Rezystor po wlutowaniu daje inny opór od nominalnego

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
vladimir_grubin
-
Posty: 2
Rejestracja: 21 sie 2013, 8:37
Lokalizacja: Warszawa

Rezystor po wlutowaniu daje inny opór od nominalnego

Post autor: vladimir_grubin » 21 sie 2013, 9:17

Witam użytkowników Elportalu.

Piszę pierwszego posta na forum, ponieważ spotkałem się z problemem, który przekracza moją niewielką wiedzę z elektroniki i nie potrafię sobie tego sam wytłumaczyć.

Budowałem układ, który miał być dodatkowymi światłami pozycyjnymi oraz stop wbudowanymi w kufer motocykla. Całość miała zostać podpięta do istniejącej instalacji 12V i oparta na LEDach. Zaplanowałem dwie grupy po 6 diód, z których każda była podpięta do równoległego układu dwóch rezystorów (zgodnie z rysunkiem układu w załączniku) 1 kOhm, 0,25W dla pracy normalnych świateł, oraz 120 Ohm, 1W dla świateł stop.

Po zlutowaniu okablowania z rezystorami sprawdziłem miernikiem opór na poszczególnych wiązkach i ku mojemu zdumieniu rezystor 1kOhm daje w KAŻDYM przypadku opór około 266 Ohmów. Drugi rezystor działa poprawnie i pokazuje 120 Ohmów w każdej z testowanych wiązek. Nie ma szansy, abym się pomylił i wlutował rezystory o innym oporze, a pozostałe, których nie wykorzystałem wykazują opór taki jak nominalny, czyli 1KOhm.

Gdzie jest problem, szanowni użytkownicy, bo ja nie mam pomysłu? Czy jest jakiś błąd w układzie?

Z sytuacji wybrnąłem dodając na głównym kablu rezystor 820 Ohm, 1W i teraz dla każdej wiązki opór waha się w granicach 1070Ohmów przy pomiarach.

Vladimir
Załączniki
światła tylne.jpg

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 21 sie 2013, 10:27

No ale popatrz z "punktu widzenia" jednego rezystora 1 k co masz do niego podłączone i to daje Ci taka wypadkową właśnie, no i odwrotnie popatrz od strony 120 ohm :)
Lepiej już dać np po 120 w szereg z każdą diodą a potem jeden wspólny rezystor do +12 (i do wszystkich połączonych 120ohm) który w zależności od potrzeby byłby zwierany przełącznikiem lub nie.
Ostatnio zmieniony 21 sie 2013, 10:44 przez Wojtek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Artyliusz
Użytkownik
Posty: 305
Rejestracja: 06 sty 2013, 14:10
Lokalizacja: Z Polski
Kontakt:

Post autor: Artyliusz » 21 sie 2013, 10:37

Podstawy miernictwa mówią, gdy chcemy zbadać rezystancję opornika, a jest on wlutowany w układ, należy co najmniej jedną jego nóżkę wylutować. W innym wypadku wynik pomiaru może być nierzetelny. :wink:


Również mogłeś pomylić się w punktach pomiarowych, skoro wszystko masz na przewodach. Różne rzeczy się zdarzają. :)

vladimir_grubin
-
Posty: 2
Rejestracja: 21 sie 2013, 8:37
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: vladimir_grubin » 21 sie 2013, 12:58

No ale popatrz z "punktu widzenia" jednego rezystora 1 k co masz do niego podłączone i to daje Ci taka wypadkową właśnie, no i odwrotnie popatrz od strony 120 ohm :)
Rozumiem, że prąd przy tych połączeniach znajduje "inne ścieżki" i zmierzony opór to wypadkowa całego zestawu rezystorów. Rozważę wymianę na 120Ohm całości i dodatkowo na stale włączonej części układu dodam na głównej wiązce dodatkowy rezystor, tak, aby uzyskać 1kOhm na każdej gałęzi wyjściowej.

A tak trochę teoretyzując, czy dodanie diody przed każdym rezystorem również doprowadziłoby do uzyskania zakładanego efektu?
Podstawy miernictwa mówią, gdy chcemy zbadać rezystancję opornika, a jest on wlutowany w układ, należy co najmniej jedną jego nóżkę wylutować. W innym wypadku wynik pomiaru może być nierzetelny. :wink:
No widzisz, tego nie wiedziałem. Ale czytam, pytam bo zielony jestem strasznie, a lubię jak teoria pokrywa mi się z praktyką.

ODPOWIEDZ