Stabilizator kompensacyjny
No tak, masz rację. Po tej drobnej zmianie zmienił się wzór na prąd zwarcia.
Teraz ma wyglądać tak
Io_max = Vref * (R6 / ( (R6 + R3) *Rs) = 2V * 1K/( (15K + 1K) * 0.1Ω) = 2V * 1K/1.6K = 2V*0.625 = 1.25A
I zapomniałeś dodać rezystor w bazie Q1 jaki rezystory zabezpieczające opampa.
Teraz ma wyglądać tak
Io_max = Vref * (R6 / ( (R6 + R3) *Rs) = 2V * 1K/( (15K + 1K) * 0.1Ω) = 2V * 1K/1.6K = 2V*0.625 = 1.25A
I zapomniałeś dodać rezystor w bazie Q1 jaki rezystory zabezpieczające opampa.
- Załączniki
-
- 22.PNG (984 Bajtów) Przejrzano 9914 razy
Wstyd się przyznać... ale nie wiem jak wyliczasz prąd maksymalny
Wiem, że to ma być stabilizator napięcia na rezystorze pomiarowym, ale coś mi nie idzie na kartce
Jeśli zaś chodzi o rezystor na bazie, to w zasadzie patrząc na większość zasilaczy on tam faktycznie jest. Tylko przeciw czemu on zapobiega? Przeciw jakimś przepięciom zza tranzystora? Bo przecież nawet dla 741 czas maksymalnego zwarcia wynosi nieskończoność.
Jeśli zaś chodzi o rezystor na bazie, to w zasadzie patrząc na większość zasilaczy on tam faktycznie jest. Tylko przeciw czemu on zapobiega? Przeciw jakimś przepięciom zza tranzystora? Bo przecież nawet dla 741 czas maksymalnego zwarcia wynosi nieskończoność.
No dokładnie, op amp próbuje za wszelką cenę zrównać wartości napięć na swoich wejściach. Czyli che by napięcie na wejściu nieodwracającym było równe napięciu na wejściu odwracającym V"+" = V"-".Wstyd się przyznać... ale nie wiem jak wyliczasz prąd maksymalnyWiem, że to ma być stabilizator napięcia na rezystorze pomiarowym, ale coś mi nie idzie na kartce
A reszta to już trywialna matematyka
Niby tak ale zawsze lepiej dać rezystor ograniczający prąd gdyby przypadkiem coś poszło nie tak.bercikw pisze:Jeśli zaś chodzi o rezystor na bazie, to w zasadzie patrząc na większość zasilaczy on tam faktycznie jest. Tylko przeciw czemu on zapobiega? Przeciw jakimś przepięciom zza tranzystora? Bo przecież nawet dla 741 czas maksymalnego zwarcia wynosi nieskończoność.
No dodatek op amp nie lubi obciążeń pojemnościowych a wtórnik emiterowy z obciążeniem czysto rezystancyjnym w warunkach dynamicznych gdy beta maleje "widziany" jest od strony bazy jako obciązenie pojemnościowe.
Jako, że zgubiłem gdzieś przewody do płytki stykowej, to zaprojektowałem i wydrukowałem na frezarce dziś rano płytkę do testów. bardzo uboga, tylko tak aby zobaczyć czy to ruszy. W ciągu kilku dni powinienem znaleźć czas na polutowanie i testy, i wówczas zdam relację czy mi się udało, i czy nic nie wybuchło 
No cóż... fajerwerków póki co nie było ale jest kilka kłopotów:
-Zaprojektowałem płytkę na starych wzmacniaczach MAA502 (czyli ua709). Na tych wzmacniaczach, układ zachowuje się co najmniej dziwnie, bo gdy kręcę potencjometrem (wpiętym zamiast R2) napięcie wyjściowe narasta liniowo, po czym po przekroczeniu na wyjściu 2,3V skacze do maksymalnego napięcia. Bladego pojęcia nie mam, dlaczego tak się dzieję. Później sprawdziłem, jeszcze na innych MAA502, podmieniając je za ua741pc na stykówce.
