictwa mówią, gdy chcemy zbadać rezystancję opornika, a jest on wlutowany w układ, należy co najmniej jedną jego nóżkę wylutować. W innym wypadku wynik pomiaru może być nierzetelny.
Również mogłeś pomylić się w punktach pomiarowych, skoro wszystko masz na przewodach. Różne rzeczy się zdarzają.
Również mogłeś pomylić się w punktach pomiarowych, skoro wszystko masz na przewodach. Różne rzeczy się zdarzają.
-
vladimir_grubin
- -
- Posty: 2
- Rejestracja: 21 sie 2013, 8:37
- Lokalizacja: Warszawa
Rozumiem, że prąd przy tych połączeniach znajduje "inne ścieżki" i zmierzony opór to wypadkowa całego zestawu rezystorów. Rozważę wymianę na 120Ohm całości i dodatkowo na stale włączonej części układu dodam na głównej wiązce dodatkowy rezystor, tak, aby uzyskać 1kOhm na każdej gałęzi wyjściowej.No ale popatrz z "punktu widzenia" jednego rezystora 1 k co masz do niego podłączone i to daje Ci taka wypadkową właśnie, no i odwrotnie popatrz od strony 120 ohm
A tak trochę teoretyzując, czy dodanie diody przed każdym rezystorem również doprowadziłoby do uzyskania zakładanego efektu?
No widzisz, tego nie wiedziałem. Ale czytam, pytam bo zielony jestem strasznie, a lubię jak teoria pokrywa mi się z praktyką.Podstawy miernictwa mówią, gdy chcemy zbadać rezystancję opornika, a jest on wlutowany w układ, należy co najmniej jedną jego nóżkę wylutować. W innym wypadku wynik pomiaru może być nierzetelny.![]()