Źródło prądowe

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Źródło prądowe

Post autor: Merki_1988 » 08 mar 2011, 21:19

W Oślej Łączce znalazłem taki oto schemat (fragment schematu elektroniczna klepsydra) o nazwie źródło prądowe. Rozumiem sens jego działania, ciekawi mnie jednak tylko co by było gdyby zabrakło diody LED D1? Czy o napięciu na R1 (lub R2) decydowałoby to który tranzystor pierwszy się załączy? Bo jeśli tak to za każdym razem mógłby raz się otworzyć jeden szybciej, raz drugi i troche ciężko byłoby uzyskać powtarzalność działania ukłądu, stąd wnioskuje konieczność użycia LED-a stabilizującego napięcia na obu tranzystorach.
Załączniki
c.jpg
c.jpg (8.98 KiB) Przejrzano 2841 razy

Jony130
Moderator
Posty: 3148
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 08 mar 2011, 21:28

Bez tej diody ten układ przestaje być już źródłem prądowym.
Merki_1988 pisze:Czy o napięciu na R1 (lub R2) decydowałoby to który tranzystor pierwszy się załączy?
Nie, za każdym razem będzie tam te same napięcie.
Po prostu za każdym razem spełni się II prawo Kirchhoffa
Ie1*R1 + Ube1 = Ube2 + Ie2*R2

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 08 mar 2011, 21:45

Hmm no tak prawo Kirchoffa sie musi sprawdzać. Ale jeśli zabraknie tej diody to chyba na tranzystory niekoniecznie musi być dane napięcie 1,8V czyli prądy kolektorów mogą być różne niż przy zastosowaniu diody?

Po prostu chodzi mi o to, że mamy sytuacje bez tej diody. Czyli do otwarcia obu tranzystorów może być użyte inne napięcie niż 1,8V. Jako, że mamy różne rezystory emiterowe stąd będzie chyba różnica który tranzystor pierwszy wystartuje (różne prądy emitera), wystąpi odpowiedni spadek napięcia na jego rezystorze emiterowym, który z kolei zostanie narzucony drugiemu takiemu równoległemu połączeniu tranzystor+rez_emiterowy.

Tak czy nie?

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2152
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 09 mar 2011, 0:15

Jak by nie bylo diody to napiecie na bazie byloby bliskie napieciu zasilania ukladu (albo napieniu podanemu na ten gorny rezystor, jesli jest inne). Dioda robi za zrodlo napiecia odniesienia i jak ja usuniesz to tranzystory beda przewodzic wiecej pracdu i ten prad nie bedzie juz stabilizowany tak jak powinien w zrodle pradowym.

Jony130
Moderator
Posty: 3148
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 09 mar 2011, 6:59

Merki_1988 pisze: Ale jeśli zabraknie tej diody to chyba na tranzystory niekoniecznie musi być dane napięcie 1,8V czyli prądy kolektorów mogą być różne niż przy zastosowaniu diody?
No tak, prąd na pewno będzie inny.
Merki_1988 pisze:Jako, że mamy różne rezystory emiterowe stąd będzie chyba różnica który tranzystor pierwszy wystartuje (różne prądy emitera), wystąpi odpowiedni spadek napięcia na jego rezystorze emiterowym, który z kolei zostanie narzucony drugiemu takiemu równoległemu połączeniu tranzystor+rez_emiterowy.

Nie, kolejność "startu" tranzystorów nie ma znaczenia.
Po prostu podstawowe prawa elektrotechniki zadbają o poprawne działanie układu.
Bo po załączeniu układu bez diody muszą być spełnione te równania.

Vcc = (Ib1 + Ib2)*Rb + Ube2 + (β+1)*Ib2*R2 (1)

Vcc = (Ib1 + Ib2)*Rb + Ube1 + (β+1)*Ib1*R1 (2)


I teraz zakładając Ube1=Ube2=0.7V i β=100 i Vcc = 9V
Mamy

Ie1 = 189.147uA
Ie2 = 41.6124mA


Takie prądy popłyną jeśli obwody kolektorów pozwolą na przepływ takich prądów.
Bo tak to tranzystory się nasycą.

A z diodą mamy
Ie2 = 54.54uA
Ie2 = 12mA

Merki_1988
Użytkownik
Posty: 147
Rejestracja: 18 paź 2008, 17:53
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Merki_1988 » 09 mar 2011, 14:19

Oki spoko dzięki, wszystko się już zgadza :wink:

ODPOWIEDZ