Naprawa radmora 5012
Naprawa radmora 5012
Witam posiadam wzmacniacz jak w tytule . niesprawne końcówki mocy . Jedna doszcztnie popalona (poza tranzystorami , kilka oporników , diody oraz ścieżki ) natomiast druga jakiś dżwiek z siebie wydała ale treaz tez milczy . Potrzebuje pomocy przy naprawie tego sprzetu. Mysle ze naprawe zaczne od tej bardziej sprawnej koncowki . Chcial bym wymieni wszystkie tranzystory poniewasz widac ze byly wymieniane (inne niz p drugiej stronie ). Od czego zaczac naprawe ? Potrzebuje pomocnika ktory powie mi co i jak zrobic.
Odłącz wejście sygnału do płytki, a nawet podłącz 1k, sprawdzając przed tym kondensator na wejściu czy nie jest uszkodzony (zwarcie). Sprawdź napięcia zasilające, a w miejsce bezpieczników Br1001/1002 wstaw żarówki 70W/24V, odłącz przed tym drugą końcówkę. Zamiast głośnika (punkt G5,6) podłącz żarówkę 40W/230V i sprawdź na niej napięcie stałe (nie powinno być, max 0,2V). Obecność napięcia oznacza uszkodzenie tranzystora mocy (zależy czy + czy - ). Wymienia się parami, dobrze też wymienić sterujące. Przed ponownym włączeniem sprawdź rezystory emiterowe R1015/1016.
Jeżeli masz aż tak popalone płytki ,to postaraj się o nowe, (sam wytraw, zakup nowe), ciągnij schemat(nie powinno być problemu),sprawdż zasilanie ,nawet bez obciążenia(o ile możesz to zakup te żarówki, dość drogi wydatek, o ile jednorazowy). Sprawdż przedwzmacniacz, czy nie jest również uszkodzony. Co dalej, to jest tylu fanów tego sprzętu,że nie powinieneś mieć problemu z jego naprawą.Także robiłem płytki od podstaw,totalnie spalonych(wynik błędnego podłączenia kolumn),fabrycznie para sterująca oraz końcówka mocy były dobierane parami,dostań je teraz. Rzecz prawie niemożliwa do zrealizowania.