Mam otóż taki problem. Zbudowałem układ:
który ma zabezpieczać przed zwarciem. Zasada działania jest taka, że rezystorem R1 mierze prąd i przy spadku napięcia 0.65V (napięcie baza-emiter T1) - co daje około 4.33A - załącza się tranzystor T1 który załącza tranzystor T2. Zadziałanie tranzystora T2 uruchamia cewkę przekaźnika rozłączając obwód zasilania i załącza tranzystor T3 który ma za zadanie zatrzasnąć tranzystor T2 aby podtrzymywał rozłączenie przekaźnika.
Wyłączenie zabezpieczenia realizuje przycisk S1 rozwierający bazę tranzystora T2.
Wszystko było by fajnie jak by to działało tak jak w teorii
Zamieniając rezystor pomiarowy R1 na 30R zabezpieczenie powinno działać na około 21.7mA lecz tak nie było. Układ już włączał przekaźnik jak było 0.45V Vbe
Uruchamiając na większych prądach z rezystorem R1 0.15R zabezpieczenie działa cały czas
Gdzie popełniłem błąd i jak go naprawić. Pozdrawiam i czekam na propozycje, sugestie, pomoc