Elektroniczny przekaźnik
Elektroniczny przekaźnik
Zbudowałem coś takiego na podstawie karty katalogowej producenta. Poszedł dymek i dalej układu nie sprawdzałem, może mi ktoś powiedzieć co tu jest nie tak? Triak to BTA16 od ST - http://www.datasheetcatalog.org/datashe ... Xywxqt.pdf
Dodam tylko, że nie podłączałem obciążenia pod ten układ. Chodzi głównie o wyprowadzenia A1 i A2.
Na schemacie AVT jest nieco inny sposób podłączenia.
Dodam tylko, że nie podłączałem obciążenia pod ten układ. Chodzi głównie o wyprowadzenia A1 i A2.
Na schemacie AVT jest nieco inny sposób podłączenia.
Przwód (zasilający) L podłącz do A2 triaka (środkowe wyprowadzenie),natomiast A1 to jego wyjście (tego zasilania L),następnie tak jak na Twoim schemacie wyżej, w miejsce LOAD podłącz swoje urządzenie które chcesz wysterować. HOT jest to przewód zasilający L, NEUTRAL to jak wiadomo przewód N. Schemat denis2k1 jest pozbawiony filtra zbudowanego z R 39 om, i C 0,01.
-
keruseykaryu
A co jeśli zamienię wyprowadzenia i zamiast L podłączę N - dla czego MOC3062 ma w ogóle "zero crossing". Jak mam to rozumieć? Dochodzi tam przewód neutralny czy fazowy? Jeżeli jest tak jak pisze roman21 wychodzi na to, że w schemacie AVT jest kardynalny błąd, bo przewód neutralny nigdy nie powinien zostać odcięty za pomocą bezpiecznika.
Poprawiłem ten układ, ale dalej nie działa, chyba coś spaliłem. Dioda sygnalizacyjna miga, więc teoretycznie układ powinien się załączyć. Co powinienem mieć na wyjściu z tego układu? L i różnicę potencjałów między L i N. Wynoszącą 230V czy bez obciążenia tylko jakieś 8 do 11 V, bo tyle wskazuje miernik bez obciążenia. Tranzystor wlutowałem prawidłowo. Jeśli chodzi o A1 i A2, natomiast podłączyłem neutralny do bazy bez obciążenia
, więc to mogło uszkodzić MOC3064 i BTA16 i pewnie stąd ten dymek.
Mam do czynienia z wersją 1. czy 2. bo dalej czuję się zagubiony.
Poprawiłem ten układ, ale dalej nie działa, chyba coś spaliłem. Dioda sygnalizacyjna miga, więc teoretycznie układ powinien się załączyć. Co powinienem mieć na wyjściu z tego układu? L i różnicę potencjałów między L i N. Wynoszącą 230V czy bez obciążenia tylko jakieś 8 do 11 V, bo tyle wskazuje miernik bez obciążenia. Tranzystor wlutowałem prawidłowo. Jeśli chodzi o A1 i A2, natomiast podłączyłem neutralny do bazy bez obciążenia
Mam do czynienia z wersją 1. czy 2. bo dalej czuję się zagubiony.
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Witam,
Schemat, który pokazałeś w pierwszym poście (ten z noty) jest jak najbardziej poprawny i takie połączenie działa. Zamiana L z N nie ma znaczenia z punktu widzenia pracy układu - względy bezpieczeństwa i dobra praktyka (i tego się trzymaj) nakazuje rozłączanie obwodu fazowego.
Jeśli chodzi o "dymek" - to przede wszystkim upewnij się, że tak MOC jak i triak są wlutowane poprawnie.
Schemat, który pokazałeś w pierwszym poście (ten z noty) jest jak najbardziej poprawny i takie połączenie działa. Zamiana L z N nie ma znaczenia z punktu widzenia pracy układu - względy bezpieczeństwa i dobra praktyka (i tego się trzymaj) nakazuje rozłączanie obwodu fazowego.
Poszukaj, co to jest "zero crossing" (załączanie w zerze) i będziesz wiedział.dla czego MOC3062 ma w ogóle "zero crossing"
Z tym będzie różnie, bo np. zależy od tego, jak włożysz wtyczkę do kontaktu - najważniejsze, aby niebezpieczne napięcie nie pojawiło się gdzieś w dostępnym miejscu - ale podobnie jak z rozłączaniem fazy, bezpiecznik też najlepiej, żeby był na przewodzie fazowym.bo przewód neutralny nigdy nie powinien zostać odcięty za pomocą bezpiecznika.
