Teraz tak, jeżeli zmiany środowiskowe, tu konkretnie Natlenienie i temperatura nie są krytycznym czynnikiem, a nie powinny bo w akwarium pewnie masz tez rośliny, to system awaryjny nie musi działać od razu.
Już tłumaczę czemu.
Otóż sieć energetyczna jest zbudowana tak, że w przypadku zaniku zasilania, zaczyna działać tzw. APZ Automatyczne Ponownie Załączenie które po 15 minutach od zaniku zasilania próbuje je automatycznie przywrócić. Takie próby sa podejmowane dwie, czyli cykli trwa do 30 minut.
W tym czasie właściwie nie trzeba nic robić, tylko odmierzać sobie czas np Watchdogiem w CPU, bo precyzja żadna tu nie jest potrzebna. Akwarium można zaizolować od dna, i od góry (pokrywa), dzięki temu straty ciepła będą obniżone. Tlenu też powinno starczyć na te 30 minut. Prostszego sposobu oszczędzania energii i wydłużenia działania nie wymyślisz. Reszta to kwestia projektu UPSa i oprzyżądowania.