Elektroniczny miernik kątowy
Mnie to ciekawi z czego zrobisz dodatkowe obręcze w ktorych umocujesz diody ? A może masz inny pomysł na mocowanie diod ? podziel się pomysłem, chętnie sobie takie coś zamontuję.
Jest jeszcze lepszy sposób, praktycznie bez mikrokontrolerów i elektronicznych czujników
Zjedź do połowy strony, jest schemat...
-> KLIK <-
Oczywiście w przypadku samych kontaktronów nie będzie to działało jak prawdziwe revolights. Więc dodając prosty mikrokontroler dostaniemy revolights z prawdziwego zdarzenia.
Jest jeszcze lepszy sposób, praktycznie bez mikrokontrolerów i elektronicznych czujników
Zjedź do połowy strony, jest schemat...
-> KLIK <-
Oczywiście w przypadku samych kontaktronów nie będzie to działało jak prawdziwe revolights. Więc dodając prosty mikrokontroler dostaniemy revolights z prawdziwego zdarzenia.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Co do mocowania, to jeszcze nie mam konkretnego pomysłu. Założenie jest takie, że nakładka z diodami i magnesami ma się solidnie trzymać i swobodnie zdejmować 
Edit:
Co do projektu z linku, to jest on dla mnie za prosty
ale każda perełka się liczy
Edit:
Co do projektu z linku, to jest on dla mnie za prosty
Ostatnio zmieniony 06 maja 2015, 8:22 przez siekierzyński, łącznie zmieniany 1 raz.
Hej
No tak ale ty chcesz coś w stylu bezprzewodowego ładowania na cewkach tak? No to jak chcesz to ładować? Koło się kręci tak, no to nie bardzo wiem jak ty to ładowac chcesz. Np. telefon to kładziesz na ładowarce bezprzewodowej no i dziąła. Ale to jest w jednym miejscu i blisko siebie. To działa na zasadzie cewka-cewka. Nie wie, może mam za złaba wyobraźnie, jak to planujesz rozwiązać.
Pozdrawiam
Piotrek
No tak ale ty chcesz coś w stylu bezprzewodowego ładowania na cewkach tak? No to jak chcesz to ładować? Koło się kręci tak, no to nie bardzo wiem jak ty to ładowac chcesz. Np. telefon to kładziesz na ładowarce bezprzewodowej no i dziąła. Ale to jest w jednym miejscu i blisko siebie. To działa na zasadzie cewka-cewka. Nie wie, może mam za złaba wyobraźnie, jak to planujesz rozwiązać.
Pozdrawiam
Piotrek
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Według mnie nie ma sensu ładować. Biorąc pod uwagę czas pracy diod i że nie będą świecić non stop to wystarczą jakieś akumulatorki. Zobacz na zwykłe światełka montowane na kierownik. Włożysz tam baterie a światła działają baaardzo długo.
Jeśli będziesz bawił się w cewki i magnesy to okablujesz się zdrowo. A tak masz tylko koszyczek na akumulatorki 6 kontaktronów do działania i dałbym mikrokontroler do sterowania diodami. Takie światła by były że szok...
Ha, ja sobie tak zrobię.
Jeśli będziesz bawił się w cewki i magnesy to okablujesz się zdrowo. A tak masz tylko koszyczek na akumulatorki 6 kontaktronów do działania i dałbym mikrokontroler do sterowania diodami. Takie światła by były że szok...
Ha, ja sobie tak zrobię.
Hej
Inaczej, ja uwazam tak jak matrix, dac baterię i masz spokój.
Swoją droga myślałem, ze chcesz "produkowac prad" na kole. Pozatym te cewki co pokazałes to sa od ładowania bezprzewodowego typu cewka-cewka, tak jak w komórkach. Dlatego mnie to zdziwiło. To nie sa cewki od amerykanki.
Pozdrawiam
Piotrek
Inaczej, ja uwazam tak jak matrix, dac baterię i masz spokój.
Swoją droga myślałem, ze chcesz "produkowac prad" na kole. Pozatym te cewki co pokazałes to sa od ładowania bezprzewodowego typu cewka-cewka, tak jak w komórkach. Dlatego mnie to zdziwiło. To nie sa cewki od amerykanki.
Pozdrawiam
Piotrek
Jeśli bardzo chcesz to możesz skomplikować układ. Dając dwa magnesy możesz rozróżniać kierunek obrotów.
Jeden magnes wyżej a drugi niżej, do tego przesunięte względem siebie o kilka stopni i masz rozpoznawanie kierunku obrotów. Tylko po co tak kombinować ?