-Zmontowałem więc na ua741pc na stykówce układ (sytuacja zmusiła mnie do znalezienia przewodów), ale o ile udaje się regulować płynnie napięcie to nie udaje mi się zejść poniżej 1V. Gdy zaś podpiąłem zasilacz regulowany (0-10V 1A) zamiast źródła odniesienia, to udało się regulować napięcie wyjściowe bez żadnego problemu. Niemniej jednak w każdym przypadku zasilacz jest bardzo, ale to bardzo miękki... Na sztywno do wyjścia mam podłączony rezystor 2,2k, ale w momencie gdy podłączę równolegle do niego rezystor 10ohm, to napięcie znacznie spada. Początkowo myślałem, że może robią się spadki napięć na drutach, ale gdy ustawiłem dwa wolty na wyjściu, to nie sądzę, aby przy prądzie 200mA, mogło to być zauważalne. Opcja ze źle ustawionym ograniczeniem prądowym też znika, gdyż póki co go nie ma
Nie wiem na co w tym wypadku zwrócić uwagę. Czego zrobić zdjęcia, lub co opisać. Jedno co wiem, że muszę napisać, to że jako drugi tranzystor w układzie darlingtona, dałem BD354A, ale wydaje mi się, że jest on odpowiedni.
-Zaprojektowałem płytkę na starych wzmacniaczach MAA502 (czyli ua709). Na tych wzmacniaczach, układ zachowuje się co najmniej dziwnie, bo gdy kręcę potencjometrem (wpiętym zamiast R2) napięcie wyjściowe narasta liniowo, po czym po przekroczeniu na wyjściu 2,3V skacze do maksymalnego napięcia. Bladego pojęcia nie mam, dlaczego tak się dzieję. Później sprawdziłem, jeszcze na innych MAA502, podmieniając je za ua741pc na stykówce.
-Zmontowałem więc na ua741pc na stykówce układ (sytuacja zmusiła mnie do znalezienia przewodów), ale o ile udaje się regulować płynnie napięcie to nie udaje mi się zejść poniżej 1V. Gdy zaś podpiąłem zasilacz regulowany (0-10V 1A) zamiast źródła odniesienia, to udało się regulować napięcie wyjściowe bez żadnego problemu. Niemniej jednak w każdym przypadku zasilacz jest bardzo, ale to bardzo miękki... Na sztywno do wyjścia mam podłączony rezystor 2,2k, ale w momencie gdy podłączę równolegle do niego rezystor 10ohm, to napięcie znacznie spada. Początkowo myślałem, że może robią się spadki napięć na drutach, ale gdy ustawiłem dwa wolty na wyjściu, to nie sądzę, aby przy prądzie 200mA, mogło to być zauważalne. Opcja ze źle ustawionym ograniczeniem prądowym też znika, gdyż póki co go nie ma
Nie wiem na co w tym wypadku zwrócić uwagę. Czego zrobić zdjęcia, lub co opisać. Jedno co wiem, że muszę napisać, to że jako drugi tranzystor w układzie darlingtona, dałem BD354A, ale wydaje mi się, że jest on odpowiedni.
Narysowałem schemat. Póki co zasilacz jest zasilany z jednego zasilacza komputerowego, który zastępuje trafo z prostownikiem dużej mocy. Zaś wzmacniacz operacyjny jest połączony z dwóch prostych zasilaczy opartych na 7812. Za napięcie odniesienia, służy zasilacz sterowany od 0-10V.
W załączniku 2 wysyłam również wersje w Eagle. Musiałem ją jednak spakować, bo nie mogłem jej załączyć.
W załączniku 2 wysyłam również wersje w Eagle. Musiałem ją jednak spakować, bo nie mogłem jej załączyć.
- Załączniki
-
- sterowanie_elportal.rar
- Załącznik 2
- (21.35 KiB) Pobrany 337 razy
Co mi się nie podoba to brak rezystora między bazą pierwszego tranzystor a plusem zasilacza od op ampow.
No i jeszcze nie podoba mi się ten BD354A w środku.
Po tych zmianach wyciągaj oscyloskop na stół i sprawdzić co się dziej na wyjściu przy większych prądach.
Ja też dzisiaj na płytce stykowej zbudowałem ten układ bez ogranicznika prądu.
Jako źródło napięcia odniesienia użyłem TL431, WO to TL071 i tranzystory BC337 i BD243.
Napięcie wyjściowe ustawiłem na 2.5V.
Przy małych prądach wszystko było dobrze, dopiero powyżej 100mA układ zaczął się wzbudzać na częstotliwości 250KHz wzbudzenie zlikwidowałem dodając dwa kondensatory. (Dodanie tylko C1 zwiększyło częstotliwość oscylacji do 2.5MHz)
Tą wersie sprawdziłem do 0.3A i napięcie praktycznie nic nie przysiadało.