MOC może być przepalony i zwarty w środku, wtedy dioda będzie migać, a MOC nie będzie pełnił swojej funkcji.Dioda sygnalizacyjna miga, więc teoretycznie układ powinien się załączyć.
Gdy triak załączony, ok. 230V, gdy wyłączony, ok. 0V.Co powinienem mieć na wyjściu z tego układu?
Nie tranzystor, tylko triak. Poszukaj informacji na temat tego elementu, bo na razie to mylisz pojęcia.Tranzystor wlutowałem prawidłowo. Jeśli chodzi o A1 i A2, natomiast podłączyłem neutralny do bazy bez obciążenia
Jeśli chodzi o "dymek" - to przede wszystkim upewnij się, że tak MOC jak i triak są wlutowane poprawnie.
Dioda sygnalizacyjna połączona szeregowo z MOC3062 świeci normalnie. Dymek szedł w okolicy triaka. Rozumiem, że w układzie (tym w dwóch wersjach są dwie opcje podłączenia, albo wyłączanie urządzenia zasilanego na fazie, albo zabezpieczenie na przewodzie fazowym. Uważam, że tego typu układy nie nadają się na "wtyczkę", a raczej powinny być zasilane ze "sztywnego" połączenia gdzie L i N nie mają prawa zamienić się miejscami, wtedy bezpiecznik i triak powinny znajdować się na przewodzie fazowym. W ostateczności taki układ mógł by być zasilany z instalacji 3 przewodowej, wtedy nie było by możliwości odcięcia przewodu zerowego / ochronnego.
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Witam,
Tak jak napisałem wcześniej - podstawą jest fakt, że po rozłączeniu napięcie nie pojawia się w miejscu dostępnym. Z drugiej strony weź np. lampę - jeśli chcesz wymienić żarówkę, to na oprawie pod żadnym pozorem nie może występować napięcie fazowe - w przypadku przenośniej lampki osiągniesz to przez odłączenie jej od gniazdka, w przypadku lampy zamontowanej na stałe, wyłączysz włącznik oraz bezpiecznik i w tym przypadku włącznik oraz bezpiecznik muszą KONIECZNIE znajdować się na przewodzie fazowym. Ze sprzętem przenośnym może być różnie i nie zawsze (lub bardzo rzadko) jest to błąd. Ze sprzętem podłączonym na stałe, spodziewamy się, że bezpiecznik oraz wyłącznik znajdują się na przewodzie fazowym.
Ale MOC może być przepalony, zwierając swoje wejścia sterujące.Dioda sygnalizacyjna połączona szeregowo z MOC3062 świeci normalnie.
To musisz zmienić podejście - miliony urządzeń pracują w ten właśnie sposób i nie zagrażają bezpieczeństwu (np. wzmacniacze domowe).Uważam, że tego typu układy nie nadają się na "wtyczkę"
Tak jak napisałem wcześniej - podstawą jest fakt, że po rozłączeniu napięcie nie pojawia się w miejscu dostępnym. Z drugiej strony weź np. lampę - jeśli chcesz wymienić żarówkę, to na oprawie pod żadnym pozorem nie może występować napięcie fazowe - w przypadku przenośniej lampki osiągniesz to przez odłączenie jej od gniazdka, w przypadku lampy zamontowanej na stałe, wyłączysz włącznik oraz bezpiecznik i w tym przypadku włącznik oraz bezpiecznik muszą KONIECZNIE znajdować się na przewodzie fazowym. Ze sprzętem przenośnym może być różnie i nie zawsze (lub bardzo rzadko) jest to błąd. Ze sprzętem podłączonym na stałe, spodziewamy się, że bezpiecznik oraz wyłącznik znajdują się na przewodzie fazowym.
