LM358 jako wrórnik zmiennego napięcia

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
tomaszek_5
-
Posty: 2
Rejestracja: 10 maja 2012, 22:38
Lokalizacja: Zamość

LM358 jako wrórnik zmiennego napięcia

Post autor: tomaszek_5 » 11 maja 2012, 10:18

Witam serdecznie.
Na wstępie uprzedzę, że kiepski ze mnie elektronik i możliwe, że to co niżej napisałem może kogoś rozśmieszyć, bo mogą to być bzdury. Proszę być wyrozumiały, męczę się już z tym kilka dni i ciągle stoję w jednym punkcie.
Potrzebuję wykonać układ, który zasilał będzie opornik z drutu grzejnego (około 18Ω). Źródłem sygnału jest układ generujący napięcie odkształcone w zakresie od 40 do 220V. Obciążalność układu generującego jest niska więc do zasilenia odbiornika potrzebne jest mi wzmocnienie prądu. Na wejściu zastosowałem transformator obniżający Ts4/17 (230/7V), następnie prostownik aby "odwrócić" ujemne napięcia. Kolejnym elementem jest wzm. LM358 w konfiguracji wtórnika napięciowego (separacja źródła sygnału - taki wymóg mam) i na koniec tranzystor, jako wtórnik emiterowy. O ile w programie symulującym wszystko działa dobrze, to po wykonaniu układu nie. A więc kiedy zasilam układ z sieci 230V to na wejściu nieodwracającym lm358 jest napięcie około 7V (mierzone multimetrem) i liczyłem, że na wyjściu będzie takie samo napięcie, a tymczasem pojawia się napięcie około 11V (i maleje wraz z obniżaniem napięcia zasilającego). Dodam, że kiedy zamiast sygnału z transformatora podaję na wejście "+" lm358 stałe napięcie 5V z ładowarki do telefonu to układ działa prawidłowo - na odbiorniku jest stałe napięcie około 4,6V , już od około 6,5V do 15V (zasilacz mam od 0-15V) nap. zasilania a w tym czasie układ pobiera około 0,25A. I praktycznie nie wiem jak to przełknąć, być może Lm358 nie nadaje się do wzmacniania takich sygnałów, myślę też nad zasileniem go symetrycznie, ale najpierw chętnie poznam opinie Kolegów, którzy są bardziej w temacie. Pozdrawiam
Załączniki
sche.jpg
sche.jpg (69.44 KiB) Przejrzano 6457 razy

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 11 maja 2012, 12:00

Hej

Czy ten wymóg separacji sygnału to nie separacja galwaniczna przypadkiem?

A czy to napiecie musi być koniecznie tętniące?

To jakies zadanie dostałeś?


Pozdrawiam
Piotrek

tomaszek_5
-
Posty: 2
Rejestracja: 10 maja 2012, 22:38
Lokalizacja: Zamość

Post autor: tomaszek_5 » 11 maja 2012, 13:22

Dzięki za zainteresowanie.

Tak, chodzi o separację galwaniczną. Z założenia chodzi o to aby napięciem z generatora zasilić odbiornik (drut grzejny), który będzie wydzielał pewną temperaturę zależną (jak mi się wydaje) od prawdziwej wartości skutecznej tego badanego napięcia odkształconego. W tym momencie myślę o całkowitej rezygnacji z tego lm'a.

Pozdrawiam

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 14 maja 2012, 9:31

Hej

No LM potrzebny to tu nie jest. Separacja gawlawniczna to transformator w tym układzie. Jeśli chodzi o inny typ separacji galwanicznej to poczytaj o transoptorach i optotriakach. To sa scalaki, które odseparowywują układy galwanicznie.

Tak poprawdzie to możesz dać zwykły tranzystor z rezystorem na bazie. Wtórnik stosujesz wtedy, gdy chcesz mieć wielka rezystancje wejściową, to znaczy nie obciążć źródła. Tutaj to nie jest wymagane. Możesz dać kondensator za transformatorem aby zredukować tętnienia. Właściwie nalezy tam dac dużego elektrolita. Zobacz jakikolwiek schemat na necie


Pozdrawiam
Piotrek

r-mik
-
Posty: 48
Rejestracja: 10 wrz 2011, 6:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: r-mik » 17 maja 2012, 9:56

Co robi R1?

Dlaczego nie ma rezystora pomiędzy wejściem "+" wzmacniacza, a masa układu?

Awatar użytkownika
edwacc
Użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 14 paź 2008, 10:19
Lokalizacja: świętokrzyskie knieje

Post autor: edwacc » 17 maja 2012, 10:59

Przeczytalem opis problemu pare razy ale niewiele z tego rozumiem..

Piszesz ze obciazenie wynosi 18Ohm, napiecie sygnalu od 40 do 220V. Moc jaka wydzieli sie na obicazeniu przy max napieciu to P=U^2/R = 2688,88W. Czyli jakis grzejnik...
W tym przypadku trzeba zastosowac autotransformator poprzedzony transformatorem separujacym (o przelozeniu 1:1 i mocy ponad 3kVA).

Poza tym co to jest "napiecie odksztalcone"? Od czego ma sie ono odksztalcac?

leech10
Użytkownik
Posty: 546
Rejestracja: 24 mar 2011, 20:34
Lokalizacja: Katowice

Post autor: leech10 » 17 maja 2012, 11:36

hej

Ten grzejnik jest zasilany 12V na schemacie. BD137 nie wytrzyma takich napięć(220 V). Dla mnie to jest zwykły układ z tranzystorem, nic więcej. Patrząc po schemacie nic specjalnego. Może to napięcie odkształcone to poprostu wyprostowane. Po przejściu przez mostek graetza Odkształcione bo ma tetnienia? Może tak, ale szczerze w sumie nie wiem :mrgreen:


pozdrawiam
Piotrek

ODPOWIEDZ