Następnie sprawdziłem wersję z tranzystorem typu MOSFET BUZ10.
Układ po tej zmianie nie wykazywał skośności do wzbudzenia.
Następnie zwiększyłem napięcie wyjściowe do 5V (5.29V) i obciążyłem układ prądem 1A.
I zmian prądu od 0 do 1A powodowało zmianę napięcia wejściowego o 2mV.
Wyniki są zbyt optymistyczne bo zasilałem układ ze stabilizator a nie jak powinienem z zasilacza niestabilizowanego. Ale aktualnie nie mam pod ręką żadnego transformatora.
No i jeszcze nie podoba mi się ten BD354A w środku.
Po tych zmianach wyciągaj oscyloskop na stół i sprawdzić co się dziej na wyjściu przy większych prądach.
Ja też dzisiaj na płytce stykowej zbudowałem ten układ bez ogranicznika prądu.
Jako źródło napięcia odniesienia użyłem TL431, WO to TL071 i tranzystory BC337 i BD243.
Napięcie wyjściowe ustawiłem na 2.5V.
Przy małych prądach wszystko było dobrze, dopiero powyżej 100mA układ zaczął się wzbudzać na częstotliwości 250KHz wzbudzenie zlikwidowałem dodając dwa kondensatory. (Dodanie tylko C1 zwiększyło częstotliwość oscylacji do 2.5MHz)
Tą wersie sprawdziłem do 0.3A i napięcie praktycznie nic nie przysiadało.
Następnie sprawdziłem wersję z tranzystorem typu MOSFET BUZ10.
Układ po tej zmianie nie wykazywał skośności do wzbudzenia.
Następnie zwiększyłem napięcie wyjściowe do 5V (5.29V) i obciążyłem układ prądem 1A.
I zmian prądu od 0 do 1A powodowało zmianę napięcia wejściowego o 2mV.
Wyniki są zbyt optymistyczne bo zasilałem układ ze stabilizator a nie jak powinienem z zasilacza niestabilizowanego. Ale aktualnie nie mam pod ręką żadnego transformatora.
Heh... ja właśnie wszedłem aby napisać i przeprosić za wczoraj, ale już widzę odpowiedź. Nie wiem co musiałem wczoraj nabroić, ale łącząc 3 razy układ od nowa, popełniałem gdzieś ten sam błąd. Ale musiałem mieć wczoraj widocznie kiepski dzień, bo rysując schemat zapomniałem o tym rezystorze, który na płytce był.
Dziś rano połączyłem wszystko od nowa, i działa nie najgorzej. Układ działa, i gdy obciążam go żarówką 35W na 12V to wahania napięcia zasilania mierzone chińskim miernikiem nie przekraczają 100mV gdy ustawiam go do 7V. Powyżej 7V zawsze spada mi do około 7,2V. Jednak tu akurat, upatruję się wady w tym, że jest to połączone na stykówce, w dodatku cienkimi drucikami.
Teraz faktycznie tak jak mówisz, dodam kondensatory filtrujące i odpalę oscyloskop i poszukam wzbudzeń, które teraz są napewno.
Dziś rano połączyłem wszystko od nowa, i działa nie najgorzej. Układ działa, i gdy obciążam go żarówką 35W na 12V to wahania napięcia zasilania mierzone chińskim miernikiem nie przekraczają 100mV gdy ustawiam go do 7V. Powyżej 7V zawsze spada mi do około 7,2V. Jednak tu akurat, upatruję się wady w tym, że jest to połączone na stykówce, w dodatku cienkimi drucikami.
Teraz faktycznie tak jak mówisz, dodam kondensatory filtrujące i odpalę oscyloskop i poszukam wzbudzeń, które teraz są napewno.
Poszukałem wzbudzeń, ale przy różnych poziomach napięć na żarówce ich nie widać. (chociaż niewątpliwie w wersji ostatecznej kondensatory dam) Sprawdziłem również, dlaczego spada napięcie. Tutaj potwierdziły się moje przypuszczenia co do spadków napięcia, bo na moich przewodach z 12V które daje Codegen po podłączeniu żarówki zostaje 9,5V. Martwię się, jednak, że coś jeszcze może być tego powodem, gdyż przy napięciu 9,9V po podłączeniu 100ohm napięcie spada do 9,6V. Jednak póki co winę zwalam na przewody 
Nie wiem tylko, dlaczego obawiasz się o zasadność użycia BD354A? Ma on za małe wzmocnienie?