No, tak. Tyle, że w w/w układzie nie ma możliwości zamontowania bezpiecznika i "wyłącznika" na jednym (fazowym) przewodzie. Producent/wynalazca nie uwzględnił takiej możliwości. Na dodatek przewody nie zostały w jakikolwiek sposób opisane. Nie ma też informacji, że pewnych rzeczy nie powinno się podłączać do tego urządzenia, chociażby ze względu na własne bezpieczeństwo, bo istnieje możliwość, że napięcie niebezpieczne dla życia i zdrowia wystąpi na obudowie. Nie każdy podłącza pod taki układ lampkę, z resztą nawet gdyby podłączyć lampkę w metalowej obudowie istnieje możliwość, że faza wystąpi na obudowie, a neutralny zostanie odcięty za pomocą bezpiecznika, bo tranzystor, przepraszam, triak jest na 16A, a bezpiecznik na 10A. Mój BTA16 lekko kopie, ale napięcie między neutralnym a fazowym z uszkodzonego BTA16 wynosi 008 do 011 (takie napięcia wskazuje miernik). Próbnik natomiast pokazuje fazę. Dodam jeszcze, że załączanie i wyłączanie układu nie ma wpływu na działanie BTA16. Skoro wyprowadzenia układu nie są opisane można zakładać, że nie ma znaczenia gdzie zostanie podłączony przewód L, a gdzie N.
Te urządzenia są produkowane w II klasie ochronności, i tak powinny być oznaczone http://www.elektryk.zst.edu.pl/index.ph ... &Itemid=65 ,czyli odłącz od zasilania przed ingerenją we wnętrze urządzenia, oraz części metalowe są niepodłączone do jakiegokolwiek przewodu zasilania.
Bardziej chodziło mi o taki układ wyprowadzeń. W tym przypadku nawet przy zamianie przewodów L i N w gniazdu pozostaje przewód ochronny, który można wykorzystać. Faza w gniazdku powinna znajdować się z lewej, bolec ochronny u góry, a przewód neutralny po prawej. W starszej wersji (przed przystosowaniem do norm UE) chyba faza była po prawej, a zero po lewej, ale tego nie jestem już 100% pewien. W przypadku przedstawionym na rysunku, jeżeli urządzenie zasilane nie wymaga bolca ochronnego to się go po prostu nie stosuje.
Zgadza się, najczęściej zasilanie tego urządzenia jest zakończone płaską wtyczką.Często można kupić urządzenia zakończone wtyczką z PE, co by sugerowało że jest ono w I klasie ochronności, ale niestety przewód najczęściej jest dwużyłowy i nie ma nic wspólnego z ochroną przeciporażeniową. Co do przewodu zasilajacego L (faza) w gniazdku ,po prawej czy po lewej stronie , to bywa z tym różnie w naszych mieszkaniach, powinno byc po lewej, a praktycznie często jest odwrotnie
Nie spotkałem się jeszcze z takim urządzeniem, a rozbierałem ich już na prawdę sporo. Gdy jest trzyprzewodowa wtyczka to i przewód ochronny jest wykorzystany (chociażby podłączenie do obudowy transformatora wewnątrz urządzenia, albo do stopy żelazka, metalowych elementów obudowy itp.).roman21 pisze:Często można kupić urządzenia zakończone wtyczką z PE, co by sugerowało że jest ono w I klasie ochronności, ale niestety przewód najczęściej jest dwużyłowy i nie ma nic wspólnego z ochroną przeciporażeniową.
Zabezpieczenie nadprądowe w sieci domowej w zupełności wystarcza do zabezpieczenia urządzenia takiego jak np. lampka, więc bezpiecznik B1 ma chronić urządzenie znajdujące się pomiędzy lampką i gniazdem sieciowym w przypadku zwarcia lub przeciążenia. Wielokrotnie spotkałem się z urządzeniami dwuprzewodowymi pozbawionymi bezpiecznika (wieża hi-fi, radio itd.)roman21 pisze:Co do przewodu zasilajacego L (faza) w gniazdku ,po prawej czy po lewej stronie , to bywa z tym różnie w naszych mieszkaniach, powinno być po lewej, a praktycznie często jest odwrotnie.
Schemat przedstawiony na zmodyfikowanym przeze mnie rysunku to standardowe zabezpieczenie jakie można spotkać w zasilaczach komputerowych czy monitorach CRT. Takie zabezpieczenie chroni urządzenie nadprądowo, ale nie pozbawia ochrony przeciwporażeniowej. Nawet w przypadku odwrócenia przewodów L i N zabezpieczenie działa tak samo bo bezpiecznik przerywa obwód na wejściu, a przewód PE chroni użytkownika.
Uważam też, że urządzenie w poprzedniej wersji, jeśli już to powinno być podłączane przez wykwalifikowanego elektryka, który zabezpieczenie nadprądowe umieścił by na odpowiednim przewodzie zasilającym. Spotkałem się z takimi informacjami w instrukcjach producentów sprzętu AGD i to zasilanych z trzyżyłowych przewodów.