Naprawdę w rowerze który z zasady jeździ tylko do przodu nie jest to potrzebne.
Czym układ będzie prostszy tym mniej zawodny. Oczywiście o prostocie piszę w rozumieniu prosty układ odczytu bo sama płytka i sterowanie diodami to wiadomo, elektronika i tu zwykle jako elektronicy amatorzy dajemy radę nawet przy dość mocno skomplikowanych układach.
Przy odczycie postawił bym na jak największą prostotę i zasilanie z akumulatorków. Biorąc pod uwagę że w pełni naładowany akumulatorek AA może mieć 1,5V to z czterech będziesz miał 6V. Prosta dioda krzemowa i masz spadek 0,7V i napięcie bezpieczne dla mikroklocka.
Jeśli nie zda egzaminu dioda krzmowa to można się pokusić o zastosowanie TL431 czyli programowalnej diody zenera.
Ostatecznie jak się upierasz przy indukcji i ladowaniu.... -> KLIK <-
Tak czy siak ładowania i indukja sprowadza się do jednego czyli zastosowania akumulatorków ponieważ jeśli się zatrzymasz to świecić nie będzie.
A pomijając wszystko, z indukcją będziesz miał kłopot w postaci zbyt niskiego napięcia...
Jeden magnes wyżej a drugi niżej, do tego przesunięte względem siebie o kilka stopni i masz rozpoznawanie kierunku obrotów. Tylko po co tak kombinować ?
Naprawdę w rowerze który z zasady jeździ tylko do przodu nie jest to potrzebne.
Czym układ będzie prostszy tym mniej zawodny. Oczywiście o prostocie piszę w rozumieniu prosty układ odczytu bo sama płytka i sterowanie diodami to wiadomo, elektronika i tu zwykle jako elektronicy amatorzy dajemy radę nawet przy dość mocno skomplikowanych układach.
Przy odczycie postawił bym na jak największą prostotę i zasilanie z akumulatorków. Biorąc pod uwagę że w pełni naładowany akumulatorek AA może mieć 1,5V to z czterech będziesz miał 6V. Prosta dioda krzemowa i masz spadek 0,7V i napięcie bezpieczne dla mikroklocka.
Jeśli nie zda egzaminu dioda krzmowa to można się pokusić o zastosowanie TL431 czyli programowalnej diody zenera.
Ostatecznie jak się upierasz przy indukcji i ladowaniu.... -> KLIK <-
Tak czy siak ładowania i indukja sprowadza się do jednego czyli zastosowania akumulatorków ponieważ jeśli się zatrzymasz to świecić nie będzie.
A pomijając wszystko, z indukcją będziesz miał kłopot w postaci zbyt niskiego napięcia...
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Niby rower do tyłu nie jeździ, ale jak będę cofał nogami, to też do tyłu nie jedzie? W tedy diody będą się palić w tych samych miejscach, choć położenie koła będzie inne...
Wiecie, to o czym teraz piszemy, to są już drobiazgi i własne upodobania
a każdy ma inne.
Także Panowie, czyńcie swe dzieła i chwalcie się co Wam wyszło. Ja jak swoje naskrobie, to na pewno się pochwalę
Edit:
No właśnie mnie to zastanawia ile woltów, a właściwie jakie natężenie uda mi się wyciągniąć z tej ładowarki, mając na uwadze, że mamy 4 źródła prądu, bo 2 cewki z obu stron koła x 2 koła.
Wiecie, to o czym teraz piszemy, to są już drobiazgi i własne upodobania
Także Panowie, czyńcie swe dzieła i chwalcie się co Wam wyszło. Ja jak swoje naskrobie, to na pewno się pochwalę
Edit:
No właśnie mnie to zastanawia ile woltów, a właściwie jakie natężenie uda mi się wyciągniąć z tej ładowarki, mając na uwadze, że mamy 4 źródła prądu, bo 2 cewki z obu stron koła x 2 koła.
Chciałem powiedzieć że oryginalne revolights mają akcelerometr...
-> KLIK <-
A może wspólnie spróbujemy "rozkminić" jak działa to revolights ?
Wiadomo że na pokładzie jest akcelerometr i czujnik położenia w postaci magnesu z kontaktronem. Wiadomo też że układ w pierwszej chwili po starcie potrzebuje kalibracji. Stąd wniosek że akcelerometr sprawdza aktualne położenie i biorąc pod uwagę sygnał z czujnika ustala czas od którego załączają się diody.