Poczyniłem również testy na MAA502 zamiast na ua741PC. Nie można powiedzieć, że nie ma w tym układzie stabilizacji, ale sztywność na poziomie 1,5V raczej zadowalająca nie jest
Pewnie da się z niego wydusić odpowiednie parametry, ale uczenie się o wzmacniaczach sprzed prawie pół wieku to raczej bezsens. Poleżą jeszcze 10lat, to może znajdę tyle zacięcia, albo do tego czasu zużyję je jako wzmacniacze do termopar.
W związku z tym, że układ zdaje się działać poprawnie, niedługo przeniosę go na PCB. Chociaż, obawiam się, że uda mi się to dopiero po urlopie trwającym do 27 września, gdyż frezarkę do PCB mam w pracowni w pracy, a odpalać naświetlarkę i wytrawiarkę w piwnicy nie wydaje mi się ekonomiczne, gdyż musiałbym znów zainwestować w chemię, co dla jednej płytki jest raczej mało opłacalne
Nie wiem tylko, dlaczego obawiasz się o zasadność użycia BD354A? Ma on za małe wzmocnienie?
Poczyniłem również testy na MAA502 zamiast na ua741PC. Nie można powiedzieć, że nie ma w tym układzie stabilizacji, ale sztywność na poziomie 1,5V raczej zadowalająca nie jest
W związku z tym, że układ zdaje się działać poprawnie, niedługo przeniosę go na PCB. Chociaż, obawiam się, że uda mi się to dopiero po urlopie trwającym do 27 września, gdyż frezarkę do PCB mam w pracowni w pracy, a odpalać naświetlarkę i wytrawiarkę w piwnicy nie wydaje mi się ekonomiczne, gdyż musiałbym znów zainwestować w chemię, co dla jednej płytki jest raczej mało opłacalne
Tak od razu tranzystor dużej mocy?bercikw pisze:Nie wiem tylko, dlaczego obawiasz się o zasadność użycia BD354A? Ma on za małe wzmocnienie?
Jakoś mi to nie pasuje
bercikw pisze:Poczyniłem również testy na MAA502 zamiast na ua741PC. Nie można powiedzieć, że nie ma w tym układzie stabilizacji, ale sztywność na poziomie 1,5V raczej zadowalająca nie jestPewnie da się z niego wydusić odpowiednie parametry, ale uczenie się o wzmacniaczach sprzed prawie pół wieku to raczej bezsens. Poleżą jeszcze 10lat, to może znajdę tyle zacięcia, albo do tego czasu zużyję je jako wzmacniacze do termopar.
Togo dinozaura to od razu wyrzuć, zresztą 741 to już też dinozaur.
Co do MAA502 że jest to wzmacniacz bardzo wrażliwy przekroczenie zakresu wspólnych napięć wejściowych. Jak i nie ma wewnętrznej kompensacji więc jest bardzo podatny na wzbudzenie.
Ja takie dinozaury omijam z daleka
No te MAA502 odpuszczam sobie napewno. Zaś docelowo faktycznie kupię jakieś normalne wzmacniacze operacyjne, i oleję tych kilka kostek 741 które mi zostały.
Jeśli chodzi o BD354A to wybrałem je dlatego, że minimalne wzmocnienie to 30. Gdy więc BC107 przepuści 100mA to wzmocnione 30 krotnie da nam na wyjściu BD354A 3A czyli jego prąd maksymalny. Czy zbyt na styk to sobie wymyśliłem?
Jeśli chodzi o BD354A to wybrałem je dlatego, że minimalne wzmocnienie to 30. Gdy więc BC107 przepuści 100mA to wzmocnione 30 krotnie da nam na wyjściu BD354A 3A czyli jego prąd maksymalny. Czy zbyt na styk to sobie wymyśliłem?
No pewnie że na styk a nawet więcej, BC107 już dawno w powietrze wyleci od mocy strat.bercikw pisze:Jeśli chodzi o BD354A to wybrałem je dlatego, że minimalne wzmocnienie to 30. Gdy więc BC107 przepuści 100mA to wzmocnione 30 krotnie da nam na wyjściu BD354A 3A czyli jego prąd maksymalny. Czy zbyt na styk to sobie wymyśliłem?
A w ogóle uwzględniłeś moc strat?
Ptot = (Uwe - Uwy)* Iwy