Witam mam problem ze swoim zadaniem. Mianowicie chodzi o zabezpieczenie prądowe. Nie mogę użyć bezpiecznika i to nie ma być ogranicznik prądu.Ograniczenie dotyczy każdego z napięć osobno,a przekroczenie dopuszczalnego prądu wyłącza zasilacz.
Tutaj jest treść całego zadania w razie niejasności.
Zaprojektować i zbudować model symulacyjny układu AC/DC o następujących parametrach:
1. Układ zasilany jest napięciem przemiennym sinusoidalnym o częstotliwości 50 Hz (amplituda dowolna – zakładamy ze zastosowano odpowiedni transformator)
2. Stałe napięcie wyjściowe powinny być stabilizowane
3. Poziomy dostępnych napiec wyjściowych dla użytkownika końcowego
a) 12 V
b) 5 V
4. W układzie powinien być zaimplementowany układ zabezpieczeń, który odłącza odbiorniki w przypadku przekroczenia prądu na poziomie 1 A (niezależnie od wartości zasilającego 12 V lub 5 V)
5. Zadanie dodatkowe : zastosowano akumulator o napięciu 12V, który zostanie automatycznie wykorzystany jako źródło zasilania układu w przypadku zanik napięcia przemiennego
Prosiłbym o jakieś podsunięcie pomysłu lub wytłumaczenie tego w sposób łopatologiczny:)!
Z góry dziękuje.
zasilacz
Rada na przyszłość, przed i za stabilizatorem daj zestaw kondensatorów:
- od 1uF do 10uF (tantalowy lub ceramiczny)
- 100nF ceramiczny dobrej jakości
'Duży' elektrolit wolno dawać tylko przed stabilizatorem, a więc 220uF zza stabilizatora wylatuje.
Przed każdym stabilizatorem (miedzy kondensator główny a ceramiczne przypisane do stabilizatora) włączasz rezystor szeregowy do pomiaru prądu np. 1 om. Na rezystor zapinasz wejścia wzmacniacza operacyjnego różnicowego np.: http://www.leon-instruments.pl/2013/09/ ... talny.html lub http://www.leon-instruments.pl/2013/09/ ... icowy.html a za nim dajesz komparator i masz sygnalizację przeciążenia.
Co dalej z tym sygnałem? Pokombinuj sam. Ja bym dał klasyczny LM317 jako stabilizator, wtedy jednym tranzystorem zmniejszasz napięcie wyjściowe z ustalonego do około 1.2V (gratis można dodać softstart na 1 kondensatorze lub dać potencjometr i mieć napięcie wyjściowe regulowane o kilkanaście %). Możliwa jest też wersja z przekaźnikiem odcinającym albo stabilizatory 5V/12V które mają dodatkowe wejście - wyłącznik. Czwarte wyjście to stabilizacja napięcia na wzmacniaczu operacyjnym i tranzystorze, rozwiązanie typowo szkolne, ale chyba tego oczekuje klient.
No i zgodnie z zadaniem, rozważ czy zwarcie na linii 5V kładzie jedną czy obie linie, czy sygnał trzeba zatrzasnąć na stałe czy po chwili ponownie włączyć zasilacz.
I na deser, między trafem a głównym elektrolitem można dla szpanu dać cewkę (dławik). Sam pomyśl gdzie i dlaczego.
- od 1uF do 10uF (tantalowy lub ceramiczny)
- 100nF ceramiczny dobrej jakości
'Duży' elektrolit wolno dawać tylko przed stabilizatorem, a więc 220uF zza stabilizatora wylatuje.
Przed każdym stabilizatorem (miedzy kondensator główny a ceramiczne przypisane do stabilizatora) włączasz rezystor szeregowy do pomiaru prądu np. 1 om. Na rezystor zapinasz wejścia wzmacniacza operacyjnego różnicowego np.: http://www.leon-instruments.pl/2013/09/ ... talny.html lub http://www.leon-instruments.pl/2013/09/ ... icowy.html a za nim dajesz komparator i masz sygnalizację przeciążenia.
Co dalej z tym sygnałem? Pokombinuj sam. Ja bym dał klasyczny LM317 jako stabilizator, wtedy jednym tranzystorem zmniejszasz napięcie wyjściowe z ustalonego do około 1.2V (gratis można dodać softstart na 1 kondensatorze lub dać potencjometr i mieć napięcie wyjściowe regulowane o kilkanaście %). Możliwa jest też wersja z przekaźnikiem odcinającym albo stabilizatory 5V/12V które mają dodatkowe wejście - wyłącznik. Czwarte wyjście to stabilizacja napięcia na wzmacniaczu operacyjnym i tranzystorze, rozwiązanie typowo szkolne, ale chyba tego oczekuje klient.
No i zgodnie z zadaniem, rozważ czy zwarcie na linii 5V kładzie jedną czy obie linie, czy sygnał trzeba zatrzasnąć na stałe czy po chwili ponownie włączyć zasilacz.
I na deser, między trafem a głównym elektrolitem można dla szpanu dać cewkę (dławik). Sam pomyśl gdzie i dlaczego.