-> TUTAJ <- jest mowa o akcelerometrze.
-> KLIK <-
A może wspólnie spróbujemy "rozkminić" jak działa to revolights ?
Wiadomo że na pokładzie jest akcelerometr i czujnik położenia w postaci magnesu z kontaktronem. Wiadomo też że układ w pierwszej chwili po starcie potrzebuje kalibracji. Stąd wniosek że akcelerometr sprawdza aktualne położenie i biorąc pod uwagę sygnał z czujnika ustala czas od którego załączają się diody.
-> TUTAJ <- jest mowa o akcelerometrze.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Niestety, ja nosze aparaty słuchowe i dla mnie jest to bełkot.
Jeśli jest kontaktron i akcelerometr to sprawa jest prosta, tak jak piszesz. Z tym, że akcelerometr mierzy aktualne przyspieszenie, czyli szybkość obrotu koła, a magnes i kontaktron są do ustalania pozycji początkowej koła. Na podstawie odczytu z akcelerometru możemy obliczyć szybkość przełączania kolejnych diod. Jednak widać małe niedociągnięcie, bo przy początku zapalania diod są takie przeskoki, w sensie diody nie zapalają się dokładnie od tego samego miejsca.
Jeśli jest kontaktron i akcelerometr to sprawa jest prosta, tak jak piszesz. Z tym, że akcelerometr mierzy aktualne przyspieszenie, czyli szybkość obrotu koła, a magnes i kontaktron są do ustalania pozycji początkowej koła. Na podstawie odczytu z akcelerometru możemy obliczyć szybkość przełączania kolejnych diod. Jednak widać małe niedociągnięcie, bo przy początku zapalania diod są takie przeskoki, w sensie diody nie zapalają się dokładnie od tego samego miejsca.
U góry walnąłem małą pomyłkę. Nie kontaktron bo czujnik mechaniczny będzie miał dużą bezwładność. Zdaje się w zestawie jest czujnik halla. Natomiast ja bym to znacząco uprościł.
Może opiszę mój pomysł na przykładzie poniższej fotki. Bierzemy pod uwaę przednie koło. Będziemy "bawić" się liczbą 12bitową z racji obecności 12 diod. Dla ułatwienia 1 w liczbie 12bitowej oznacza diodę zapaloną a 0 zgaszoną.
Całość oparł bym o pomiar czasu od przejścia magnesu przed czujnikiem do następnego przejścia. Obliczył czas i podzielił przez liczbę diod (czyli 12 sztuk o czym wspomniałem wyżej)
Mając podzielony czas wpisywał bym na dwa porty sekwencję 0/1 zawsze w momencie przejścia magnesu obok czujnika. Reasumując:
Dajmy na to że obrót kola zajmie 60ms. Dzieląc to przez 12 diod mam że powinienem 12bitową wartość dwóch portów przesunąć co 5ms.
Powiedzmy że magnes akurat jest przy czujniku. Wpisywanie zaczynamy od diody która jest przy czujniku czyli ze zdjęcia wynika że od 6. Wpisuję więc liczbę 000111100000 czyli zapalą nam się diody oznaczone numerami 9, 10, 11, 12. Następnie co obliczony czas czyli w tym przypadku wspomniane 5ms przesuwam 12 kroków cztery zapalone jedynki.
Mankament jest taki że czas przesuwania liczby będzie czasem z poprzedniego obrotu koła ale nie sądzę że czasy kolejnych po sobie obrotów będą aż tak się od siebie różnić. Nie pozwoli na to pęd i bezwładność.
Pomysł jest czysto teoretyczny i nie wiem czy wypali. Jeśli by nie zadziałał to aby uzyskać dobrą dokładność a nie bawić się w akcelerometry można zastosować jak sam autor tematu tutaj napisał
Od razu się usprawiedliwię że szukam rozwiązania bez akcelerometru bo kompletnie nie mam pomysłu na to jak działa ów akcelerometr w tym przypadku, jakie dane z niegio są pobierane a przede wszystkim jak przeliczane. Bo jeśli chodzi o sam akcelerometr to wiem jak działa i jakich danych się z niego spodziewać. Mamy albo akcelerometr z danym po I2C albo z danymi analogowymi.
Może opiszę mój pomysł na przykładzie poniższej fotki. Bierzemy pod uwaę przednie koło. Będziemy "bawić" się liczbą 12bitową z racji obecności 12 diod. Dla ułatwienia 1 w liczbie 12bitowej oznacza diodę zapaloną a 0 zgaszoną.
