Stabilizator wzmacniacz błędu

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
kaiel
-
Posty: 61
Rejestracja: 25 cze 2016, 9:56
Lokalizacja: Nowy Dwór Maz.

Post autor: kaiel » 16 sie 2016, 20:48

:shock:
No i tu zagalopowałeś się za daleko (ale dalej jest lepiej). Na emiterze T1 nie może być 0V. Co nagle II prawo Kirchhoffa przestało działać ? Skoro na bazie mamy względnie stałe napięcie w okolicy tych 3V (dioda LED) to nawet zwarcie wyjścia nie może tego zmienić bo to inne "oczko" jest (inny obwód).
Aleee....no rzeczywiście.

Trzeba na to patrzeć trochę od tyłu,tak mi się wydaje.
Błędami są tu różnice napięć wyjściowych i wejściowych,a ich stosunek będzie wzmocnieniem, wynikającym z działania tego tranzystora.Ale pewnie znowu bredzę.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 17 sie 2016, 16:55

kaiel pisze:Błędami są tu różnice napięć wyjściowych i wejściowych,a ich stosunek będzie wzmocnieniem, wynikającym z działania tego tranzystora.Ale pewnie znowu bredzę
O dziwo tym razem nie bredzisz :mrgreen:
Właśnie oto chodzi. Nasza dioda LED "generuje" nasze "napięcie wzorcowe/referencyjne" o względnie stałej wartości. A tranzystor T1 pełni właśnie rolę wzmacniacza błędu jaki występuje pomiędzy napięciem (wzorcowym) na bazie T1 a częścią napięcia wyjściowego (próbką napięcie wyjściowego) podawanego na emiter przez dzielnik napięcia R2,R3. I teraz wzrost napięcie na wyjściu podnosi napięcie na emiterze o to przytyka T1 i w konsekwencji także T2 co obniża Uwy. Albo gdy Uwy maleje, napięcie na emiterze maleje, a to otwiera tranzystor T1 bardziej, T2 też zostanie bardziej otwarty a to oznacza wzrost Uwy.
Jak widać układ stara się utrzymać Uwy na niezmiennym pozimnienie wyznaczonym przez napięcie wzorcowe i stosunek rezystorów R2,R3.

ODPOWIEDZ