Całość oparł bym o pomiar czasu od przejścia magnesu przed czujnikiem do następnego przejścia. Obliczył czas i podzielił przez liczbę diod (czyli 12 sztuk o czym wspomniałem wyżej)
Mając podzielony czas wpisywał bym na dwa porty sekwencję 0/1 zawsze w momencie przejścia magnesu obok czujnika. Reasumując:
Dajmy na to że obrót kola zajmie 60ms. Dzieląc to przez 12 diod mam że powinienem 12bitową wartość dwóch portów przesunąć co 5ms.
Powiedzmy że magnes akurat jest przy czujniku. Wpisywanie zaczynamy od diody która jest przy czujniku czyli ze zdjęcia wynika że od 6. Wpisuję więc liczbę 000111100000 czyli zapalą nam się diody oznaczone numerami 9, 10, 11, 12. Następnie co obliczony czas czyli w tym przypadku wspomniane 5ms przesuwam 12 kroków cztery zapalone jedynki.
Mankament jest taki że czas przesuwania liczby będzie czasem z poprzedniego obrotu koła ale nie sądzę że czasy kolejnych po sobie obrotów będą aż tak się od siebie różnić. Nie pozwoli na to pęd i bezwładność.
Pomysł jest czysto teoretyczny i nie wiem czy wypali. Jeśli by nie zadziałał to aby uzyskać dobrą dokładność a nie bawić się w akcelerometry można zastosować jak sam autor tematu tutaj napisał
tyle czujników halla co diod czyli 12 i z każdym przejściem magnesu przesuwać świecące diody. To powinno dać dużą dokładność. Tylko ja nie rozmieszczał bym przy obwodzie koła a raczej zintegrował z obręczą i diodami.siekierzyński pisze:Nic lepszego nie będzie jak: na obwodzie koła, przy osi porozmieszczać małe hallotrony http://www.piekarz.pl/pl/?item=44242 i do ramy dać 1 magnes.
Od razu się usprawiedliwię że szukam rozwiązania bez akcelerometru bo kompletnie nie mam pomysłu na to jak działa ów akcelerometr w tym przypadku, jakie dane z niegio są pobierane a przede wszystkim jak przeliczane. Bo jeśli chodzi o sam akcelerometr to wiem jak działa i jakich danych się z niego spodziewać. Mamy albo akcelerometr z danym po I2C albo z danymi analogowymi.
- Załączniki
-
- bike_led_placement.png (29.91 KiB) Przejrzano 6654 razy
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Pomysł może dobry z tymi światłami stop tylko ja zamiast zaświecać jaśniej to zaczął bym migać w chwili depnięcia hebla. Natomiast co do kierunków to musiał byś po pierwsze zastosować diody przynajmniej dwukolorowe a dodatkowo pierścienie z diodami sterować oddzielnie. Nie było by to bardzo trudne bo wystarczy że sterował byś wspólna elektrodą, ale to zawsze jakaś kompilacja.
- siekierzyński
- Użytkownik
- Posty: 482
- Rejestracja: 01 cze 2010, 23:12
- Lokalizacja: Nareszcie Polska
Albo dać procka z większą ilością pinów. Np Atmega128 lub 256. Kwestia procka jest jeszcze nie rozważona, nie przymierzałem się do tego w jaki kol wiek sposób. Diody pomarańczowe tuż obok czerwonych, albo na co drugiej wolnej szprysze.
Co do mrugania czerwonym światłem to bym spekulował, bo pod czas obrotu koła diody mogą sprawiać wrażenie 'mrugających', chyba że wygasimy wszystkie czerwone, jednak czy każdy na drodze będzie o co chodzi? Przy przyciemnionym i mocno zapalonym czerwonym świetle to każdy wie o co chodzi
Przymiarka do projektu: https://youtu.be/Sn1x4f2JhM8
Wniosek: Co dioda na co drugiej szprysze będzie ok. I efekt jest zadowalający jeśli jasność diody i rozmieszczenie
Co do mrugania czerwonym światłem to bym spekulował, bo pod czas obrotu koła diody mogą sprawiać wrażenie 'mrugających', chyba że wygasimy wszystkie czerwone, jednak czy każdy na drodze będzie o co chodzi? Przy przyciemnionym i mocno zapalonym czerwonym świetle to każdy wie o co chodzi
Przymiarka do projektu: https://youtu.be/Sn1x4f2JhM8
Wniosek: Co dioda na co drugiej szprysze będzie ok. I efekt jest zadowalający jeśli jasność diody i rozmieszczenie